biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Boom na mieszkania nie potrwa długo. Eksperci ostrzegają ws. stóp procentowych, czeka nas nagły zwrot
Julia Bogucka
Julia Bogucka 06.04.2026 21:25

Boom na mieszkania nie potrwa długo. Eksperci ostrzegają ws. stóp procentowych, czeka nas nagły zwrot

Boom na mieszkania nie potrwa długo. Eksperci ostrzegają ws. stóp procentowych, czeka nas nagły zwrot
Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Ostatnia decyzja banku centralnego wlała w serca nabywców nieruchomości ogromne pokłady nadziei na tańsze pieniądze. Niestety, rynkowa radość potrwa krótko. Eskalacja zbrojna na Bliskim Wschodzie diametralnie zmienia prognozy gospodarcze i wkrótce uderzy w polskie portfele. Ekonomiści zabierają głos.

  • Marcowa odwilż w polityce monetarnej
  • Geopolityczny szok i płonące szyby naftowe
  • Marzenia o tanich kredytach zweryfikowane przez rynek

Marcowa odwilż w polityce monetarnej

Aby zrozumieć mechanizm napędzający obecny optymizm na rynku nieruchomości, spójrzmy na fundamenty kosztu kapitału. Stopy procentowe, czyli podstawowa cena pieniądza ustalana przez bank centralny, to kluczowe narzędzie Rady Polityki Pieniężnej. Gdy wskaźniki te rosną, kredyty stają się droższe, inwestycje firm spadają, a cała gospodarka gwałtownie wyhamowuje. Ich spadek pobudza z kolei konsumpcję i ułatwia zaciąganie wieloletnich zobowiązań hipotecznych. Przez długi czas polscy kredytobiorcy zmagali się z zamrożonymi stopami na bardzo wysokim poziomie, które skutecznie dusiły zdolność kredytową tysięcy rodzin. Koszty obsługi zobowiązań pochłaniały lwią część domowych budżetów, a deweloperzy z narastającym niepokojem obserwowali topniejący ruch w biurach sprzedaży.

Boom na mieszkania nie potrwa długo. Eksperci ostrzegają ws. stóp procentowych, czeka nas nagły zwrot
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Przełom nadszedł na początku marca 2026 roku. Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na kontynuację ubiegłorocznych cięć. Obniżka wyniosła dokładnie 0,25 punktu procentowego, co pozwoliło sprowadzić główną stopę referencyjną do oczekiwanego poziomu 3,75 proc. Dla przeciętnego Kowalskiego oznaczało to bardzo konkretne oszczędności finansowe. Raty już spłacanych kredytów miały odczuwalnie spaść, a analitycy bankowi na konkretnych przykładach wyliczali zauważalny wzrost zdolności kredytowej i spadek kosztów całkowitych zobowiązań.

Reakcja rynku była natychmiastowa i niezwykle żywiołowa. Pieniądze stały się zauważalnie atrakcyjniejsze, co wywołało istną euforię wśród kupujących. Zainteresowani masowo ruszyli do placówek finansowych, w ciemno zakładając, że ten wiosenny ruch RPP to zaledwie skromny początek długiego cyklu łagodzenia polityki monetarnej. I tu dochodzimy do kluczowego pytania: czy ten sielankowy scenariusz ma realną szansę na realizację w obliczu nowych wstrząsów geopolitycznych? Wiele wskazuje na to, że wiosenny optymizm był przedwczesny.

Geopolityczny szok i płonące szyby naftowe

Wyceny krajowych kredytów hipotecznych nad Wisłą nie zależą wyłącznie od decyzji podejmowanych za zamkniętymi drzwiami w Warszawie. Globalna wioska ma to do siebie, że wydarzenia z drugiego końca świata w błyskawicznym tempie uderzają w nasze codzienne finanse osobiste. Tak jest również w tym tragicznym przypadku. Na przełomie lutego i marca Stany Zjednoczone wraz z Izraelem przeprowadziły zmasowany atak militarny na Iran, biorąc na celownik tamtejsze strategiczne instalacje nuklearne. Ta bezprecedensowa w ostatnich dekadach operacja wojskowa wywołała istne trzęsienie ziemi w światowej dyplomacji i całkowicie zdestabilizowała niezwykle wrażliwy region Bliskiego Wschodu. Otwarta wojna w tak neuralgicznym punkcie globu od razu brutalnie przekłada się na zachowanie rynków finansowych oraz giełd surowcowych.

