Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > Dają etat i prawie 13 tys. zł miesięcznie. Szukają do pracy, w której nie liczy się wykształcenie
Julia Bogucka
Julia Bogucka 24.03.2026 16:57

Dają etat i prawie 13 tys. zł miesięcznie. Szukają do pracy, w której nie liczy się wykształcenie

Dają etat i prawie 13 tys. zł miesięcznie. Szukają do pracy, w której nie liczy się wykształcenie
Fot. pixelshot/CanvaPro

Ofert zatrudnienia dla osób bez wyższego wykształcenia przybywa, a proponowane stawki potrafią dziś konkurować z pensjami menedżerów średniego szczebla. Niedobór rąk do pracy sprawia, że przedsiębiorcy muszą sięgać głębiej do kieszeni. Gdzie można liczyć na rekordowe wynagrodzenie na start?

  • Polski rynek pracy w obliczu wyzwań
  • Tych pracowników dziś brakuje
  • Prawie 13 tys. zł brutto miesięcznie za wykonywanie tych prac

Polski rynek pracy w obliczu wyzwań

Obecny rynek pracy w Polsce ulega bardzo dynamicznym przeobrażeniom, które coraz wyraźniej faworyzują osoby gotowe do podjęcia realnego wysiłku. Jak wynika z najnowszych danych GUS, stopa bezrobocia utrzymuje się na historycznie niskim poziomie, wynosząc około 6 proc. Według ujednoliconej metodologii Eurostatu (badanie ze stycznia 2026 roku), nasz kraj znajduje się w ścisłej czołówce państw Unii Europejskiej z najniższym odsetkiem osób aktywnie poszukujących zatrudnienia. Taka sytuacja makroekonomiczna sprawia, że pracodawcy mają ogromne trudności ze skompletowaniem odpowiednich kadr, szczególnie w segmentach niewymagających dyplomów uczelni wyższych. W rezultacie praca fizyczna stopniowo przestaje być synonimem niskich zarobków i braku perspektyw, stając się często przepustką do ponadprzeciętnych dochodów. 

Dają etat i prawie 13 tys. zł miesięcznie. Szukają do pracy, w której nie liczy się wykształcenie
Fot. EVG Kowalievska/Pexels/CanvaPro

Najbardziej dochodowe branże to obecnie szeroko pojęta logistyka, nowoczesne przetwórstwo przemysłowe oraz budownictwo infrastrukturalne. Obowiązki bywają tam zróżnicowane, od zautomatyzowanej obsługi skomplikowanych linii produkcyjnych po ciężkie roboty ziemne przy inwestycjach drogowych. Średnie zarobki w tych sektorach regularnie rosną w tempie szybszym niż średnia dla całej gospodarki.

Pracownicy, zwłaszcza ci posiadający dodatkowe uprawnienia (certyfikaty na wózki widłowe czy uprawnienia spawalnicze), mogą dziś swobodnie negocjować znakomite warunki finansowe. Co jednak kluczowe, nawet bez specjalistycznych dokumentów można liczyć na doskonałe stawki, o czym świadczą pojawiające się na branżowych portalach ogłoszenia. Zjawisko to będzie przybierać na sile wraz z procesem starzenia się polskiego społeczeństwa oraz odpływem części migrantów do państw Europy Zachodniej, co wymusza radykalną zmianę strategii rekrutacyjnych.

Tych pracowników dziś brakuje

Sektorem gospodarki, który prawdopodobnie najboleśniej odczuwa obecne braki kadrowe, jest szeroko rozumiane utrzymanie czystości i gospodarka odpadami. Prace gospodarcze, zaawansowane sprzątanie dużych obiektów przemysłowych czy transport nieczystości to domena, w której rotacja załogi bywa gigantyczna. Z reguły zajmują się tym osoby o podstawowym wykształceniu, szukające przede wszystkim pewnego, wieloletniego zatrudnienia. Tacy pracownicy są absolutnie niezbędni do codziennego funkcjonowania wielkich zakładów produkcyjnych, tętniących życiem galerii handlowych, a także placówek ochrony zdrowia.

