Teatry wracają, ale problemów nie brakuje
Teatr Kwadrat
Autor Radosław Święcki - 12 Lutego 2021

Teatry wracają, problemy zostają. Nejman: za sprawą limitów jesteśmy na granicy opłacalności

Dziś po trzech miesiącach przerwy wracają teatry. O ile widzowie nie kryją radości z powodu tego stanu rzeczy, to w przypadku kierownictwa instytucji entuzjazm jest nieco mniejszy. Dyrektor warszawskiego Teatru Kwadrat Andrzej Nejman w rozmowie z redakcją BiznesInfo podkreśla, że za sprawą wprowadzonego limitu widowni teatr niewiele zarobi. Swoje robi również niepewność, że lada moment może zapaść decyzja o kolejnym zamknięciu.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dziś po 3 miesiącach przerwy wracają teatry i kina
  • Ile teatry straciły na lockdownie
  • Na jakie zarobki mogą liczyć aktorzy zatrudnieni w teatrze

Teatry wracają, ale problemów nie brakuje

W piątek po ponad trzech miesiącach przerwy wznawiają działalność teatry (podobnie jak kina czy opery zostały zamknięte 7 listopada zeszłego roku), co ogłosił w ubiegłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki podczas wspólnej konferencji z wicepremierami Jarosławem Gowinem i Piotrem Glińskim, a także ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim. Poluzowanie obostrzeń na razie ma nastąpić do końca lutego, a w przypadku teatrów i kin wprowadzono limit 50 proc. dostępnych miejsc na widowni.

Powrót teatrów i kin spotkał się z niezwykle entuzjastyczną reakcją Polaków, gdyż ich ponowne otwarcie nastąpi w szczególnym, bo walentynkowym okresie. Tyle, że największe sieci kin szybko ogłosiły, że na otwarcie w zaproponowanym przez rząd terminie nie ma co liczyć, gdyż dano im na powrót zbyt mało czasu.

Jak to wygląda w przypadku teatru? Rozmawialiśmy na ten temat z Andrzejem Nejmanem, aktorem a zarazem dyrektorem Teatru Kwadrat, jednego z najpopularniejszych warszawskich teatrów.

- Jesteśmy gotowi na ponowne otwarcie. W naszym przypadku było to o tyle łatwe, że na ten weekend planowaliśmy koncert Hani Śleszyńskiej i Piotra Gąsowskiego w muzycznym show „Tercet czyli Kwartet”. Pierwotnie miał on odbyć się w formie online, ale za sprawą decyzji o poluzowaniu restrykcji mogliśmy „doprosić” 200 osób, które ostatecznie będą mogli zobaczyć koncert na żywo.Te 200 biletów rozeszło się bardzo szybko – mówi w rozmowie z BiznesInfo Nejman.

W niedzielę, a więc w Walentynki teatr wystawi kolejne przedstawienie „Tydzień nie dłużej” z Pawłem Małaszyńskim, Natalią Rybicką i samym Nejmanem w rolach głównych. Jak mówi dyrektor, spektakl ten zawsze cieszył się wśród widzów ogromną popularnością, więc sprzedaż 200 biletów (tylu widzów zgodnie z wprowadzonymi zasadami będzie mógł pomieścić teatr) rozeszła się błyskawicznie, bo zaledwie w 45 minut.

Rząd nie dał czasu na komunikację

Choć skompletowanie widowni nie było dla Teatru Kwadrat problemem, Nejman nie kryje żalu do rządzących, że nie dali teatrom zbyt wiele czasu na komunikację z widzami i sprzedaż biletów. Dyrektor instytucji przyznaje, że o otwarciu teatrów dowiedział się w zeszły czwartek z konferencji premiera. - Zamknięto nas ni z tego, ni z owego i w podobny sposób następuje otwarcie – kwituje Nejman.

Dyrektor zwraca uwagę, że zebranie kompletu widowni dla kierowanego przez niego teatru nie było zbyt trudne, gdyż oferuje on repertuar rozrywkowy. Ponadto powrót następuje w szczególnym czasie. - Polacy w obecnych czasach bardzo tęsknią za rozrywką. W innej sytuacji mogą znaleźć się teatry z trudniejszym repertuarem. Pamiętajmy też, że ten weekend to ostatnia sobota karnawału i Walentynki, a zawsze w takim okresie zainteresowanie wizytą w teatrze jest większe – wyjaśnia Nejman.

Dyrektor tłumaczy, że o ile powrót teatru od strony technicznej nie był dla Teatru Kwadrat większym problemem, to owy problem widzi gdzie indziej. - Widzowie mogą czuć się u nas bezpiecznie, mamy sprzęt dezynfekcyjny, specjalne lampy ultrafioletowe, które oczyszczają salę itp., stąd dla nas otwarcie nie jest problemem. O wiele większy problem wiąże się z faktem, że rząd nie wyklucza, że za dwa tygodnie może nas znowu zamknąć. Proces sprzedaży biletów – nawet 50 proc. – trwa zazwyczaj około miesiąca (choć są teatry, w których sprzedaż na poszczególne tytuły trwa dwa miesiące). Tymczasem my nie wiemy, co mamy zrobić z marcem, bo nie wiadomo, czy będziemy mogli grać. Sprzedam dziś bilety, a może się okazać, że za dwa tygodnie dowiem się, że znowu nas zamykają i będę musiał oddawać widzom pieniądze – tłumaczy szef teatru.

Na tym jednak nie koniec kłopotów. Nejman nie ukrywa, że dla jego teatru utrudnieniem jest limit widzów do 50 proc. miejsc. - W naszym wypadku za sprawą tego limitu przedstawienia są na granicy opłacalności. Jak nie gramy, to mamy takie same straty niż jak gramy z 50 proc. widownią. Ale jako miejski publiczny teatr, dotowany przez warszawski ratusz mamy moralny obowiązek otworzyć się, bez względu na to, czy jest to korzystne, czy nie i to robimy – mówi dyrektor instytucji.

Właśnie dotacje z warszawskiego ratusza jak mówi Nejman pozwoliły teatrowi przetrwać trzy miesiące zamknięcia - Miasto wsparło nad zastrzykami finansowymi, de facto podwojono nam dotacje za 2020 rok. Skorzystaliśmy również z rządowej tarczy, którą ogłoszono w wakacje, a środki otrzymaliśmy w grudniu – mówi rozmówca BiznesInfo.

Pytany o pomoc z rządowej tarczy, Nejman zdradza, że Teatr Kwadrat otrzymał 3 mln zł, co pozwoliło wyrównać aktorom i pracownikom wszystkie straty wynikające z przestojów, ale też zaoszczędzić nieco środków na ten rok. - Nie ukrywam jednak, że przez wspomniany limit 50 proc. widowni my cały czas będziemy „pod kreską” i będziemy potrzebowali dalszego wsparcia – mówi dyrektor teatru.

Ile zarabiają aktorzy teatru?

Wracając do kwestii wypłat dla aktorów, Nejman tłumaczy, że w kierowanym przez niego teatrze są oni zatrudnieni na etacie, a ich wynagrodzenie składa się z dwóch czynników. Pierwszy to pensja podstawowa, wynikająca z umowy o pracę i jak zdradza dyrektor mamy tu do czynienia ze stosunkowo niewielką sumą, bo ok. 1/3 dochodów teatralnych aktorów. Drugi czynnik to tzw. normy, czyli pieniądze za każde zagrane przedstawienie. W związku z lockdownem aktorzy otrzymywali w ostatnim czasie jedynie pensję podstawową. Pytany o to, jakiego rzędu są to kwoty, Nejman zdradza, że ok 3000 zł brutto, co oznacza, że aktorzy teatru otrzymywali ostatnio niewiele więcej niż wynosi płaca minimalna (na początku tego roku wzrosła z 2600 zł do 2800 zł brutto).

Pytany o to, czy w związku z pogorszeniem swojej sytuacji finansowej aktorzy teatru szukali możliwości dodatkowego zarobku poza branżą, np. zatrudniając się jako kurierzy (kilka miesięcy temu głośno było o przypadku aktora, który w ten sposób dorabiał do aktorskiej pensji), Nejman stwierdza, że nie zna takich przypadków, choć jak dodaje, wielu aktorów występujących gościnnie na scenie teatru, było w bardzo trudnej sytuacji i dyrekcja starała się im pomóc.

Jakie straty poniósł sam Teatr Kwadrat z powodu zamknięcia? - Ubiegając się o tarczę przygotowaliśmy porównanie roku 2019 do roku 2020. Wyszło nam ponad 9 mln zł straty. Jak wspomniałem otrzymaliśmy 3 mln zł w ramach tarczy, 3 mln zł dostaliśmy od miasta. Jako łatwo policzyć 3 mln zł straciliśmy bezpowrotnie – wylicza dyrektor instytucji.

Czy przedstawienia online mają sens?

W okresie zamknięcia, by nie dać o sobie zapomnieć widzom, Teatr Kwadrat oferował przedstawienia online. Pytany o sensowność tego rozwiązania, Nejman zwraca uwagę, że posunięcie to przyniosło skutek w wymiarze na który wcześniej nie zwracał większej uwagi.

- Okazało się, że jest mnóstwo osób, które na co dzień nie mają szansy zobaczyć teatru na żywo. Przyznam, że wcześniej nie zwracaliśmy specjalnej uwagi na te osoby. Mając codziennie 400 – osobową widownię na dużej sali, 100 osób na małej i do tego grając przedstawienia wyjazdowe w dużych miastach, ale tez za granica , nie myśleliśmy o ludziach z małych miejscowości, dla których sam przyjazd do Warszawy jest wyzwaniem, przede wszystkim finansowym. Tymczasem okazało się, że osoby te oglądają nasze spektakle. Dotyczy to też Polaków mieszkających za granicą, np. pod Barceloną czy pod Neapolem, okazało się, że dla nich zobaczyć aktorów mówiących po polsku, to wielkie przeżycie – opowiada dyrektor Teatru Kwadrat, podkreślając, że planuje skupić się również kręceniu VOD, zarówno dla polonii jak i dla osób w małych miejscowościach dla których kontakt z żywym teatrem na co dzień jest bardzo utrudniony.

Fot. Teatr Kwadrat

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News