Eksperci ING z niepokojącymi prognozami dotyczącymi inflacji
flickr/marco verch
Autor Radosław Święcki - 16 Grudnia 2020

Eksperci ING i Pekao niestety zgodni. W przyszłym roku zaciśniemy pasa

Tak jak przez cały 2020 rok zmagaliśmy się z pandemią, tak przez przyszły rok przyjdzie nam znosić trudy wysokiej inflacji. Według analityków ING ceny w 2021 roku zwiększą się średnio o 2,8 proc. rdr., co oznacza, że trzeba będzie zacisnąć pasa. Równie złe prognozy wieszczą eksperci banku Pekao.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego w przyszłym roku trzeba będzie zacisnąć pasa
  • Jakiego wzrostu cen należy spodziewać się w 2021 roku
  • Jakie opłaty wejdą w życie w przyszłym roku

Eksperci ING o inflacji

Być może gdyby nie pandemia koronawirusa jednym z najbardziej znienawidzonych słów w 2020 roku byłaby "inflacja". Skutki tej każdego dnia odczuwają w końcu nasze portfele. Eksperci nie pozostawiają złudzeń, że lepiej nie będzie i trzeba się przygotować na dalsze zaciskanie pasa.

We wtorek Główny Urząd Statystyczny potwierdził, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie br. wzrosły o 3 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Z kolei w ujęciu miesięcznym inflacja wzrosła o 0,1 proc. W tym roku inflacja poniżej poziomu 3 proc. spadała jedynie dwukrotnie. Stało się to w maju, a później w sierpniu (w obu tych miesiącach wyniosła 2,9 proc.). Z kolei rekordowy poziom 4,7 proc. (największy od blisko 10 lat) odnotowano w lutym.

Do danych Głównego Urzędu Statystycznego odnieśli się analitycy ING. Według nich utrzymująca się wysoka inflacja bazowa jest efektem głównie rosnących cen usług (o blisko 8 proc.).

- W ujęciu rocznym przyspieszył wzrost opłat za wywóz śmieci. GUS ponownie odnotował wysoki wzrost cen usług telekomunikacyjnych, 6,2 proc. r/r wobec 5,2 proc. r/r w październiku - podkreślają cytowani przez PAP analitycy banku.

Analitycy zwracają również uwagę na wysokie ceny usług wymagających bliskiego kontaktu (chodzi o lekarzy, dentystów czy fryzjerów). To jest wynikiem m.in. podniesienia kosztów związanych z dostoswaniem tych miejsc do wymogów sanitarnych.

Jak wspomniano, prognozy ekspertów co do najbliższej przyszłości nie napawają optymizmem. W ich ocenie w całym 2021 roku ceny średnio zwiększą się o 2,8 proc. rdr., a w I kwartale przyszłego roku inflacja zwolni do 2,5 proc. Według analityków istotnym czynnikiem wyższej inflacji będzie wzrost cen administrowanych.

- Szacujemy, że same koszty energii dla gospodarstw domowych będą wyższe o ok. 10 proc. Złożą się na to opłaty mocowa i OZE oraz wyższe ceny energii wytworzonej. Podbije to przyszłoroczny CPI o co najmniej 0,4 pp. - podkreślają analitycy ING, przypominając jednocześnie, że w 2021 roku wejdzie w życie podatek cukrowy, ma wejść podatek handlowy, a także nastąpi wzrost opłat za wywóz śmieci, co łącznie podbije ceny o 0,6 pp.

Prognozy Pekao

Dobrych wiadomość nie przekazuje również ekonomista Pekao Adam Antoniak. Oceniając listopadowy poziom inflacji w porównaniu z tym sprzed roku podkreśla, że w największym stopniu przyczyniły się do niego wyższe ceny związane z użytkowaniem mieszkania (6,1 proc. rdr), restauracji i hoteli (5,8 proc. rdr), czy zakupu żywności (2 proc. rdr).

Sam listopad jak wskazuje cytowany przez PAP ekonomista, przyniósł dalszy wzrost kosztów wywozu śmieci (w ujęciu rocznym ceny są już o 53,5 proc. wyższe), cen usług telekomunikacyjnych, usług związanych z rekreacją i sportem oraz usług turystyki zorganizowanej.

Antoniak prognozuje, że w przyszłym roku ceny wzrosną średniorocznie o ok. 2,3 proc.. Także podobnie jak analitycy ING przypomina, że na wyższe ceny w przyszłym roku oddziaływać będzie podatek cukrowy, opłaty mocowa i OZE. Polacy muszą się również liczyć ze wzrostami opłat bankowych.

Mimo małżeństwa spadku nie odziedziczysz. Niektóre zapisy mogą Cię go pozbawićMimo małżeństwa spadku nie odziedziczysz. Niektóre zapisy mogą Cię go pozbawićCzytaj dalej

Artykuły polecane przez redakcję Biznesinfo:

  1. Potwierdzone: Rząd przygotowuje nowy program dla seniorów. Jest się z czego cieszyć, na start 40 mln zł
  2. 66-latka znalazła na ulicy 10 tys. zł. Później policjantom opadły szczęki
  3. Zapomnisz i zapłacisz nawet 8400 zł. Od nowego roku kary dla właścicieli aut wystrzelą jak nigdy wcześniej

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News