Boom na mieszkania nie potrwa długo. Eksperci ostrzegają ws. stóp procentowych, czeka nas nagły zwrot
Fot. 200mm/Getty Images/CanvaPro

Najważniejszym barometrem rosnącego strachu inwestorów stały się oczywiście notowania ropy naftowej. Surowiec ten w ciągu zaledwie kilku dni od pierwszych amerykańskich uderzeń podrożał o blisko osiem procent, wybijając się mocno powyżej psychologicznej bariery 90 dolarów za baryłkę. Giełdowi eksperci z Londynu i Nowego Jorku ostrzegają, że to dopiero wstęp do dalszych, znacznie bardziej drastycznych zwyżek. Jaki ma to jednak bezpośredni związek z kosztami życia w naszym kraju? Transmisja tego międzynarodowego kryzysu jest niestety wyjątkowo prosta. Baryłka czarnego złota drożejąca w zawrotnym tempie na globalnych rynkach to autostrada do skokowego wzrostu cen paliw na polskich stacjach benzynowych.

A droższe paliwo to przecież znacznie wyższe koszty logistyki, spedycji oraz transportu morskiego i lądowego. Kiedy firmy kurierskie, rolnicy, dostawcy żywności i giganci produkujący materiały budowlane muszą płacić znacznie więcej za tankowanie swojej floty, natychmiast przerzucają te dodatkowe koszty operacyjne na ostatecznego konsumenta. W efekcie uderzenie militarne USA na terytorium Iranu błyskawicznie napędzi ceny niemal wszystkiego, co codziennie wrzucamy do koszyka w sklepach, podnosząc wskaźniki inflacji w całej gospodarce.

Zobacz też: Karol Strasburger latami płacił składki. Tyle teraz dostaje z ZUS, aż trudno uwierzyć

Marzenia o tanich kredytach zweryfikowane przez rynek

Niespodziewany wybuch otwartego konfliktu na Bliskim Wschodzie skutecznie wywrócił makroekonomiczny stolik, przy którym jeszcze w lutym dość spokojnie siedzieli analitycy i krajowi decydenci. W świetle nadciągającego wielkimi krokami potężnego szoku naftowego czołowi ekonomiści są dziś zaskakująco jednomyślni w swoich surowych ocenach perspektyw rynkowych. Euforia kupujących mieszkania zniknie z pewnością szybciej, niż w ogóle zdążyła na dobre zagościć w statystykach sprzedaży. Wszystko wynika z brutalnego faktu, że marcowa obniżka stóp procentowych może ostatecznie okazać się pierwszą i zarazem ostatnią łagodną decyzją w bieżącym roku kalendarzowym.

Nie należy się spodziewać obniżek stóp procentowych w najbliższej przyszłości - mówił w Radiu Zet Przemysław Litwiniuk, członek RPP.

Rada Polityki Pieniężnej stoi obecnie przed ogromnym dylematem, choć rosnące ryzyka geopolityczne i surowcowe sygnalizowano już w ubiegłych kwartałach. Rodzima gospodarka ewidentnie potrzebuje stymulujących impulsów do mocniejszego rozwoju, ale globalny, gwałtowny wzrost cen podstawowych surowców stwarza gigantyczne ryzyko ponownego wybuchu wymykającej się spod kontroli inflacji. Żaden odpowiedzialny bank centralny nie będzie na ślepo ryzykować dalszego luzowania polityki pieniężnej w obliczu nadciągającej fali paliwowej drożyzny. Walka ze wzrostem cen na półkach sklepowych znów stanie się absolutnym priorytetem władz monetarnych.

Jesteśmy już po ostatniej obniżce stóp procentowych w tym roku. Takie posiedzenie odbyło się w marcu. Oczywistym powodem jest trwająca od miesiąca wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem, której konsekwencje dla gospodarki światowej, w tym polskiej, będą odczuwalne dłużej, niż się mogło wydawać w pierwszych dniach tej wojny - powiedział Ludwik Kotecki z RPP w rozmowie z portalem WNP.PL. 

Dla setek tysięcy polskich rodzin planujących rychły zakup własnego lokum oznacza to jeden, wyjątkowo gorzki wniosek: pieniądze na realizację życiowych planów mieszkaniowych nie będą wcale łatwiej dostępne. Kredytobiorcy muszą natychmiast porzucić płonne nadzieje na szybkie i zauważalne cięcia comiesięcznych rat. Daleka wojna skutecznie zamraża rynkowy koszt naszego kapitału na obecnym poziomie i jednoznacznie zwiastuje znacznie trudniejszy, pełen wyzwań okres dla napiętych domowych budżetów. Co warto jednak zaznaczyć, ekonomiści nie przewidują również podwyżek.

W obliczu niepewności z tym związanej Rada Polityki Pieniężnej powstrzyma się z dalszymi obniżkami stóp procentowych, ale na obecną chwilę prawdopodobieństwo ewentualnych podwyżek oceniamy jako niskie - podają ekonomiści z Biura Analiz Makroekonomicznych w ING Banku Śląskim

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: