Do portu na Mierzei Wiślanej dotarł pierwszy statek
eastnews/Andrzej Iwanczuk/Reporter
Autor Radosław Święcki - 23 Stycznia 2021

Port na Mierzei Wiślanej przyjął pierwszy statek. Niedługo mają być kolejne

"Amanda" - taką sympatyczną nazwę ma pierwszy statek, który przypłynął wczoraj do nowo budowanego Portu Zewnętrznego na Mierzei Wiślanej ze szwedzkiego portu Flikvik. Na jego pokładzie znalazło się ponad 1500 ton kamienia hydrotechnicznego, który ma posłużyć do budowy falochronów przy powstającym kanale żeglugowym. Niebawem spodziewany jest kolejny taki transport.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Do nowego portu na Mierzei Wiślanej przypłynął pierwszy statek
  • Kiedy spodziewany jest kolejny statek
  • Czy pandemia opóźni budowę kanału żeglugowego

„Amanda” dotarła na Mierzeję Wiślaną

Nowo budowany Port Zewnętrzny na Mierzei Wiślanej przyjął w czwartek rano pierwszy statek. Jak podaje Polska Agencja Prasowa statek przypłynął ze szwedzkiego portu Flivik, a na jego pokładzie znalazło się ponad 1653 ton kamienia hydrotechnicznego, który posłuży do budowy falochronów przy powstającym kanale żeglugowym.

Budujące kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną konsorcjum NDI/Besix poinformowało w piątek, że transport kamienia hydrotechnicznego właśnie drogą morską ma pozwolić na odciążenie lokalnych dróg na Mierzei Wiślanej.

Wspomniany pierwszy statek, który wpłynął do portu przez Morze Bałtyckie i Zatokę Gdańską to „Amanda”. Port tworzą dwa falochrony, Zachodni ma na obecnym etapie budowy 240 metrów długości (docelowo ma mieć 340 metrów), zaś Wschodni ma 330 metrów długości (docelowo ma mieć 1000 metrów).

- To dla nas niezwykła chwila. Wybudowaliśmy na Zatoce praktycznie nowy port. Nasze nabrzeże ma infrastrukturę umożliwiającą przyjęcie statków, taką, jak polery cumownicze, odbojnice, jest też oświetlone. Na akwenie wystawiliśmy też 7 bojek nawigacyjnych ze światłami wskazującymi drogę statkom – mówi cytowany przez PAP Bartosz Zabłocki, kierownik robót hydrotechnicznych z firmy NDI.

Zabłocki zdradza, że niebawem, bo już w przyszłym tygodniu spodziewany jest kolejny statek z kamieniem hydrotechnicznym na pokładzie.

Agencja przytacza również wypowiedź ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, który podkreśla, że budowa kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną jest strategiczną inwestycją realizowaną przez rząd i na jego budowę nie będzie miała wpływu obecna sytuacja w kraju.

- Ani epidemia, ani zima nie zatrzymują tej budowy. Dzięki temu możemy z optymizmem spoglądać na dalszy harmonogram prac – powiedział Adamczyk.

PAP podaje, że budujące kanał żeglugowy konsorcjum planuje drogą morską przetransportować co najmniej 140 tys. ton kamienia hydrotechnicznego, czyli ok. 60-70 statków. Cumując w porcie, są one dodatkowo chronione przed ewentualnymi złymi warunkami pogodowymi przez tymczasową groblę usypaną z kamienia.

Budowa na półmetku

Rozładunek ze statków trwa około 10 godzin i odbywa się przy pomocy specjalnej koparki z chwytakiem do kamienia. Kamień po rozładowaniu hałdowany jest na placach składowych za nabrzeżem Południowym i praktycznie od razu wbudowywany w falochrony.

Pierwszy etap budowy Kanału Żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną jak przypomina PAP rozpoczął się jesienią 2019 roku. Obecnie budowa jest na półmetku i ma zakończyć się (jeśli wierzyć zapewniom ministra, że przez pandemię nie będzie opóźnień) w połowie 2022 roku.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News