biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Testament nie ma daty ważności, z jednym wyjątkiem. Po tym terminie dziedziczenie zmienia kierunek
Julia Bogucka
Julia Bogucka 17.02.2026 13:19

Testament nie ma daty ważności, z jednym wyjątkiem. Po tym terminie dziedziczenie zmienia kierunek

Testament nie ma daty ważności, z jednym wyjątkiem. Po tym terminie dziedziczenie zmienia kierunek
Fot. Alma Grigorita's Images/CanvaPro

Coraz więcej osób w średnim wieku decyduje się na zabezpieczenie majątku, łamiąc stereotyp, że testamenty dotyczą tylko seniorów. Wiele osób zastanawia się, czy taki dokument zachowa moc prawną przez wiele lat. Wiadomo, czy ostatnia wola ulega przedawnieniu. Prawo stawia sprawę jasno, a sądy rygorystycznie sprawdzają wymogi formalne, które mogłyby zaburzyć kierunek całego procesu dziedziczenia.

  • Dziedziczenie w polskim prawie
  • Polacy coraz częściej spisują testamenty
  • Testament ustny nie jest pozbawiony ryzyka
  • Wiadomo, czy testament zachowuje moc prawną

Dziedziczenie w polskim prawie

W polskim systemie prawnym domyślnym trybem przekazywania majątku po śmierci jest dziedziczenie ustawowe. Oznacza to, że jeśli zmarły nie pozostawił po sobie żadnych dyspozycji, mechanizm podziału dóbr uruchamia się automatycznie, w oparciu o sztywne reguły Kodeksu cywilnego

W pierwszej kolejności do spadku powołani są małżonek oraz dzieci, a w dalszej kolejności rodzice czy rodzeństwo. Choć system ten wydaje się logiczny i sprawiedliwy, w praktyce gospodarczej i życiowej często okazuje się niewystarczający, a wręcz krzywdzący dla bliskich zmarłego. Problemy pojawiają się szczególnie w przypadku tak zwanych rodzin patchworkowych lub związków nieformalnych, które w Polsce nie doczekały się jeszcze pełnej regulacji prawnej. Partner życiowy, z którym spadkodawca spędził ostatnie dwadzieścia lat, w świetle ustawy jest osobą obcą i nie dziedziczy ani złotówki, chyba że zostanie uwzględniony w testamencie.

Testament nie ma daty ważności, z jednym wyjątkiem. Po tym terminie dziedziczenie zmienia kierunek
Fot. maybefalse/Getty Images/CanvaPro

Coraz większa świadomość prawna społeczeństwa sprawia, że Polacy przestają traktować spisanie ostatniej woli jako złą wróżbę, a zaczynają widzieć w niej narzędzie zarządzania majątkiem, porównywalne do polisy ubezpieczeniowej. Notariusze obserwują wyraźny wzrost zainteresowania tą formą zabezpieczenia interesów bliskich wśród osób w wieku 40-50 lat. Jest to moment, w którym zazwyczaj posiadamy już wymierne aktywa, nieruchomości, udziały w spółkach czy oszczędności, a sytuacja rodzinna jest ustabilizowana. 

Warto pamiętać, że brak testamentu może prowadzić do paraliżu decyzyjnego w firmach rodzinnych lub konieczności spłaty współwłaścicieli nieruchomości, co w skrajnych przypadkach wymusza sprzedaż rodzinnego domu. Testament daje swobodę, ograniczoną jedynie instytucją zachowku, wskazania konkretnych osób, które mają przejąć dorobek życia, co pozwala uniknąć wieloletnich i kosztownych batalii sądowych.

Polacy coraz częściej spisują testamenty

Jednym z najczęściej powielanych mitów dotyczących prawa spadkowego jest przekonanie, że testament ma swój "termin ważności”. Wiele osób obawia się, że dokument sporządzony w wieku czterdziestu lat, w momencie śmierci spadkodawcy, na przykład trzydzieści lat później, będzie już nieważny lub podważalny ze względu na upływ czasu. Prawo w tej kwestii jest jednak bezwzględne i jednoznaczne: testament nie ulega przedawnieniu

Dokument sporządzony zgodnie z przepisami zachowuje swoją moc prawną bezterminowo, aż do momentu otwarcia spadku, czyli śmierci testatora. Nie ma znaczenia, czy od momentu jego spisania minął rok, czy pół wieku. Jeżeli dokument nie został fizycznie zniszczony, odwołany lub zastąpiony nowym, sąd lub notariusz ma obowiązek go honorować.

Zasada ta działa jednak w obie strony i o tym często zapominamy. Testament sporządzony pod wpływem impulsu w młodości, o którym testator dawno zapomniał, może po latach wywołać prawne trzęsienie ziemi, przekazując majątek byłemu małżonkowi lub dawno niewidzianemu przyjacielowi, z pominięciem obecnej rodziny. Dlatego kluczowa jest świadomość, że raz wyrażona wola "czeka” na realizację bezterminowo. 

Ważność testamentu może zostać podważona jedynie w ściśle określonych sytuacjach, które dotyczą wad oświadczenia woli w momencie jego spisywania, a nie upływu czasu. Mowa tu o stanie wyłączającym świadome powzięcie decyzji (np. choroba psychiczna, upojenie alkoholowe), działaniu pod wpływem groźby lub błędu, który uzasadnia przypuszczenie, że gdyby spadkodawca o nim wiedział, nie sporządziłby testamentu tej treści.