Dają etat i prawie 13 tys. zł miesięcznie. Szukają do pracy, w której nie liczy się wykształcenie
Fot. AndreyPopov/Getty Images/CanvaPro

Praca ta wiąże się jednak z licznymi uciążliwościami, które skutecznie odstraszają kandydatów z młodszego pokolenia. Zatrudnienie w tym sektorze oznacza konieczność wykonywania obowiązków niezależnie od panujących warunków atmosferycznych. Piekielny upał, siarczysty mróz czy ulewny deszcz nie zwalniają ekipy z obowiązku terminowego opróżnienia miejskich kontenerów lub porannego odśnieżenia dróg dojazdowych. Dodatkowo osoby zatrudnione na takich stanowiskach mają często bezpośredni kontakt z niebezpiecznymi substancjami biologicznymi.

Transport specyficznych odpadów medycznych czy utylizacja pozostałości poprodukcyjnych wymaga szczególnej ostrożności, odzieży ochronnej i rygorystycznego przestrzegania procedur sanitarnych. Te obiektywne niedogodności, połączone z olbrzymią odpowiedzialnością za bezpieczeństwo epidemiologiczne otoczenia, sprawiają, że zdesperowani pracodawcy muszą kusić kandydatów bardzo atrakcyjnymi stawkami. Coraz częściej oferują oni nie tylko solidną podstawę, ale również pakiety benefitów pozapłacowych, w tym prywatną opiekę medyczną, byle tylko zatrzymać pracownika na dłużej.

Zobacz też: Podwyżki w armii 2026: Od szeregowego do admirała – oto nowe kwoty

Prawie 13 tys. zł brutto miesięcznie za wykonywanie tych prac

Najlepszym dowodem na to, jak mocno wyceniana jest obecnie na rynku gotowość do podjęcia ciężkiej pracy, jest oferta opublikowana przez Szpitalne Centrum Medyczne w Goleniowie. Placówka ta, będąca kluczowym ośrodkiem leczniczym w regionie, od pewnego czasu poszukuje kluczowego pracownika. Tym razem jednak wcale nie chodzi o wakat dla lekarzy specjalistów czy pielęgniarek. 

Szpital poszukuje osoby na stanowisko robotnika gospodarczego, a proponowane wynagrodzenie wynosi imponujące 12 720 zł brutto miesięcznie. Co zaskakujące, ta lukratywna propozycja kierowana jest do osób bez żadnego udokumentowanego doświadczenia zawodowego. Formalnym wymogiem nakreślonym przez dyrekcję jest zaledwie wykształcenie podstawowe lub zawodowe. Zakres codziennych obowiązków przypisanych do tego świetnie płatnego etatu jest jednak nadzwyczaj szeroki. Obejmuje on kompleksowe sprzątanie terenów zewnętrznych wokół lecznicy, regularne koszenie trawy, zimowe odśnieżanie ciągów komunikacyjnych, a także samodzielne przeprowadzanie bieżących napraw drobnych usterek technicznych. Kluczowym i najtrudniejszym elementem układanki jest bezpieczny transport oraz ścisła, zgodna z przepisami segregacja odpadów komunalnych i medycznych na całym obszarze szpitalnego kampusu.

Rekordowa kwota w Goleniowie to bezpośrednia wypadkowa kilku kluczowych zjawisk. Praca fizyczna przy zakaźnych odpadach szpitalnych niesie za sobą wymierne ryzyko zawodowe, wymagając przy tym absolutnej dyscypliny higienicznej. Ponadto w regionach przygranicznych polskie instytucje muszą na co dzień konkurować o personel z rynkiem niemieckim, gdzie zarobki w euro skutecznie kuszą mieszkańców do dojazdów za granicę. 

Przypadek goleniowskiego ośrodka dobitnie pokazuje szerszy trend, z którym będziemy mieć w przyszłości do czynienia coraz częściej. To właśnie fizyczna odporność na trudne warunki bywa dużo szybszą przepustką do rynkowej elity finansowej niż kolejny dyplom wyższej uczelni.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Ciasto w sklepie
Tak oszukują na ciastkach i wypiekach. Producenci wciskają kit, a ty nadal za to płacisz
Kurier praca
Tyle zarabia kurier. Ta kwota to nie żart, w tej firmie płacą najwięcej
Dom podwórko
Lepiej pozbądź się takich dekoracji sprzed domu. 1000 zł kary za każdy dzień
Transport system kaucyjny
Płacą 8 tys. zł brutto, a telefony dzwonią bez przerwy. Nowy zawód dzięki systemowi kaucyjnemu
Oferty pracy
W tej pracy nie potrzebujesz nawet matury. Płacą nawet 19 tys. zł
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: