35 lat na rynku i nagle koniec. Największy producent butów dla dzieci w Polsce ogłasza upadłość
To wiadomość, która wstrząsnęła rynkiem handlowym i tysiącami rodziców w Polsce. Sąd Rejonowy Lublin-Wschód w Lublinie z siedzibą w Świdniku oficjalnie ogłosił upadłość firmy uznawanej za lidera w produkcji obuwia dziecięcego. Decyzja ta kończy wielomiesięczną batalię o uratowanie marki, która ostatecznie przegrała walkę z niżem demograficznym.
- Biznes skierowany do dzieci przestaje się opłacać
- Sąd podjął decyzję w sprawie znanej marki
- To sygnał dla branży dziecięcej w Polsce
Biznes skierowany do dzieci przestaje się opłacać
Rynek produktów dla dzieci w Polsce przechodzi obecnie jedno z największych załamań w swojej historii, a upadek tak znaczącego podmiotu jest tego wyraźnym dowodem. Jeszcze dekadę temu segment obuwia dziecięcego uchodził za stabilny, gdyż rodzice rzadko rezygnowali z zakupu dobrej jakości butów profilaktycznych. Dziś sytuacja makroekonomiczna wygląda odmiennie, a główną przyczyną problemów jest bezprecedensowy kryzys demograficzny. Z roku na rok w Polsce rodzi się coraz mniej dzieci, w 2024 roku liczba urodzeń spadła do poziomu około 252 tysięcy, co bezpośrednio ogranicza grupę docelową dla firm produkujących artykuły dziecięce.

Do problemu demograficznego dołączyła wysoka inflacja, która w ostatnich latach wpłynęła na siłę nabywczą Polaków. Rodzice, stając przed wyborem między renomowanym obuwiem z certyfikatem "Zdrowa Stopa” a tańszymi zamiennikami z sieciówek czy dyskontów, coraz częściej decydowali się na tę drugą opcję. Ekspansja tanich sieci handlowych oraz platform e-commerce oferujących szeroki wybór marek zagranicznych sprawiła, że tradycyjny model biznesowy, oparty na wysokiej jakości i wyższej marży, przestał być rentowny. Producent znalazł się w trudnej sytuacji, tracąc klientów na rzecz tańszej konkurencji przy jednoczesnym skokowym wzroście kosztów pracy i energii.
Sąd podjął decyzję w sprawie znanej marki
Decyzja o upadłości nie zapadła nagle, choć dla wielu obserwatorów jej finalny wymiar jest zaskoczeniem. Sąd Rejonowy Lublin-Wschód w Lublinie z siedzibą w Świdniku, a konkretnie IX Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych, wydał postanowienie kończące działalność operacyjną spółki w dotychczasowej formie. Problemy finansowe Bartek SA narastały od dłuższego czasu, co sygnalizowały już sprawozdania finansowe za lata 2023-2024. Wskazywały one na poważne kłopoty z płynnością, a w samym 2024 roku spółka wygenerowała stratę na sprzedaży w wysokości ok. 5,6 mln zł oraz stratę netto rzędu ponad 7,4 mln zł.

Firma, której początki sięgają wczesnych lat 90., przez lata przekształciła się z małego zakładu w duże przedsiębiorstwo eksportujące produkty do Europy, Stanów Zjednoczonych czy Australii. W ostatnich kwartałach wierzyciele intensywniej domagali się spłaty należności. Postępowanie upadłościowe stało się nieuniknione, gdy plan restrukturyzacji nie przyniósł rezultatów, a zadłużenie przekroczyło wartość aktywów spółki. Obecnie zarząd nad majątkiem przejmuje syndyk masy upadłościowej, co wiąże się z inwentaryzacją i wyprzedażą aktywów w celu zaspokojenia roszczeń wierzycieli.
To sygnał dla branży dziecięcej w Polsce
Upadłość Bartek SA stanowi sygnał ostrzegawczy dla całej branży dziecięcej w Polsce. Zniknięcie tak dużego podmiotu stworzy lukę, którą mogą spróbować wypełnić zagraniczni gracze oraz platformy marketplace. Dla konsumentów może to oznaczać ograniczony dostęp do specjalistycznego obuwia profilaktycznego polskiej produkcji. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że w procesie upadłościowym dojdzie do sprzedaży znaku towarowego, co pozwoliłoby marce przetrwać na rynku pod zarządem inwestora branżowego lub funduszu. Nowy właściciel mógłby jednak zdecydować się na zmianę modelu biznesowego, na przykład na import produktów pod znanym logo, rezygnując z utrzymywania zakładów w Polsce.
Dla pracowników firmy, zarówno z pionu produkcyjnego, jak i administracyjnego, decyzja sądu oznacza proces zwolnień i konieczność poszukiwania nowego zatrudnienia. To finał historii przedsiębiorstwa, które deklarowało sprzedaż łączną na poziomie ponad 12 milionów par butów na całym świecie. Sytuacja ta obrazuje realia współczesnego rynku, w którym sentyment do marki nie wystarcza do przetrwania w obliczu negatywnych trendów demograficznych i globalnej konkurencji cenowej. Polskie firmy rodzinne, nawet o ugruntowanej pozycji, zmuszone są do głębokiej transformacji lub zakończenia działalności.