biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Biznes > To koniec. Takich telewizorów już nie kupisz. Elektroniczny gigant podjął decyzję ostateczną
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 20.01.2026 20:37

To koniec. Takich telewizorów już nie kupisz. Elektroniczny gigant podjął decyzję ostateczną

To koniec. Takich telewizorów już nie kupisz. Elektroniczny gigant podjął decyzję ostateczną
Fot. 97, Getty Images Signature/Canva - zdjęcie poglądowe

Decyzja giganta z Tokio o wydzieleniu działu telewizorów do nowej spółki z chińskim TCL to symboliczny koniec pewnej epoki w świecie elektroniki użytkowej. Choć kultowa marka Bravia nie zniknie z półek sklepowych, to rynkowy układ sił ulega właśnie fundamentalnemu przetasowaniu, które zaważy na przyszłości branży RTV.

  • Globalny rynek telewizorów w cieniu azjatyckiej dominacji
  • Strategiczny odwrót od fabrycznego modelu biznesowego
  • Czy te modele znikną z półek bezpowrotnie?

Globalny rynek telewizorów w cieniu azjatyckiej dominacji

Rynek telewizorów przeszedł w ciągu ostatnich dwóch dekad drastyczną transformację, która zmusiła nawet największych graczy do rewizji swoich strategii biznesowych. Jeszcze na początku XXI wieku japońskie koncerny, takie jak Sony, Panasonic czy Sharp, wyznaczały standardy jakości i luksusu, dominując w salonach na całym świecie.

Jednak rozwój technologii ciekłokrystalicznych (LCD) i diod organicznych (OLED) otworzył drzwi dla producentów z Korei Południowej, a następnie z Chin, którzy postawili na agresywną walkę cenową i gigantyczną skalę produkcji.

To koniec. Takich telewizorów już nie kupisz. Elektroniczny gigant podjął decyzję ostateczną
Fot. KAZUHIRO NOGI/AFP/East News

Dziś to właśnie podmioty z Państwa Środka, dysponujące własnymi fabrykami paneli, dyktują warunki gry, spychając tradycyjne potęgi do rynkowych nisz. W tym kontekście samodzielne utrzymywanie linii produkcyjnych przez japońskie firmy staje się coraz trudniejszym wyzwaniem logistycznym i finansowym.

Presja na marże w segmencie elektroniki powszechnego użytku jest obecnie tak ogromna, że nawet rozpoznawalny logotyp na obudowie nie gwarantuje już rentowności w obliczu konkurencji, która kontroluje cały łańcuch dostaw – od surowego krzemu po gotowe pudełko w markecie.

Strategiczny odwrót od fabrycznego modelu biznesowego

Wiadomość o tym, że Sony i chiński producent TCL podpisały wstępne porozumienie o utworzeniu wspólnej spółki, wywołała spore poruszenie nie tylko wśród analityków, ale i wiernych fanów marki. Zgodnie z założeniami tego niewiążącego jeszcze dokumentu, nowo powstałe przedsiębiorstwo przejmie całą działalność Sony w zakresie produkcji telewizorów.

Kluczowym aspektem tej transakcji jest podział udziałów, który wyraźnie wskazuje na zmianę ról. To TCL obejmie 51 proc. udziałów w nowym przedsięwzięciu, stając się partnerem większościowym, podczas gdy Sony zachowa 49 proc. głosów.

To koniec. Takich telewizorów już nie kupisz. Elektroniczny gigant podjął decyzję ostateczną
Fot. KAZUHIRO NOGI/AFP/East News

Oficjalne plany zakładają, że wiążące umowy zostaną sfinalizowane do końca marca 2026 roku, co pozwoli na rozpoczęcie operacyjnej działalności nowej struktury w kwietniu 2027 roku. Oczywiście cały proces uzależniony jest od uzyskania odpowiednich zgód regulacyjnych oraz spełnienia warunków partnerstwa.

Dla japońskiego koncernu jest to ruch czysto pragmatyczny – wydzielenie działu TV do spółki joint venture (podmiotu tworzonego wspólnie przez co najmniej dwa niezależne przedsiębiorstwa) pozwala zdjąć z bilansu ogromne koszty operacyjne przy jednoczesnym zachowaniu wpływu na jakość finalnego produktu.

Zobacz też: Nowy polski prom po 25 latach. Tyle kosztują bilety na rejs Jantarem, wnętrza robią wrażenie

Czy te modele znikną z półek bezpowrotnie?

Najważniejszą informacją dla konsumentów jest fakt, że nowa firma zachowa nazwy "Sony" oraz "Bravia" dla swoich produktów, co ma zapewnić ciągłość rynkowej obecności japońskiego brandu. Przedsiębiorstwo będzie odpowiedzialne za pełen cykl życia produktu – od projektowania i produkcji, przez logistykę, aż po globalną sprzedaż. Sony deklaruje, że partnerstwo ma opierać się na unikalnym połączeniu zasobów.

Japończycy wnoszą do nowej spółki swoją legendarną technologię przetwarzania obrazu i dźwięku, wartość marki budowaną przez dekady oraz ogromne doświadczenie inżynieryjne. Z kolei TCL, będący jednym z największych na świecie producentów matryc, zapewni nowoczesną technologię wyświetlaczy oraz efektywność kosztową, której Sony nie byłoby w stanie osiągnąć samodzielnie. To symbioza, w której Japonia dostarcza „mózg” i prestiż, a Chiny „mięśnie” i moce produkcyjne.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Zasiłek pielęgnacyjny
Więcej niż 2580 zł w skali roku. Osobom z tymi schorzeniami należy się specjalny zasiłek
alkohol, handel
Ten produkt to hit wśród Polaków. 30 i 40-latkowie kupują w ogromnych ilościach
rozwód, GUS
Te miasta w Polsce toną w rozwodach. "Tak" bardzo szybko traci ważność
centrum handlowe, Blue City
Znane centrum handlowe w kryzysie. Zarządca mówi o wyburzeniu, mieszkańcom żal sklepów
ai straty finansowe
Nietrafione inwestycje w AI. Polskie firmy odnotowują miliardowe straty
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: