biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Te inwestycje kosztowały miliony, a dziś stoją puste w całej Polsce. Publiczne pieniądze poszły na marne
Magdalena  Fordymacka
Magdalena Fordymacka 11.06.2026 21:39

Te inwestycje kosztowały miliony, a dziś stoją puste w całej Polsce. Publiczne pieniądze poszły na marne

Te inwestycje kosztowały miliony, a dziś stoją puste w całej Polsce. Publiczne pieniądze poszły na marne
Siłownie zewnętrzne fot. Canva Pro

Na pierwszy rzut oka to modelowe przykłady inwestycji publicznych realizowanych przez samorządy w całej Polsce: siłownie plenerowe finansowane z budżetów obywatelskich, elementy małej architektury miejskiej, projekty rewitalizacji przestrzeni współfinansowane ze środków unijnych. Problem pojawia się po kilku latach od oddania do użytku. W wielu lokalizacjach infrastruktura rekreacyjna i miejska pozostaje niewykorzystana, a mieszkańcy coraz częściej kwestionują zasadność wydatkowania środków publicznych na tego typu projekty. 

  • Czym dokładnie są inwestycje, kto odpowiadał za ich realizację oraz z jakich źródeł – budżety gmin, środki unijne czy budżety obywatelskie – zostały sfinansowane?
  • Ile realnie kosztowały siłownie plenerowe w Polsce, jak wygląda ich wykorzystanie po kilku latach oraz czy spełniają funkcję, dla której zostały zaprojektowane?
  • Skąd wzięły się tzw. designerskie ławki PIS i elementy małej architektury za dziesiątki tysięcy złotych oraz dlaczego część z nich budzi dziś kontrowersje wśród mieszkańców i ekspertów od finansów publicznych?

Siłownie plenerowe w całej Polsce. Miały służyć mieszkańcom

Siłownie plenerowe były masowo realizowane w Polsce szczególnie w latach 2014–2023, czyli w okresie intensywnego wykorzystania środków unijnych oraz rozwoju budżetów obywatelskich. Za ich budowę odpowiadały przede wszystkim jednostki samorządu terytorialnego – gminy i miasta, często przy współudziale środków zewnętrznych.

Koszt jednej takiej instalacji zazwyczaj wynosił od 50 tys. do 300 tys. zł, ale w projektach współfinansowanych z UE często były one częścią większych inwestycji, gdzie łączny koszt sięgał nawet kilkuset tysięcy lub kilku milionów złotych.

Problem polegał na skali i mechanizmie finansowania. W latach kończących perspektywę unijną (szczególnie 2018–2023) pojawiła się presja na szybkie wykorzystanie dostępnych środków. W praktyce oznaczało to, że wiele inwestycji realizowano:

  • bez pogłębionej analizy potrzeb mieszkańców
  • w lokalizacjach o niskim natężeniu ruchu
  • jako powtarzalne projekty „z katalogu”

W efekcie w całej Polsce powstała rozproszona infrastruktura rekreacyjna, która formalnie spełniała cele projektowe (rewitalizacja, aktywizacja), ale w praktyce bywa ograniczenie wykorzystywana lub całkowicie pusta.

Jedni korzystają, inni mówią wprost: publiczne pieniądze wyrzucone w błoto

Opinie wokół siłowni plenerowych są dziś wyraźnie podzielone. W dużych miastach i popularnych parkach rzeczywiście można spotkać osoby, które z nich korzystają – szczególnie seniorów i osoby trenujące rekreacyjnie.

Z drugiej strony coraz częściej pojawiają się głosy, że:

  • lokalizacje były nietrafione,
  • inwestycje powstawały „bo były środki”,
  • nikt nie sprawdzał realnego zapotrzebowania mieszkańców.

W wielu miejscach urządzenia stoją puste przez większość dnia, a część z nich z czasem ulega zużyciu lub zniszczeniu. To rodzi pytanie nie o samą ideę, lecz o sposób planowania wydatków publicznych.

W praktyce problemem nie jest pojedyncza siłownia, tylko powtarzalność tego schematu w skali całego kraju.

Internauci komentują:

“To nie tylko w Polsce. Idiotyzm za pieniądze podatników. Nikt ćwiczący na siłce nie skorzysta, a inny nie będzie zainteresowanym. Władze robią jaja wyrzucając mamonę i nikt ich za to nie rozlicza, ale Kowalskiego by ścigali za błąd w zeznaniach opiewający na 1 grosz.”

Te inwestycje kosztowały miliony, a dziś stoją puste w całej Polsce. Publiczne pieniądze poszły na marne
Zrzut ekranu komentarzy, wpis w serwisie X

„Ławki PIS za dziesiątki tysięcy”. Skąd wzięły się takie inwestycje?

Drugim przykładem ze zdjęć są tzw. designerskie ławki i instalacje miejskie, które również powstawały w wielu polskich miastach.

Najgłośniejsze były projekty:

  • nietypowych ławek w Warszawie (koszt nawet kilkadziesiąt tysięcy zł za sztukę),
  • konstrukcji rekreacyjnych nad wodą czy w przestrzeni publicznej,
  • elementów małej architektury projektowanych indywidualnie zamiast standardowych rozwiązań.

Za te inwestycje odpowiadały samorządy, często w ramach:

  • rewitalizacji przestrzeni miejskiej,
  • projektów estetycznych i turystycznych,
  • budżetów obywatelskich.

Problem pojawia się wtedy, gdy forma zaczyna dominować nad funkcją. W części przypadków mieszkańcy zwracali uwagę, że ławki są niewygodne, źle ustawione lub po prostu zbędne.

Droga toaleta i miejska „estetyka”. Gdzie kończy się inwestycja, a zaczyna problem?

W dyskusji o publicznych wydatkach regularnie wracają też inne przykłady:

  • toalety miejskie za kilkaset tysięcy złotych,
  • rozbudowana mała architektura,
  • projekty, które dobrze wyglądają w dokumentacji, ale gorzej działają w praktyce.

Część takich inwestycji ma swoje uzasadnienie – wynika z norm, kosztów technologii czy wymogów dostępności. Problem zaczyna się wtedy, gdy:

  • koszt jest wysoki,
  • użyteczność niska,
  • a lokalizacja nietrafiona.

To właśnie wtedy pojawia się wrażenie, że pieniądze zostały wydane, ale efekt nie spełnia swojej roli.

W skali kraju nie chodzi o jeden projekt, lecz o powtarzający się model wydawania środków publicznych, w którym liczy się realizacja inwestycji, a nie jej późniejsze wykorzystanie.

Źródła: Biznes Info, dane samorządowe, budżety obywatelskie

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Magdalena  Fordymacka
O autorze
Magdalena Fordymacka
Redaktor BiznesINFO

Magdalena Fordymacka – redaktorka w portalu Biznes Info. Absolwentka studiów z zakresu marketingu cyfrowego, z doświadczeniem w marketingu i komunikacji online. Zajmuje się tematami biznesowymi i gospodarczymi, łącząc perspektywę redakcyjną z praktycznym spojrzeniem na rynek i działalność firm.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Komendant
Ponad pół miliona złotych rocznego wynagrodzenia. Taki majątek wykazał szef polskiej policji
Węgiel
Ceny węgla znowu w górę. Jest coraz drożej
Porcelana PRL
Kiedyś stały w niemal każdym domu, dziś są warte fortunę. Nie wyrzucaj ich
Prąd dopłaty
Można odzyskać nawet 600 zł za prąd. Termin składania wniosków wkrótce minie
Sprzątanie grobów
Darmowe sprzątanie grobów na Wszystkich Świętych. Mało kto wie o tej możliwości
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: