ZUS wypłaca specjalny zasiłek. Coraz więcej Polaków potrzebuje takiego wsparcia
Depresja przestała być tematem tabu, stając się jednym z największych wyzwań cywilizacyjnych, z jakimi mierzy się współczesne społeczeństwo. Choć choroba ta paraliżuje życie zawodowe i prywatne, system ubezpieczeń społecznych przewiduje konkretne mechanizmy wsparcia finansowego dla pacjentów. 23 lutego obchodzimy Światowy Dzień Walki z Depresją, dlatego w tym czasie warto przypomnieć, z jakiej pomocy mogą skorzystać pacjenci.
- Skala problemu, której nie widać w oficjalnych statystykach
- Walka o zdrowie a finansowe ograniczenia
- Jakie dokumenty będą potrzebne, aby skorzystać ze wsparcia?
Skala problemu, której nie widać w oficjalnych statystykach
Obraz zdrowia psychicznego Polaków, jaki wyłania się z danych Narodowego Funduszu Zdrowia, jest alarmujący, ale to wciąż prawdopodobnie tylko wierzchołek góry lodowej. Oficjalnie z diagnozą depresji zmaga się w naszym kraju około 1,2 mln pacjentów, jednak eksperci zajmujący się zdrowiem publicznym biją na alarm, że rzeczywistość jest znacznie mroczniejsza.
Szacunki badaczy sugerują, że liczba osób realnie mierzących się z tym schorzeniem może sięgać nawet 4 mln obywateli. Ta gigantyczna dysproporcja wynika z faktu, że realną pomoc medyczną i terapeutyczną otrzymuje zaledwie co czwarty chory. Pozostali zmagają się z objawami w samotności, często nieświadomi, że ich stan jest jednostką chorobową podlegającą leczeniu.

Globalne dane Światowej Organizacji Zdrowia potwierdzają ten niepokojący trend – szacuje się, że na całym świecie od 50 do nawet 70 proc. przypadków depresji pozostaje niezdiagnozowanych. W polskiej rzeczywistości gospodarczej depresja to nie tylko dramat osobisty, ale i realne obciążenie dla budżetu państwa oraz pracodawców ze względu na absencje chorobowe.
Czy w systemie, w którym tak wielu chorych wypada poza nawias opieki, istnieje realna szansa na systemowe wsparcie? Okazuje się, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych dysponuje instrumentami, które mają za zadanie odciążyć pacjentów w kosztownym procesie rekonwalescencji i powrotu do sprawności społecznej. Często jednak brak wiedzy o przysługujących prawach sprawia, że fundusze te pozostają niewykorzystane.
Walka o zdrowie a finansowe ograniczenia
Koszty terapii, farmakologii oraz prywatnych wizyt u specjalistów potrafią zrujnować domowy budżet, zwłaszcza gdy choroba uniemożliwia regularne świadczenie pracy. Odpowiedzią na te potrzeby jest zasiłek pielęgnacyjny, czyli świadczenie mające na celu częściowe pokrycie wydatków wynikających z konieczności zapewnienia opieki i pomocy innej osoby w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji.
Obecnie kwota tego wsparcia wynosi 215,84 zł miesięcznie. Choć suma ta może wydawać się skromna w kontekście cen rynkowych usług medycznych, dla wielu osób stanowi istotny dodatek pozwalający na zachowanie ciągłości leczenia farmakologicznego.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy o świadczeniach rodzinnych, o taką pomoc może ubiegać się kilka grup obywateli. Pierwszą z nich są niepełnosprawne dzieci, u których dysfunkcje zdrowotne wymagają stałego nadzoru. Kolejną grupę stanowią osoby powyżej 16. roku życia, legitymujące się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności. To właśnie w tej kategorii najczęściej odnajdują się pacjenci z ciężkimi postaciami depresji lekoopornej, która drastycznie ogranicza ich zdolność do wykonywania najprostszych czynności życiowych.
Prawo do zasiłku mają również osoby powyżej 16. roku życia z orzeczeniem o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, pod warunkiem że niepełnosprawność powstała przed ukończeniem 21 lat. Ostatnią grupą są seniorzy, którzy ukończyli 75. rok życia – w ich przypadku świadczenie przyznawane jest z urzędu, bez konieczności przedkładania dodatkowej dokumentacji medycznej.
Zobacz też: Zacznie się 1 marca. ZUS będzie wypłacał po 4500 zł na osobę. Sprawdź, czy się załapiesz
Jakie dokumenty będą potrzebne, aby skorzystać ze wsparcia?
Najważniejszym pytaniem, jakie stawiają sobie pacjenci, jest to, jak skutecznie udowodnić, że depresja – choroba przecież „niewidoczna” na pierwszy rzut oka – kwalifikuje do otrzymania zasiłku. Kluczem jest przejście procedury przed komisją lekarską i uzyskanie stosownego orzeczenia o stopniu niepełnosprawności. Samo rozpoznanie medyczne wpisane w kartę pacjenta nie jest wystarczające. Konieczne jest wykazanie, że przebieg choroby znacząco ogranicza codzienne funkcjonowanie i sprawia, że chory wymaga pomocy osób trzecich w prowadzeniu gospodarstwa domowego czy przestrzeganiu zaleceń terapeutycznych.
W procesie orzeczniczym ogromne znaczenie ma dokumentacja od lekarza psychiatry oraz psychoterapeuty, która szczegółowo opisuje wpływ objawów, takich jak apatia, anhedonia (brak zdolności odczuwania przyjemności) czy zaburzenia psychomotoryczne, na zdolność do samodzielnej egzystencji.
Jeśli komisja uzna, że stan pacjenta spełnia przesłanki znacznego lub – w określonych przypadkach – umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, droga do comiesięcznego świadczenia staje się otwarta. Warto pamiętać, że depresja jest chorobą o charakterze nawrotowym, dlatego orzeczenia często wydawane są na czas określony, co wymaga okresowej kontroli stanu zdrowia.