Kosiniak-Kamysz przejmuje pomysł Nawrockiego. Nowy projekt od PSL. "Tych pieniędzy nie odpuszczę"
Niestabilna sytuacja geopolityczna wymusza poszukiwanie niestandardowych źródeł finansowania polskiej armii. Obronność staje się priorytetem, a resort sięga po narzędzia, które dotychczas uchodziły za absolutnie nietykalne. W kontekście ustawy o “SAFE 0%” gra toczy się nie tylko o militarne bezpieczeństwo, ale i wieloletnią stabilność makroekonomiczną całego państwa. Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) zapowiedział, jak ludowcy zamierzają przerobić pomysł prezydenta Karola Nawrockiego.
- Polska stale inwestuje w obronność
- Ustawa o SAFE zawetowana przez prezydenta. W zamian własny projekt
- Ludowcy “liftingują” SAFE 0%. Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada konkretne kroki
Polska stale inwestuje w obronność
Polska, jako państwo graniczne sojuszu północnoatlantyckiego, znalazła się w centrum geostrategicznej układanki, a obronność przestała być jedynie nośnym hasłem wyborczym, a stała się twardą kalkulacją budżetową. Trwająca wojna w Ukrainie oraz konflikty na Bliskim Wschodzie przypominają o kruchości pokoju, stąd nasz kraj w historycznie rekordowym tempie modernizuje wojsko, co naturalnie wiąże się z gigantycznymi nakładami.
Wydatki na ten cel przekroczyły już pułap 4 proc. krajowego produktu brutto, co stawia nas w ścisłej czołówce państw NATO według raportu z lutego 2026 roku. Potrzeby rosną z każdym miesiącem, a same zakupy samolotów bojowych czy systemów obrony przeciwlotniczej to zaledwie wierzchołek potężnej finansowej góry lodowej. Jesteśmy doceniani jako kluczowy członek NATO, co znajduje odzwierciedlenie w zacieśnionej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Pomoc USA obejmuje szybki transfer technologii i stałą obecność wojsk amerykańskich, wspartą wielomiliardowymi pożyczkami w ramach mechanizmu Foreign Military Financing. Skutki tej kooperacji są widoczne w potencjale odstraszania, jednak zamorscy partnerzy regularnie przypominają, że własne bezpieczeństwo trzeba samodzielnie finansować.

Nad rozbudową sił zbrojnych czuwa Władysław Kosiniak-Kamysz. Jako minister obrony narodowej dysponuje on niezwykle szerokimi kompetencjami w wyznaczaniu długofalowych kierunków rozwoju armii, jednak funkcje te wymagają umiejętności zarządzania permanentnym niedoborem kapitału. Bieżące koszty rosną w lawinowym tempie, a standardowe pule budżetowe szybko okazują się niewystarczające.
Ustawa o SAFE zawetowana przez prezydenta. W zamian własny projekt
Europejską odpowiedzią na dotkliwe braki kapitałowe krajów wschodniej flanki miał być projekt SAFE, czyli unijny instrument finansowania inwestycji strategicznych, przyjęty w ramach wspólnej polityki obronnej. Założenia tego funduszu opierały się na wykorzystaniu finansowania dłużnego Unii Europejskiej w celu wykreowania preferencyjnych linii kredytowych dla przemysłu zbrojeniowego.
Inicjatywa od samego początku budziła skrajne emocje w brukselskich kuluarach. Część zachodnich stolic panicznie obawiała się utraty kontroli nad wydatkami, podczas gdy kraje wschodniej flanki oczekiwały natychmiastowych działań stymulujących produkcję amunicji. Dyplomatyczne dyskusje przedłużały się w nieskończoność. Czarę goryczy przelało ostatecznie stanowcze weto, które w kluczowym momencie zastosował urzędujący prezydent Karol Nawrocki. Głowa państwa publicznie uznała, że narzucane przez urzędników warunki kredytowania zbyt mocno ingerują w suwerenność.

Decyzja ta spotkała się z gorącym aplauzem części sceny politycznej, ale jednocześnie zablokowała polskiemu wojsku dostęp do tej konkretnej ścieżki pozyskania taniego pieniądza. Choć mechanizm SAFE nadal funkcjonuje w skali europejskiej, weto prezydenta zmusiło polski rząd do szukania alternatywnych rozwiązań finansowych. Bez dostępu do tego unijnego instrumentu ministerstwo musi szukać wielomiliardowego kapitału w oparciu o inne źródła krajowe i zagraniczne, co przy napiętym budżecie stanowi zadanie absolutnie karkołomne. W gabinetach momentalnie zaczęto dyskutować o monetyzacji kluczowych, narodowych aktywów.
Ludowcy “liftingują” SAFE 0%. Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada konkretne kroki
Wicepremier i minister obrony narodowej zapowiada złożenie w Sejmie projektu ustawy, który ma umożliwić finansowanie wydatków na bezpieczeństwo z zysku Narodowego Banku Polskiego. Propozycja Polskiego Stronnictwa Ludowego stanowi odpowiedź na wcześniejszy projekt prezydencki oraz jego krytykę ze strony rządu, ma być jego "poprawioną” i bardziej zgodną z konstytucją wersją.
Będzie wielki projekt bezpieczeństwa, który przyspiesza budowę polskiej armii, najsilniejszej w Europie do 2030 roku. Więc ja tym pieniędzmi jestem zainteresowany. Ja powiem więcej. Ja tych pieniędzy nie odpuszczę, SAFE europejski zrealizujemy i zrobimy wszystko, żeby sięgnąć i otworzyć ten sejf z Narodowego Banku Polskiego, tak szczelnie regulowany przez ostatnie cztery lata - zapowiedział Kosiniak-Kamysz.
Jak podkreśla szef MON, środki pozyskane w ten sposób nie byłyby przeznaczone wyłącznie na rozwój sił zbrojnych. Projekt obejmuje także wsparcie dla innych służb mundurowych, takich jak policja czy Straż Graniczna, a także inwestycje w cyberbezpieczeństwo, nowe technologie oraz infrastrukturę transportową istotną dla mobilności wojska. Zakres ten odpowiada założeniom europejskiego instrumentu SAFE, z którego Polska, mimo prezydenckiego weta wobec ustawy wdrożeniowej, nadal zamierza korzystać.
Oczywiście najprościej by było, gdyby zysk NBP był przelewany w ramach istniejących ustaw, ale jeżeli tak się nie dzieje, to my jako PSL, jako minister obrony nie zmarnuję żadnej okazji, żeby skorzystać z pieniędzy na bezpieczeństwo, przede wszystkim na siły zbrojne, ale też na wszystkie inne formacje - zadeklarował szef MON.
Kosiniak-Kamysz wyraźnie zaznacza, że jego celem jest maksymalne wykorzystanie dostępnych źródeł finansowania dla wzmocnienia bezpieczeństwa państwa. W jego ocenie środki z NBP powinny trafiać bezpośrednio do budżetu i być kierowane na cele obronne, zamiast pozostawać niewykorzystane. Proponowana ustawa ma również rozwiać obawy, że pieniądze te mogłyby zostać użyte do łatania deficytu budżetowego, według deklaracji ministra, ich przeznaczenie byłoby ściśle ograniczone do szeroko rozumianego bezpieczeństwa.
Plan PSL wpisuje się w szerszą strategię przyspieszenia modernizacji polskiej armii. Wicepremier zapowiada, że połączenie środków z europejskiego programu SAFE oraz potencjalnych funduszy z NBP pozwoli znacząco zwiększyć tempo inwestycji i zbliżyć Polskę do celu budowy jednej z najsilniejszych armii w Europie do 2030 roku.