Tyle Niemiec płaci za godzinę pracy przy truskawkach. Kwota może dziwić, Polacy jeżdżą tam od lat
Na niemieckich plantacjach zaczyna się sezon truskawkowy, a wraz z nim wracają ogłoszenia dla pracowników sezonowych z Polski. Zarobić można nie tylko na samym zbiorze owoców, ale także przy pieleniu i innych pracach polowych. Jakie stawki oferują plantatorzy w 2026 roku i na co trzeba uważać przed wyjazdem?
- Sezonowe zbiory jako popularny sposób dorabiania
- Jak sprawdzać oferty pracy za granicą i nie dać się oszukać
- Ile dziś płacą na niemieckich plantacjach truskawek
Praca sezonowa przy zbiorach wciąż kusi. Polacy najczęściej jeżdżą tam, gdzie łatwiej szybko zarobić
Praca sezonowa przy zbiorach od lat pozostaje jednym z prostszych sposobów na dorobienie większej kwoty w krótkim czasie. Dla części osób to zajęcie na kilka tygodni wiosną lub latem, dla innych sposób na podreperowanie budżetu domowego albo zebranie pieniędzy przed kolejnym etapem nauki czy pracy.
Polacy najczęściej szukają takich zajęć w Niemczech, Holandii czy Belgii, czyli tam, gdzie rynek rolny jest duży, a odległość od Polski pozwala na stosunkowo prosty wyjazd.
Oferty z niemieckich plantacji już się pojawiają i znów przyciągają uwagę wysokością stawek. Trzeba jednak pamiętać, że sama kwota za godzinę pracy nie powinna być jedynym kryterium przy podejmowaniu decyzji.
Równie ważne są warunki zakwaterowania, sposób rozliczania, koszty potrącane przez pracodawcę, forma umowy i to, czy oferta pochodzi z wiarygodnego źródła. Niemieckie prawo pracy obejmuje także pracowników sezonowych, w tym osoby zatrudnione w rolnictwie, a to oznacza m.in. prawo do minimalnego wynagrodzenia, urlopu i ochrony w razie choroby.
Dlatego, zanim ktoś zdecyduje się na wyjazd, powinien dokładnie sprawdzić nie tylko stawkę, ale cały pakiet warunków zatrudnienia. Przy pracy za granicą to właśnie szczegóły oferty często decydują o tym, czy sezonowy wyjazd rzeczywiście się opłaci, czy zamiast dobrego zarobku przyniesie rozczarowanie i problemy. A ile w tym roku można zarobić w Niemczech za pracę na plantacjach i jakie są warunki?

Wyjazd na zbiory może się opłacić, ale wcześniej trzeba sprawdzić kilka ważnych rzeczy
Dla uczniów, studentów, osób między pracami albo tych, którzy chcą szybko zarobić większą sumę, sezon przy zbiorach bywa atrakcyjny. To jednak nadal praca za granicą, więc zanim ktoś zdecyduje się na wyjazd, powinien dobrze sprawdzić ofertę. Najlepiej upewnić się, kto jest rzeczywistym pracodawcą, czy podana jest pełna nazwa firmy, gdzie dokładnie znajduje się miejsce pracy i czy warunki wynagrodzenia są opisane jasno, a nie hasłowo.
Przed wyjazdem warto sprawdzić kilka podstawowych kwestii:
- czy stawka jest podana jako brutto czy netto,
- czy praca jest godzinowa, czy akordowa,
- ile kosztuje zakwaterowanie i czy będzie potrącane z pensji,
- czy transport na miejsce pracy jest zapewniony,
- czy pracownik dostaje umowę i w jakim języku,
- jak wyglądają zaliczki, terminy wypłat i ubezpieczenie.
To szczególnie ważne przy pracy fizycznej, która wymaga dobrej kondycji i często oznacza wiele godzin na polu, w zmiennych warunkach pogodowych. Oficjalne źródła przypominają, że w Niemczech także pracownicy sezonowi mają prawo do minimalnego wynagrodzenia. Od 1 stycznia 2026 roku ustawowa płaca minimalna w Niemczech wynosi 13,90 euro brutto za godzinę.
Na końcu i tak wielu osobom najbardziej zależy na jednej odpowiedzi: jakie stawki już teraz oferują niemieckie plantacje truskawek?

Ogłoszenia już są. Tyle płacą dziś za truskawki i pielenie na niemieckich plantacjach
Z analiz ogłoszeń wynika, że sezon 2026 zaczyna się od ofert wyraźnie mocniejszych niż rok temu. Tam, gdzie wcześniej padały widełki rzędu 8–10 tys. zł brutto miesięcznie, dziś pojawiają się propozycje sięgające nawet 17 tys. zł brutto, oczywiście przy bardzo dobrej wydajności i pracy akordowej.
W jednej z ofert dotyczących pracy przy truskawkach wynagrodzenie zależy od wyników. Za każdy kilogram truskawek pierwszej klasy pracownik ma otrzymać około 3 zł, a za wiaderko owoców drugiej klasy niewiele ponad 4 zł. W ogłoszeniu wskazano też, że miesięczne zarobki mogą wynosić od około 10 do nawet 17 tys. zł brutto. Jak opisuje “Fakt”, pracodawca oferuje przy tym m.in. ciepły obiad dostarczany na miejsce pracy, usługę prania, wypożyczenie odzieży przeciwdeszczowej i ubezpieczenie medyczne w razie nagłych wypadków.
Uwagę zwracają też stawki za pielenie. Według przywoływanych ogłoszeń godzina odchwaszczania plantacji truskawek to dziś prawie 60 zł na rękę. Rok wcześniej było to około 55 zł, więc wzrost jest zauważalny. W innych ofertach dla pracowników sezonowych na niemieckich plantacjach pojawia się także stawka godzinowa sięgająca niemal 60 zł oraz system zaliczek wypłacanych raz w tygodniu.
To pokazuje, że niemieccy plantatorzy wyraźnie walczą dziś o pracownika. Problem w tym, że wysokie liczby w ogłoszeniu nie zawsze oznaczają łatwy zarobek. Dużo zależy od tempa pracy, rodzaju rozliczenia, liczby godzin i kosztów dodatkowych. Dlatego przed wyjazdem warto patrzeć nie tylko na obiecywane kwoty, ale na cały pakiet warunków.
Sezon truskawkowy w Niemczech właśnie rusza, a wraz z nim wracają ogłoszenia kuszące Polaków pracą przy zbiorach i pieleniu. Stawki w 2026 roku są wyraźnie wyższe niż rok temu i w niektórych ofertach sięgają nawet niemal 60 zł za godzinę albo kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie. Taki wyjazd nadal może się opłacić, ale tylko wtedy, gdy przed podjęciem decyzji dokładnie sprawdzi się warunki zatrudnienia, zakwaterowania i sposób rozliczania.