Testament nie ma daty ważności, z jednym wyjątkiem. Po tym terminie dziedziczenie zmienia kierunek
Fot. Khwanchai Phanthong's Images/CanvaPro

Co istotne, forma testamentu również nie wpływa na jego "trwałość” w czasie, o ile zachowane są wymogi formalne. Zarówno testament notarialny, jak i ten własnoręczny (holograficzny), mają taką samą moc prawną. W przypadku tego drugiego kluczowe jest jednak, aby został on w całości spisany pismem ręcznym, wydruk komputerowy z podpisem jest nieważny, oraz opatrzony datą i podpisem. Brak daty w testamencie własnoręcznym nie zawsze powoduje jego nieważność, ale może rodzić ogromne problemy dowodowe, jeśli pojawi się kilka sprzecznych ze sobą dokumentów. Warto zatem dbać o precyzję, ponieważ w prawie spadkowym, bardziej niż w jakiejkolwiek innej dziedzinie, liczy się literalne brzmienie dokumentu i intencja, która musi być możliwa do odczytania po latach.

Polskie przepisy dopuszczają nadzwyczajne sytuacje, w których sporządzenie testamentu w formie pisemnej lub notarialnej jest niemożliwe – wtedy w grę wchodzi testament ustny, który może znacząco skomplikować postępowanie spadkowe

Zobacz też: 4995,65 zł do odliczenia w PIT. Wielu Polaków zapomina i tylko wyrzuca pieniądze w błoto

Testament ustny nie jest pozbawiony ryzyka

Zgodnie z Kodeks cywilny taka forma jest dopuszczalna w dwóch przypadkach: gdy istnieje realna obawa rychłej śmierci spadkodawcy albo gdy szczególne okoliczności uniemożliwiają sporządzenie testamentu na piśmie lub u notariusza. Przesłanki te muszą być rzeczywiste i możliwe do obiektywnej oceny. Testament ustny nie istnieje bez świadków, jednak sama przypadkowa obecność osób nie wystarczy. Świadkowie powinni bezpośrednio usłyszeć ostatnią wolę spadkodawcy, rozumieć jej treść, mieć pełną zdolność do czynności prawnych oraz znać język, w którym została ona wyrażona.

Przepisy wyłączają też szeroką grupę osób z możliwości pełnienia tej roli. Świadkami nie mogą być m.in. osoby czerpiące korzyść z testamentu, małżonek i bliscy spadkodawcy, osoby niewidome, głuche, nieme, nieumiejące czytać i pisać, a także skazane za składanie fałszywych zeznań.

Treść testamentu ustnego może zostać spisana przez świadka lub inną osobę. Jeśli do tego nie dojdzie, świadkowie mają sześć miesięcy od śmierci spadkodawcy na potwierdzenie jego treści przed sądem. Sąd weryfikuje spójność relacji, jednak spory dotyczące testamentów ustnych potrafią ciągnąć się latami i nierzadko kończą się powrotem do dziedziczenia ustawowego albo unieważnieniem testamentu.

Wiadomo, czy testament zachowuje moc prawną

Życie pisze różne scenariusze, rozwody, narodziny kolejnych dzieci, zmiany w strukturze majątku czy po prostu zmiana relacji z bliskimi to naturalne procesy, które mogą sprawić, że nasza wola wyrażona po czterdziestce stanie się nieaktualna. Skoro wiemy już, że testament nie wygasa samoczynnie, konieczne jest zrozumienie mechanizmu jego aktualizacji. Zasadą nadrzędną jest pełna odwołalność ostatniej woli. Spadkodawca może w każdej chwili zmienić zdanie i sporządzić nowy dokument. W polskim prawie obowiązuje prosta reguła kolizyjna: testament późniejszy uchyla testament wcześniejszy w takim zakresie, w jakim nie da się ich ze sobą pogodzić. Jeśli więc w 2020 roku zapisaliśmy mieszkanie córce, a w 2035 roku spiszemy nowy testament, w którym to samo mieszkanie zapisujemy fundacji charytatywnej, wiążąca będzie ta druga dyspozycja.

Najbezpieczniejszą formą aktualizacji jest wyraźne zaznaczenie w nowym dokumencie, że odwołujemy wszelkie poprzednie testamenty. Pozwala to uniknąć interpretacyjnych łamigłówek, z którymi często muszą mierzyć się sądy, próbując pogodzić zapisy z kilku różnych dokumentów powstałych na przestrzeni lat. Jeśli jednak nie chcemy spisywać nowej woli, a jedynie anulować starą, wystarczy fizyczne zniszczenie dokumentu (np. rozdarcie testamentu własnoręcznego) lub pozbawienie go cech, od których zależy jego ważność. W przypadku aktów notarialnych sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, gdyż oryginał przechowywany jest w kancelarii, wówczas konieczne jest sporządzenie nowego aktu, w którym odwołujemy poprzedni.

Decyzja o spisaniu testamentu po czterdziestce jest wyrazem finansowej dojrzałości. Należy jednak pamiętać, że dokument ten powinien "żyć” wraz z nami. Przegląd spraw majątkowych raz na kilka lat, na przykład przy okazji dużych zmian życiowych czy zakupów inwestycyjnych, to higiena prawna, która chroni naszych spadkobierców przed chaosem. Warto też mieć na uwadze instytucję zachowku. Nawet najprecyzyjniej sporządzony testament nie pozbawia automatycznie najbliższych krewnych (dzieci, małżonka, rodziców) prawa do części wartości spadku, chyba że zostaną oni skutecznie wydziedziczeni, co wymaga podania w testamencie konkretnej, zawinionej przyczyny wynikającej z Kodeksu cywilnego.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: