Powyżej tej kwoty trzeba zapłacić podatek od alimentów. Skarbówka nie ma litości
Powszechne przekonanie, że pieniądze otrzymywane na utrzymanie dzieci lub bliskich są nietykalne dla fiskusa, bywa zgubne. Choć system podatkowy przewiduje szerokie zwolnienia, istnieją sytuacje, w których beneficjent świadczeń musi podzielić się nimi z państwem. Brak wiedzy o tym, kiedy alimenty stają się przychodem podlegającym opodatkowaniu, może prowadzić do bolesnych zaległości i sporów z urzędem skarbowym, który w kwestii egzekucji podatków rzadko wykazuje empatię.
- Podatek od alimentów 2025/2026. Sądowa batalia o środki na życie i rola ulgi prorodzinnej
- Pułapki w przepisach i granica darmowego wsparcia od bliskich
- Odsetki pod lupą fiskusa. Bezlitosna interpretacja limitów
Podatek od alimentów 2025/2026. Sądowa batalia o środki na życie i rola ulgi prorodzinnej
Alimenty to regularne, obligatoryjne świadczenia na rzecz osób fizycznych, których celem jest dostarczenie środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania. Obowiązek ten wynika najczęściej z więzów pokrewieństwa, małżeństwa lub powinowactwa. Aby formalnie uzyskać takie wsparcie, konieczne jest złożenie pozwu o alimenty do wydziału rodzinnego sądu rejonowego, właściwego dla miejsca zamieszkania osoby uprawnionej lub zobowiązanej.
Sąd, analizując możliwości zarobkowe dłużnika oraz usprawiedliwione potrzeby wierzyciela, określa miesięczną kwotę świadczenia. Co istotne z punktu widzenia finansów domowych, rodzic płacący alimenty często zastanawia się, czy takie obciążenie uprawnia go do dodatkowych preferencji.

Niestety, samo łożenie na dziecko nie gwarantuje prawa do ulgi na dziecko, a więc odliczenia od podatku kwoty za wychowywanie potomstwa. Zgodnie z przepisami, ulga przysługuje temu, kto faktycznie wykonuje władzę rodzicielską, a nie tylko przesyła przelewy. Jeśli rodzic ma ograniczoną władzę lub jedynie kontaktuje się z dzieckiem, skarbówka może zakwestionować jego prawo do odliczenia, co potwierdzają liczne interpretacje organów podatkowych.
Pułapki w przepisach i granica darmowego wsparcia od bliskich
Kwestia opodatkowania świadczeń alimentacyjnych w podatku dochodowym od osób fizycznych (podstawowej daninie bezpośredniej od dochodów osobistych) jest uregulowana w ustawie o PIT w sposób selektywny. Najważniejszą informacją dla większości podatników jest fakt, że alimenty na dzieci do 25. roku życia oraz na dzieci bez względu na wiek, które otrzymują zasiłek pielęgnacyjny lub rentę socjalną, są całkowicie zwolnione z opodatkowania.
Sytuacja komplikuje się, jednak gdy wsparcie płynie do osób dorosłych, na przykład byłych małżonków lub rodziców. Wówczas ustawodawca wprowadza limit kwotowy. Jeśli alimenty są przyznane wyrokiem sądu lub ugodą sądową na rzecz osób innych niż dzieci, zwolnienie z podatku obowiązuje tylko do wysokości 700 zł miesięcznie.

Każda złotówka powyżej tej bariery stanowi dochód, który należy wykazać w rocznym zeznaniu podatkowym i opodatkować według skali podatkowej (12 proc. lub 32 proc.). Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w przypadku tzw. alimentów dobrowolnych, czyli wypłacanych bez wyroku sądu czy oficjalnej ugody.
Takie środki nie korzystają ze zwolnienia przedmiotowego w ustawie o PIT i teoretycznie powinny być traktowane jako darowizna, co rodzi konieczność analizy przepisów o podatku od spadków i darowizn oraz pilnowania limitów dla konkretnych grup podatkowych.
Zobacz też: Brak jednego dokumentu wystarczy. Gaz może zostać odcięty bez ostrzeżenia
Odsetki pod lupą fiskusa. Bezlitosna interpretacja limitów
Wielu podatników wpada w pułapkę przy okazji egzekwowania zaległych świadczeń. O ile sama kwota główna alimentów może korzystać ze zwolnienia, o tyle odsetki za opóźnienie w ich wypłacie są już traktowane zupełnie inaczej. Według ugruntowanego orzecznictwa organów skarbowych, odsetki nie są alimentami, lecz odszkodowaniem za zwłokę, co oznacza, że nie podlegają one zwolnieniu z PIT.
Otrzymując jednorazowo dużą sumę odsetek od dłużnika, beneficjent musi liczyć się z koniecznością zapłaty podatku od tej konkretnej części wpływu. Warto też doprecyzować kwestię limitu dla osób dorosłych. W przestrzeni publicznej pojawiały się postulaty podniesienia kwoty wolnej dla alimentów powyżej 700 zł, jednak na rok 2026 kwota ta pozostaje na dotychczasowym poziomie, co przy obecnej inflacji i kosztach życia wydaje się progiem niezwykle niskim.
Osoba otrzymująca od byłego męża 3000 zł miesięcznie na podstawie wyroku musi odprowadzić podatek od kwoty 2300 zł każdego miesiąca. Nieznajomość tych zasad nie zwalnia z odpowiedzialności, a Skarbówka coraz sprawniej monitoruje przepływy pieniężne. W przypadku stwierdzenia niedopłaty, podatnik musi liczyć się nie tylko z koniecznością zwrotu należności wraz z odsetkami karnymi, ale także z ryzykiem sankcji z Kodeksu karnego skarbowego.
Każda osoba otrzymująca alimenty inne niż te na małoletnie dzieci, powinna dokładnie przeanalizować swoją sytuację prawną, aby uniknąć kosztownego "prezentu" dla budżetu państwa w formie zaległego podatku wraz z sankcjami.