Przynajmniej tyle przeznaczymy na prezent z okazji Dnia Matki. Wydatki Polaków mogą zaskoczyć
Wiosna i początek lata to czas, gdy Polacy wyjątkowo często sięgają do portfeli w poszukiwaniu prezentów dla bliskich. Od końcówki maja przez kolejne tygodnie przypadają trzy ważne okazje do świętowania, które dla wielu oznaczają dodatkowe wydatki w krótkim czasie. Jak wynika z Barometru Providenta, na upominkach z okazji Dnia Matki Polacy nie zamierzają oszczędzać. Deklarowane kwoty mogą zaskakiwać.
Finansowa dyscyplina w dobie świątecznych wydatków 2026
Zarządzanie domowym budżetem na przełomie maja i czerwca wymaga od wielu rodzin sporej gimnastyki finansowej. Dzień Matki obchodzony jest tradycyjnie 26 maja, Dzień Dziecka przypada na 1 czerwca, natomiast maraton zamyka Dzień Ojca celebrowany 23 czerwca. Choć intencje obdarowujących są zazwyczaj bezinteresowne, to rynkowe realia weryfikują zasobność portfeli, zmuszając do szukania kompromisów między potrzebami serca a stanem konta bankowego.
Z najnowszego badania cyklicznego Barometr Providenta, zrealizowanego przez instytut badawczy Danae w marcu 2026 roku, wyłania się obraz konsumenta, który bardzo racjonalnie kalkuluje nadchodzące koszty. Jak poradzić sobie w okresie skumulowanych wydatków, gdy inflacja wciąż odciska piętno na sile nabywczej pieniądza? Polacy znaleźli na to swój własny, sprawdzony sposób, którym jest sztywna dyscyplina budżetowa oraz rezygnacja z ostentacyjnego konsumpcjonizmu na rzecz budowania relacji.
Okazuje się, że większość ankietowanych nie zamierza popadać w długi z powodu zakupu okolicznościowych podarków i precyzyjnie określa maksymalne progi cenowe, których nie przekroczy w sklepach.

Na tę okazję Polacy wydadzą najwięcej
Ponad połowa obywateli deklaruje, że planując wydatki na każdą z tych trzech zbliżających się okazji, zamierza bezwzględnie zmieścić się w kwocie do 300 złotych. Granica ta stała się psychologiczną barierą dla współczesnego klienta, który z jednej strony chce sprawić przyjemność swoim bliskim, a z drugiej musi pamiętać o bieżących, codziennych zobowiązaniach finansowych. Co ciekawe, ta wstrzemięźliwość jest widoczna bez względu na to, jak bliska relacja łączy nas z osobą obdarowywaną, choć struktura planowanych kosztów ujawnia pewne zakorzenione nawyki.
Analiza poziomu zaangażowania w celebrowanie poszczególnych świąt pokazuje, że nasze sympatie i gotowość do otwierania portfela nie rozkładają się równomiernie. Niekwestionowaną liderką tego zestawienia pozostaje mama. Najczęściej celebrowaną okazją spośród całej wspomnianej trójki jest właśnie Dzień Matki, który w tym roku planuje aktywnie obchodzić 49,3 proc. uczestników badania. Niewiele mniejszą popularnością cieszy się Dzień Dziecka, który zamierza świętować 46,4 proc. respondentów.
Na szarym końcu zestawienia, z wyraźnie słabszym wynikiem, uplasował się Dzień Ojca, na którego celebrację wskazało jedynie 31,1 proc. badanych Polaków. Skąd biorą się tak wyraźne dysproporcje w traktowaniu obojga rodziców? Ekonomiści behawioralni upatrują przyczyn w uwarunkowaniach kulturowych oraz silniejszym marketingu medialnym, który towarzyszy majowemu świętu.

Co niezwykle interesujące, autorzy badania zrealizowanego metodą CAWI na reprezentatywnej próbie 1001 dorosłych Polaków zwrócili uwagę na bardzo silną zależność między wiekiem ankietowanych a ich chęcią do hucznego obchodzenia tych dni. Dzień Mamy jest absolutnym priorytetem dla ludzi wchodzących w dorosłość. Jego świętowanie planuje aż 80,1 proc. osób w przedziale wiekowym od 18 do 24 lat oraz 64,5 proc. młodych dorosłych mających od 25 do 34 lat.
Co ciekawe, ta sama najmłodsza grupa dorosłych (18-24 lata) wykazuje się również największym entuzjazmem, jeśli chodzi o pamięć o swoich ojcach. Dzień Ojca planuje obchodzić aż 63,5 proc. przedstawicieli tego pokolenia i jest to najwyższy odsetek wskazań w całej strukturze demograficznej badania. Z kolei początek czerwca należy tradycyjnie do dojrzałych rodziców. 1 czerwca zamierza świętować ze swoimi pociechami 51,2 proc. osób w wieku od 35 do 44 lat, które zazwyczaj wychowują dzieci w wieku szkolnym
Zobacz też: Czy piątek po Bożym Ciele jest wolny od pracy? Wiadomo, czy trzeba brać urlop
Najmłodsi na finansowym podium - tyle wydamy na Dzień Dziecka 2026
Gdy przyjrzymy się konkretnym kwotom, okazuje się, że choć budżet do 300 złotych jest dominującym standardem, to najwyższe sumy jesteśmy skłonni przeznaczyć na prezenty dla najmłodszych. Wydatki na poziomie przekraczającym 500 złotych na Dzień Dziecka planuje 10,4 proc. rodziców. W tym segmencie 7,6 proc. badanych celuje w przedział od 501 do 1000 złotych, a 2,8 proc. zamierza wydać kwotę powyżej 1000 złotych.
Dla porównania, na upominki dla mam wydać więcej niż pół tysiąca złotych chce zaledwie 3,2 proc. Polaków, a w przypadku ojców ten odsetek spada do około 2,3 proc. Wygląda więc na to, że portfele rodziców są najbardziej elastyczne, gdy w grę wchodzą marzenia ich podopiecznych, często obejmujące droższą elektronikę czy sprzęt sportowy.
Co zatem najczęściej ląduje w koszykach zakupowych przeciętnego Polaka, który nie chce nadwyrężać swoich oszczędności Zamiast drogich i luksusowych towarów, na masową skalę wybieramy tradycyjne, drobne niespodzianki. Pytani o konkretny rodzaj asortymentu, respondenci wskazują najczęściej na słodycze, kwiaty oraz literaturę. Taki sprawdzony zestaw dla ojców wybiera ponad połowa badanych, bo aż 50,6 proc., natomiast dla matek przygotuje go 48,5 proc. dzieci.
Drobne, słodkie lub książkowe niespodzianki dla swoich pociech szykuje również 42,2 proc. rodziców uczestniczących w marcowym sondażu. Warto jednak zauważyć rosnący trend, który może cieszyć handlowców oferujących usługi kulturalne i rekreacyjne. Drugim najchętniej wybieranym rozwiązaniem prezentowym stał się bowiem wspólnie spędzony czas. Wspólny spacer, wyjście do kina, teatru lub uroczysty posiłek w restauracji planuje ogółem 12,9 proc. ankietowanych. Na tę formę najmocniej stawiają sami rodzice - aż 16,2 proc. z nich planuje w wyjątkowy sposób zabrać gdzieś swoje dzieci 1 czerwca. To wyraźny dowód na to, że w świecie zdominowanym przez cyfrowe technologie, bezpośrednia bliskość staje się najbardziej poszukiwaną i wartościową walutą.