Banki apelują o wypłacanie. Chodzi o gotówkę na czarną godzinę
Choć płatności bezgotówkowe stały się codziennością, temat gotówki regularnie wraca w momentach zwiększonej niepewności. Ostatnie analizy i zalecenia instytucji finansowych pokazują, że fizyczny pieniądz nie znika z obiegu, a wręcz zyskuje nowe znaczenie jako element zabezpieczenia na wypadek sytuacji nadzwyczajnych. Nie chodzi jednak o brak zaufania do banków, lecz o przygotowanie się na ewentualne zakłócenia w funkcjonowaniu infrastruktury finansowej.
- Czy banki faktycznie apelują o wypłacanie gotówki?
- Ile pieniędzy eksperci uznają za rozsądną rezerwę awaryjną?
- Dlaczego gotówki w Polsce przybywa mimo cyfryzacji płatności?
Międzynarodowe zalecenia dotyczące rezerw gotówkowych
W wielu krajach Europy instytucje odpowiedzialne za stabilność systemów finansowych i infrastruktury krytycznej podkreślają, że całkowite uzależnienie się od płatności elektronicznych niesie określone ryzyka techniczne. Przerwy w dostawie prądu, awarie sieci teleinformatycznych czy incydenty cybernetyczne mogą czasowo uniemożliwić korzystanie z kart płatniczych i bankowości internetowej.
Z tego względu pojawiają się rekomendacje, by gospodarstwa domowe posiadały niewielką ilość gotówki na wypadek sytuacji kryzysowych. Warto podkreślić, że nie są to apele o masowe wypłaty ani sygnały zagrożenia dla sektora bankowego, lecz element szerszej strategii zarządzania ryzykiem na poziomie obywateli.

Dynamika obiegu gotówki w Polsce
W Polsce obserwowany jest systematyczny wzrost ilości gotówki w obiegu. Dane publikowane przez Narodowy Bank Polski potwierdzają, że rośnie wolumen fizycznego pieniądza pozostającego poza rachunkami bankowymi.
Eksperci podkreślają jednocześnie, że zjawisko to nie wynika z obaw o stabilność sektora finansowego. Nie pojawiły się żadne komunikaty sugerujące zagrożenie dla bezpieczeństwa depozytów. Głównym czynnikiem jest tzw. motyw przezornościowy, wzmacniany przez:
- napiętą sytuację geopolityczną,
- wojnę w Ukrainie,
- doświadczenia z okresu pandemii.
W praktyce oznacza to, że część Polaków decyduje się na fizyczny dostęp do fragmentu swoich środków jako zabezpieczenie na wypadek czasowych zakłóceń w działaniu systemów płatniczych.
Rekomendowana skala rezerwy dla gospodarstw domowych
W debacie publicznej regularnie pojawiają się analizy dotyczące optymalnej wysokości domowej rezerwy awaryjnej. Ekonomiści wskazują, że w polskich realiach kwota rzędu około 1000 zł na gospodarstwo domowe może stanowić racjonalne zabezpieczenie.
Taka rezerwa ma umożliwić pokrycie najbardziej pilnych wydatków w krótkim okresie, takich jak:
- zakup żywności,
- leki,
- paliwo,
- podstawowe potrzeby w razie czasowej niedostępności płatności bezgotówkowych.
Kluczowe jest to, że nie chodzi o trzymanie większych oszczędności poza bankiem, lecz o krótkoterminowy bufor bezpieczeństwa.
Przyczyny preferencji dla fizycznego pieniądza
Wzrost ilości gotówki w obiegu w Polsce ma charakter procesu ciągłego, co znajduje odzwierciedlenie w statystykach Narodowego Banku Polskiego. Na skłonność do posiadania fizycznego pieniądza wpływa splot wydarzeń globalnych i lokalnych, w tym:
- awarie zasilania i systemów płatniczych w Europie Zachodniej,
- doświadczenia ograniczeń z okresu kryzysu zdrowotnego,
- rosnąca świadomość zagrożeń technologicznych.
Dla części obywateli gotówka pełni dziś rolę planu awaryjnego, nawet kosztem braku oprocentowania. Nie jest traktowana jako forma inwestycji, lecz jako zabezpieczenie na wypadek sytuacji, w których dostęp do pieniądza elektronicznego może zostać czasowo ograniczony.
Źródło: Biznes Info