Tyle trzeba zapłacić za utrzymanie więźnia. Nie takiej kwoty można się spodziewać
Otrzymanie rocznego rachunku za utrzymanie systemu penitencjarnego potrafi zaskoczyć. Koszt utrzymania jednego skazanego wyraźnie przewyższa wynagrodzenie, jakie co miesiąc otrzymuje milion Polaków pracujących za najniższą krajową. Złożoność tej finansowej układanki pokazuje jednak, że jednostkowy koszt osadzonego to jedynie wierzchołek ogromnej góry lodowej państwowych wydatków.
Warunki bytowe osadzonych w polskich więzieniach
System więziennictwa w Polsce zmaga się z wyzwaniami, które wykraczają daleko poza samą logistykę opieki nad osadzonymi. Polskie prawo oraz międzynarodowe konwencje nakładają na państwo rygorystyczne obowiązki w zakresie warunków bytowych, opieki zdrowotnej oraz bezpieczeństwa w jednostkach penitencjarnych.
Systemowe wymagania obejmują nie tylko odpowiedni metraż przypadający na jednego więźnia (zgodnie z Kodeksem karnym wykonawczym są to minimum 3 metry kwadratowe na osobę), ale także zapewnienie pełnego wyżywienia o określonej kaloryczności, opieki medycznej, środków higienicznych oraz dostępu do zajęć resocjalizacyjnych i edukacyjnych.

Standardowa racja pokarmowa dla osoby pozbawionej wolności musi dostarczać co najmniej 2600 kilokalorii dziennie, a w przypadku młodocianych czy osób pracujących fizycznie wartość ta jest jeszcze wyższa. Spełnienie tych kryteriów w warunkach starzejącej się infrastruktury wymaga nieprzerwanych nakładów, co wprost przekłada się na stały wzrost wydatków budżetowych.
Ponadto rosnące wymogi Unii Europejskiej dotyczące warunków odbywania kary wymuszają ciągłe modernizacje. Ile miesięcznie kosztuje utrzymanie jednego osadzonego?
Miesięczny koszt utrzymania osadzonego
Według oficjalnych danych Centralnego Zarządu Służby Więziennej łączny budżet przeznaczony na funkcjonowanie zakładów karnych oraz aresztów śledczych sięgnął w ubiegłym roku gigantycznej kwoty ponad 5,8 mld zł.
Przy średniej liczbie 70 035 osadzonych w skali roku, daje to sumę 83 159,77 zł rocznie w przeliczeniu na jedną osobę. Odpowiada to stawce 227,83 zł dziennie, co w ujęciu miesięcznym daje dokładnie 6 929,98 zł. To kwota znacząco przewyższająca płacę minimalną w Polsce.
Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że ta miesięczna suma nie trafia bezpośrednio do kieszeni więźnia ani nie jest w całości przeznaczana na jego talerz. Lwia część tego budżetu to koszty osobowe. Wydatki na wynagrodzenia oraz uposażenia funkcjonariuszy i pracowników cywilnych pochłonęły ponad 3,6 mld zł.
Kolejny duży pakiet stanowią zakupy towarów i usług, na które przeznaczono ponad 1,15 mld zł. To z tej puli opłacane są media, woda, ścieki, energia elektryczna, ogrzewanie, transport, a także naprawy, remonty i bezpośrednie utrzymanie budynków. Te wydatki wciąż są zaledwie kroplą w morzu potrzeb - na co jeszcze wydaje się pieniądze w polskim systemie penitencjarnym?
Zobacz też: Prawie 120 ofert pracy w ABW. Uwagę przykuwa jeden szczegół
Rosnące wydatki w polskim systemie penitencjarnym
Oprócz podstawowych rachunków za prąd czy ogrzewanie, spory udział w strukturze wydatków mają programy terapeutyczne, edukacyjne oraz działania z zakresu resocjalizacji. Państwo ma obowiązek stworzyć warunki, które po odbyciu kary umożliwią osadzonym powrót do społeczeństwa i podjęcie legalnej pracy.
W ramach zakupu usług finansowana jest profesjonalna opieka medyczna, leki oraz specjalistyczne wyposażenie jednostek. Dlaczego koszt ten wydaje się tak wysoki na tle przeciętnego gospodarstwa domowego? Trzeba pamiętać, że więzienie to stale funkcjonujące, zamknięte środowisko, które musi działać w trybie całodobowym, pod ścisłym nadzorem i przy zachowaniu najwyższych procedur bezpieczeństwa.
System penitencjarny generuje stałe koszty stałe niezależnie od tego, czy w danej celi przebywa komplet skazanych. Wzrost cen energii, żywności oraz usług w całej gospodarce automatycznie przekłada się na zwiększenie obciążeń skarbu państwa. Utrzymanie stabilności tego systemu pozostaje zatem ciągłym balansem między ustawowymi obowiązkami opiekuńczymi a możliwościami budżetowymi państwa.