biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Twój portfel > Możliwa reglamentacja cen za maseczki. Pomysł ma zwolenników
Maria Glinka
Maria Glinka 28.02.2021 01:00

Możliwa reglamentacja cen za maseczki. Pomysł ma zwolenników

Możliwa reglamentacja cen za maseczki. Pomysł ma zwolenników
Biznesinfo

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są nowe zasady dotyczące zakrywania nosa i ust

  • Dlaczego rząd powinien wprowadzić odgórne ceny za maseczki

  • Jaką politykę maseczkową prowadzą państwa sąsiadujące z Polską

Uregulowane ceny za maseczki? Pojawił się już pierwszy pomysł

Maseczki to od niemal roku pandemiczny obowiązek, a ich ceny - dodatkowy wydatek. Wszystko wskazuje na to, że środki ochrony i koszty z nimi związane pozostaną z nami na dłużej. Od blisko tygodnia obserwujemy wzrost zachorowań na koronawirusa, który zdaniem ekspertów oznacza początek trzeciej fali pandemii. Tylko dzisiaj Ministerstwo Zdrowia odnotowało 10 099 nowych infekcji, czyli o ponad 2 tys. więcej niż w zeszłą niedzielę.

Z uwagi na niepokojące przyrosty zachorowań rząd zdecydował się doprecyzować zasady zakrywania nosa i ust. - Przyłbice nie, chusty nie, maseczki tak - mówił w ubiegłym tygodniu szef resortu zdrowia Adam Niedzielski. Forsal podaje, że zgodnie z obowiązującymi zasadami obywatele mają nakaz zasłaniania twarzy wyłącznie przy użyciu maseczek.

- To bardzo dobry ruch. Od dawna mówiliśmy, że przyłbice to pseudoobrona. Należy wrócić do masek profesjonalnych, które spełniają wymogi filtrujące. Przyłbica to żaden filtr, tylko rozpryskiwanie kropel, które znajdują się w wydychanym powietrzu - ocenił na antenie Radia ZET prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej.

Jednak jego zdaniem rząd powinien obrać bardziej zdecydowany kurs i ustanowić odgórne ceny za maseczki. Rząd zezwala na stosowanie maseczek materiałowych, jednak rekomenduje noszenie maseczek chirurgicznych i filtrujących np. FFP2 i N95. Ceny tego typu środków ochronnych są niekiedy znacznie wyższe i nie każdy Polak może sobie na nie pozwolić.

- Kiedy wprowadza się nakaz noszenia właściwych masek filtrujących, to powinno się równocześnie zabezpieczyć możliwość nabycia takich maseczek, bo części społeczeństwa nie stać na to, by kupić taką profesjonalną maseczkę - ocenił prof. Matyja. Odgórnie wyznaczone ceny maseczek mogłyby rozwiązać finansowe problemy niektórych obywateli i co najważniejsze - ograniczyć transmisję koronawirusa.

Jakie są ceny maseczek profesjonalnych?

Portal medonet.pl podaje, że droższe modele, wyposażone w zawór, są bardziej skutecznie, co przekłada się na ceny. Koszt tego typu maseczki waha się między kilkanaście, a kilkadziesiąt złotych. Na serwisie aukcyjnym Allegro można znaleźć maseczkę FFP2 z zaworem np. za 35 zł. Ceny maseczek bez zaworu są kilkukrotnie niższe.

- Jeśli chcemy ponownie założyć tę samą maskę, to musimy ją najpierw zdezynfekować. Maski FFP2 i FFP3 można dekontaminować chociażby promieniowaniem UV lub nadtlenkiem wodoru. Maska chroni pod warunkiem, że ją właściwie użytkujemy - tłumaczył dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19.

Maseczki za granicą. Jakie są zasady zakrywania nosa i ust u sąsiadów?

Na wprowadzenie obowiązku zasłaniania twarzy przy użyciu maseczek profesjonalnych zdecydowali się już jakiś czas temu Niemcy. W całym kraju obowiązuje nakaz noszenia masek FFP2 lub FFP3. Deutsche Welle donosi, że w grudniu i styczniu tamtejsze władze prowadziły akcję rozdawania tego typu środków ochronnych osobom powyżej 60. roku życia i przewlekle chorym. W aptekach obywatele mogli bezpłatnie odebrać trzy maseczki ochronne FFP2.

Na zaostrzenie zasad w sprawie zakrywania nosa i ust postawili także Czesi. Od 23 lutego maseczki FFP2, KN95 lub wykonaną z nanowłókien należy nosić np. w środkach komunikacji publicznej i sklepach. Czechy to bowiem jedno z państw europejskich, w którym brytyjski szczep koronawirusa migruje w zatrważającym tempie. Dr Bartosz Fiałek przedstawił oficjalne wyliczenia, z których wynika, że mutacja z Wysp Brytyjskich odpowiada za 45-60 proc. wszystkich przypadków SARS-CoV-2 w Czechach.

Dlatego też władze Polski zdecydowały się na zaostrzenie zasad na południowej granicy. Obywatele, którzy chcą dostać się na teren kraju muszą okazać negatywny wynik testu na obecność koronawirusa lub zaświadczenie o zaszczepieniu dwoma dawkami preparatu przeciwko COVID-19. Koncepcja wydaje się prawidłowa, choć zdaniem niektórych - może być niewystarczająca. - Skupienie się tylko na granicy południowej nic nie da. Decyzja o zamknięciu była słuszna, ale powinna dotyczyć wszystkich granic - przyznał prof. Matyja.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Maria Glinka
O autorze
Maria Glinka
Redaktor BiznesINFO
Redaktor Biznesinfo. Absolwentka stosunków międzynarodowych i studentka dziennikarstwa na UW. Pierwsze doświadczenia w branży dziennikarskiej zdobywała w stacji TVN i na portalu Euractiv. Wielbicielka filmów Alejandro Innaritu, reportaży książkowych i filmowych, zwłaszcza na temat polityki oraz społecznych problemów w wymiarze globalnym i lokalnym.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Jagody słoik
Tak oszukują na jagodach. Przed zakupem koniecznie sprawdź jeden szczegół
Ceny paliw, stacje paliw, rząd, kierowcy, PB 95, PB 95, diesel, LPG
Nowe doniesienia ws. cen paliw. Rząd chce zastosować ten mechanizm
Pieniądze
Nawet 1978,49 zł co miesiąc za urodzenie dziecka. Tym kobietom należy się dodatek z ZUS
Ceny paliw
Nowe ceny na stacjach paliw. Tyle w sierpniu będzie kosztować PB95, PB98, diesel i LPG
NFZ
Od 1 sierpnia nowe badanie za darmo w ramach NFZ. Miliony Polek skorzystają bez skierowania
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: