Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > Tyle dorobiła się na nadgodzinach. Sąd nie miał wątpliwości, ta kwota to nie żart
Sebastian Mikiel
Sebastian Mikiel 03.02.2026 11:48

Tyle dorobiła się na nadgodzinach. Sąd nie miał wątpliwości, ta kwota to nie żart

Tyle dorobiła się na nadgodzinach. Sąd nie miał wątpliwości, ta kwota to nie żart
Fot. Canva

Zadaniowy czas pracy od lat budzi emocje wśród pracowników i pracodawców. Tam, gdzie cele zaczynają wypierać godziny, granica odpowiedzialności bywa niebezpiecznie rozmyta. Jedna z takich spraw właśnie znalazła swój finał w sądzie, a jej konsekwencje mogą okazać się znacznie szersze niż tylko indywidualne rozstrzygnięcie. W tle pojawiają się pytania o realność stawianych wymagań i to, kto faktycznie ponosi koszt presji wyników. Czy to sygnał ostrzegawczy dla firm, które stawiają na wyniki za wszelką cenę?

  • Gdy etat przestaje mieć znaczenie
  • Coraz więcej sporów, coraz mniej wątpliwości
  • Prawomocny wyrok i wyraźny sygnał dla rynku

Gdy etat przestaje mieć znaczenie

Współczesny rynek pracy coraz częściej opiera się na elastyczności. Dla wielu firm to sposób na zwiększenie efektywności, dla pracowników – często źródło frustracji i poczucia przeciążenia. Zadaniowy czas pracy, rozliczanie z efektów zamiast godzin oraz presja realizacji celów stały się codziennością w wielu branżach, zwłaszcza tam, gdzie kluczową rolę odgrywa sprzedaż i wyniki finansowe.

Problem pojawia się w momencie, gdy formalny wymiar czasu pracy przestaje mieć realne przełożenie na rzeczywiste obowiązki. Pracownicy coraz częściej sygnalizują, że realizacja narzuconych zadań wymaga znacznie więcej niż standardowe osiem godzin dziennie. Nadgodziny nie są jednak ewidencjonowane, a dodatkowe wynagrodzenie – wypłacane.

W takich sytuacjach rodzi się pytanie: kto ponosi odpowiedzialność za ryzyko biznesowe? Czy pracownik powinien „dopasować się” do nierealnych oczekiwań, czy to pracodawca musi udowodnić, że zakres obowiązków był wykonalny w ramach etatu?

Tyle dorobiła się na nadgodzinach. Sąd nie miał wątpliwości, ta kwota to nie żart
Fot. Piotr Molecki/East News

Coraz więcej sporów, coraz mniej wątpliwości

W ostatnich latach spory o nadgodziny coraz częściej trafiają na wokandę, a pracownicy decydują się walczyć o swoje prawa. Sądy pracy nie ograniczają się już wyłącznie do analizy zapisów umowy, ale wnikliwie badają rzeczywisty sposób wykonywania obowiązków oraz organizację pracy w firmie.

Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że sam fakt wypłaty wynagrodzenia zasadniczego nie zawsze wystarcza, by uznać, że pracodawca wywiązał się ze swoich obowiązków. Kluczowe staje się to, czy cele były realne do wykonania w ustawowym czasie pracy oraz czy pracownik miał faktyczny wpływ na osiągane rezultaty.

To właśnie na tym etapie wielu pracodawców zaczyna mieć problem. Braki w dokumentacji, niedopracowane procesy kadrowe czy brak ewidencji faktycznego czasu pracy sprawiają, że w sądzie trudno obronić przyjęty model zatrudnienia. Czy to oznacza zmianę podejścia wymiaru sprawiedliwości do nadgodzin?

Prawomocny wyrok i wyraźny sygnał dla rynku

Przełomowy charakter ma sprawa pani Joanny, której finał właśnie zapadł przed sądem. Kobieta przez długi czas realizowała cele sprzedażowe, które – jak wykazało postępowanie – nie były możliwe do wykonania w ramach 8-godzinnego dnia pracy. Sprawa trafiła do sądu w Grudziądzu, który przyznał jej 100 tys. zł wraz z odsetkami za przepracowane nadgodziny.

Co istotne, Sąd Okręgowy w Toruniu oddalił apelację pracodawcy, a wyrok stał się prawomocny.

Adwokat reprezentujący pracownicę, dr Grzegorz Ilnicki, w rozmowie z WP Finanse podkreślał:

Gdy pojawia się spór, taki jak ten, okazuje się, że sama wypłata wynagrodzenia zasadniczego nie jest wystarczająca. Pracodawca musi umieć wykazać przed sądem, że zadania, które dostał pracownik, były możliwe do wykonania w ciągu 8 godzin. Jeżeli firma ma niskiej jakości proces kadrowy, to sobie z tym nie poradzi.

Tyle dorobiła się na nadgodzinach. Sąd nie miał wątpliwości, ta kwota to nie żart
fot. wikimedia.org/Joe Gratz

Prawnik zwrócił także uwagę na systemowy problem nadużywania zadaniowego czasu pracy, który w praktyce przerzuca ryzyko rynkowe na zatrudnionych. Jak zaznaczył:

Umowa o pracę to umowa starannego działania. Pracownik może być rozliczany z sumienności podejmowanych czynności, a nie z samego tylko rezultatu – w rozmowie dla WP Finanse.

Sprawa pani Joanny nie jest odosobniona. W ostatnich latach sądy przyznały rację m.in. górnikowi walczącemu o wynagrodzenie za trzy lata nadgodzin, któremu zasądzono 46 tys. zł, oraz nauczycielce koordynującej wymianę zagraniczną, której rację potwierdził nawet Sąd Najwyższy. Te wyroki pokazują wyraźnie, że każda czynność związana z obowiązkami zawodowymi powinna być wliczana do czasu pracy, niezależnie od przyjętego modelu rozliczeń.

Prawomocny wyrok w sprawie pani Joanny to nie tylko indywidualny sukces pracownicy, ale także czytelny sygnał dla całego rynku pracy. Sądy coraz konsekwentniej podkreślają, że elastyczność nie może oznaczać obchodzenia przepisów, a zadaniowy czas pracy nie zwalnia pracodawcy z odpowiedzialności.

Dla firm to moment na weryfikację procesów kadrowych i realności stawianych celów. Dla pracowników – dowód, że walka o swoje prawa ma sens. Czy ten trend przełoży się na trwałe zmiany w podejściu do nadgodzin w Polsce? Coraz więcej wskazuje na to, że granica została już wyraźnie zarysowana.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
sad
Sprawdzony sposób, by owoce nie miały robaków. Musisz to zrobić przed końcem zimy
dowód osobisty, podróżowanie
Wymiana dowodu dopiero po spełnieniu tych warunków. Przed tą datą się nie uda
pieniądze
Pracował jako budowlaniec przez 40 lat. Taką dostanie emeryturę, ta kwota to nie żart
Kodeks Pracy, praca zdalna
Praca zdalna na nowych zasadach. Kodeks pracy daje pracownikom te prawa
napiwek dla kelnera
Napiwki wymykają się spod kontroli. Klienci czują coraz większą presję
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: