Te długi odliczysz od podatku. Warunki są jasne, pamiętaj składając PIT
Nieuregulowane płatności od lat są jednym z największych problemów polskich firm. Przepisy podatkowe przewidują jednak rozwiązanie, które dla jednych może oznaczać realną ulgę, a dla innych – dodatkowe obciążenie. W najbliższych rozliczeniach zmienia się sposób jego stosowania, a szczegóły mogą zaskoczyć nawet doświadczonych przedsiębiorców.
- Gdy pieniądze nie wpływają na czas
- Zmiany w formularzach, więcej odpowiedzialności
- Ulga na złe długi w PIT – 90 dni, 2026 rok i konkretne konsekwencje
Gdy pieniądze nie wpływają na czas
Opóźnione płatności to codzienność w relacjach biznesowych. Faktury, które formalnie zwiększają przychód, często przez długie miesiące pozostają nieuregulowane, wpływając na płynność finansową firm. Problem ten dotyczy zarówno jednoosobowych działalności, jak i większych podmiotów działających na konkurencyjnym rynku.
Ustawodawca od lat próbuje równoważyć interesy obu stron transakcji – wierzyciela, który nie otrzymał zapłaty, oraz dłużnika, który z różnych powodów nie reguluje zobowiązań. W praktyce oznacza to, że brak zapłaty nie pozostaje neutralny podatkowo. Konsekwencje pojawiają się po obu stronach, choć nie zawsze w tym samym momencie.
Ważnym punktem odniesienia jest czas. Dopiero po jego upływie uruchamiane są mechanizmy przewidziane w przepisach podatkowych. To właśnie on decyduje, czy przedsiębiorca może skorygować swoje rozliczenia, czy też musi liczyć się z obowiązkiem zwiększenia podstawy opodatkowania. Jak dokładnie działa ten proces i dlaczego w 2026 roku wielu podatników spojrzy na niego inaczej niż dotychczas?

Zmiany w formularzach, więcej odpowiedzialności
Rozliczenia podatkowe w ostatnich latach przechodzą stopniową cyfryzację i uproszczenia formalne. Z jednej strony oznacza to mniej załączników i dodatkowych formularzy, z drugiej – większą odpowiedzialność podatnika za prawidłowe ujęcie danych bezpośrednio w deklaracji rocznej.
Nowe podejście wymaga od przedsiębiorców większej czujności. Informacje o nierzetelnych płatnościach nie funkcjonują już jako odrębny element, lecz stają się integralną częścią zeznania. Dla wielu firm oznacza to konieczność dokładniejszego monitorowania należności i zobowiązań oraz pilnowania terminów, które mogą przesądzić o prawie do preferencji podatkowej.
Istotne jest również to, że mechanizm ten nie działa automatycznie. W jednym przypadku podatnik może z niego skorzystać dobrowolnie, w innym – będzie musiał zastosować go obligatoryjnie. Różnice te mają ogromne znaczenie dla wysokości podatku, ale ich konsekwencje stają się widoczne dopiero na dalszym etapie rozliczeń.
Kiedy dokładnie pojawia się granica, po której fiskus zaczyna „reagować” na brak zapłaty? I dlaczego nie wszyscy podatnicy mogą skorzystać z tych samych zasad?
Ulga na złe długi w PIT – 90 dni, 2026 rok i konkretne konsekwencje
Kluczowym mechanizmem jest ulga na złe długi w PIT, która dotyczy rozliczeń za 2025 rok, składanych w 2026 roku. Jej zastosowanie uzależnione jest od upływu 90 dni od terminu płatności wskazanego na fakturze, rachunku lub w umowie. Dopiero po tym czasie brak zapłaty wywołuje skutki podatkowe.
Po stronie wierzyciela możliwe jest zmniejszenie podstawy opodatkowania o wartość nieuregulowanej wierzytelności, która wcześniej została zaliczona do przychodów należnych. Co istotne, skorzystanie z tej preferencji jest fakultatywne – zależy od decyzji podatnika i musi zostać wykazane w deklaracji rocznej PIT-36, PIT-36L lub PIT-28.
Z kolei po stronie dłużnika sytuacja wygląda inaczej. W jego przypadku przepisy przewidują obowiązkowe zwiększenie podstawy opodatkowania o wartość zobowiązania, które zostało zaliczone do kosztów, a nie zostało uregulowane w terminie. To oznacza, że brak zapłaty może realnie podnieść należny podatek.
Ulga dostępna jest dla przedsiębiorców opodatkowanych:
- na zasadach ogólnych,
- podatkiem liniowym,
- ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych,
- a także dla podatników CIT (w deklaracji CIT-8).

Ważne ograniczenia obejmują m.in.:
- limit 2 lat od wystawienia faktury lub zawarcia umowy,
- brak możliwości skorzystania z ulgi, jeśli dłużnik jest w trakcie upadłości, restrukturyzacji lub likwidacji,
- konieczność prowadzenia działalności opodatkowanej na terytorium Polski.
Nowością jest to, że ulga wykazywana jest bezpośrednio w deklaracji PIT, bez osobnego załącznika. Co więcej, podatnik może stosować ją już w trakcie roku przy obliczaniu zaliczek, a następnie potwierdzić w rozliczeniu rocznym.
Dla ryczałtowców szczególnie istotne jest to, że kwoty objęte ulgą nie wliczają się do limitu 250 tys. euro przychodów, co może przesądzić o zachowaniu prawa do tej formy opodatkowania.
Ulga na złe długi to jedno z tych rozwiązań, które mogą znacząco wpłynąć na wysokość podatku i płynność finansową firm, ale tylko wtedy, gdy zostaną prawidłowo zastosowane. Zmiana sposobu wykazywania jej w deklaracjach oznacza mniej formalności, ale jednocześnie większe ryzyko błędu. Dla przedsiębiorców rok 2026 może być pierwszym prawdziwym testem tego, czy mechanizm ten stanie się realnym wsparciem, czy dodatkowym źródłem problemów w rozliczeniach z fiskusem.