biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Tak łatwo stracisz zasiłek. ZUS nasyła kontrole, Polacy wpadają przez jeden błąd
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 20.02.2026 08:26

Tak łatwo stracisz zasiłek. ZUS nasyła kontrole, Polacy wpadają przez jeden błąd

Tak łatwo stracisz zasiłek. ZUS nasyła kontrole, Polacy wpadają przez jeden błąd
Fot. Arkadiusz Ziolek/East News

Wyjście do apteki, krótki spacer rekreacyjny czy wizyta u lekarza to czynności, których kontrolerzy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zazwyczaj nie kwestionują podczas zwolnienia lekarskiego. Problem zaczyna się w momencie, gdy pacjent myli proces rekonwalescencji z urlopem wypoczynkowym lub dodatkowym źródłem zarobkowania. Sytuacji nie ułatwia fakt, że Polacy chętnie donoszą zakładowi, co robią ich współpracownicy podczas L4.

  • Media społecznościowe nieformalnym narzędziem dla kontrolera
  • Niektóre nieprawidłowości wykryto dzięki donosom
  • Zaskakujące przykłady “działalności” podczas L4

Media społecznościowe nieformalnym narzędziem dla kontrolera

W dobie powszechnej cyfryzacji granica między życiem prywatnym a publicznym niemal całkowicie się zatarła, co dla wielu osób korzystających z czasowej niezdolności do pracy okazuje się pułapką bez wyjścia. Tradycyjne kontrole terenowe, podczas których pracownik ZUS puka do drzwi ubezpieczonego, wciąż są standardową procedurą, jednak coraz częściej dowody na nadużycia dostarczają sami zainteresowani. Wystarczy jedno zdjęcie z oznaczeniem lokalizacji lub relacja wideo, by podważyć zasadność pobierania świadczenia chorobowego.

Dla urzędników badających zasadność wypłaty zasiłków, aktywność w internecie stała się kopalnią wiedzy, która pozwala na weryfikację, czy osoba rzekomo obłożnie chora faktycznie przebywa w miejscu zamieszkania i stosuje się do zaleceń lekarskich. Nie chodzi tutaj o inwigilację na masową skalę, lecz o reakcję na jaskrawe przykłady ignorowania przepisów, które jasno określają cel zwolnienia: szybki powrót do pełnej sprawności organizmu.

Tak łatwo stracisz zasiłek. ZUS nasyła kontrole, Polacy wpadają przez jeden błąd
Fot. Arkadiusz Ziolek/East News

Województwo lubuskie stało się w 2025 roku przykładem skuteczności takich działań. Jak wynika z danych przekazanych przez regionalną rzecznik prasową ZUS w tym regionie, Agatę Muchowską, tylko w ubiegłym roku skala zakwestionowanych świadczeń przybrała alarmujące rozmiary. Przeprowadzono tam ponad 11 tysięcy kontroli osób przebywających na zwolnieniach, co zaowocowało koniecznością zwrotu zasiłków na łączną kwotę przekraczającą 1 mln złotych.

Należy pamiętać, że zwolnienie lekarskie jest po to, aby jak najszybciej wrócić do zdrowia i do pracy, i nie można go traktować jako dodatkowego urlopu. Czym innym będzie więc podejmowanie aktywności zaleconej przez lekarza, a czym innym remontowanie mieszkania - powiedziała Muchowska w rozmowie z PAP.

To dobitnie pokazuje, że system uszczelniania wydatków z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych działa coraz sprawniej, a urzędnicy nie wahają się sięgać po najbardziej oczywiste dowody winy, które ubezpieczeni dobrowolnie publikują w sieci. Często impulsem do podjęcia konkretnych działań sprawdzających są również donosy, które wpływają do Zakładu zarówno od osób prywatnych, jak i od zaniepokojonych pracodawców.

Niektóre nieprawidłowości wykryto dzięki donosom

Historie osób, które straciły prawo do zasiłku w 2025 roku, mogłyby posłużyć za scenariusz komedii pomyłek, gdyby nie fakt, że wiążą się z realnymi stratami finansowymi. Jeden z mieszkańców województwa lubuskiego uznał, że czas zwolnienia lekarskiego to idealny moment na nadrobienie zaległości w podróżach i wybrał się na romantyczną wycieczkę do Paryża.

Mężczyzna skrupulatnie relacjonował swój pobyt pod wieżą Eiffla na portalu społecznościowym, zapominając, że wśród jego obserwatorów mogą znajdować się osoby mniej przychylne jego turystycznym pasjom opłacanym ze składek innych obywateli. ZUS błyskawicznie zareagował na te doniesienia, nakazując zwrot nienależnie pobranego zasiłku chorobowego (świadczenia wypłacanego za czas niezdolności do pracy spowodowanej chorobą). Rekonwalescencja w stolicy Francji okazała się wyjątkowo kosztownym błędem, który definitywnie zakończył etap "płatnych wakacji" na koszt państwa.

Tak łatwo stracisz zasiłek. ZUS nasyła kontrole, Polacy wpadają przez jeden błąd
Fot. Dawid Wolski/East News

Jeszcze bardziej egzotyczny przypadek dotyczył ubezpieczonego, którego zgubiło zdjęcie z małpką na ramieniu. Zamiast dochodzić do zdrowia w zaciszu domowym, pacjent postanowił zregenerować siły na Zanzibarze. Fotografia z egzotycznym zwierzęciem, dumnie prezentowana w mediach społecznościowych, stała się dla urzędników niepodważalnym dowodem na wykorzystywanie zwolnienia niezgodnie z jego przeznaczeniem.

W takich sytuacjach ZUS nie wykazuje wyrozumiałości – jeśli stan zdrowia pozwala na daleką podróż lotniczą i zwiedzanie odległych zakątków świata, trudno mówić o niezdolności do pracy w rozumieniu ustawowym. Co istotne, nawet adnotacja lekarza "chory może chodzić" nie daje przyzwolenia na wyjazdy turystyczne; uprawnia ona jedynie do zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, takich jak zakup żywności czy lekarstw.

Zobacz też: Ważne wieści dla małżeństw. Przy rozliczaniu PIT mogą zyskać nawet 3 tys. zł

Zaskakujące przykłady “działalności” podczas L4

Nadużycia na zwolnieniach lekarskich nie ograniczają się jedynie do wyjazdów turystycznych, ale często dotyczą również prób dorabiania do domowego budżetu. Spektakularną wpadkę zaliczył pewien pracownik, który na L4 postanowił rozwinąć własną działalność gospodarczą. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jego firma miała dokładnie taki sam profil, jak przedsiębiorstwo dotychczasowego pracodawcy. 

Został on przyłapany na gorącym uczynku podczas wykonywania zleceń, co natychmiast skutkowało utratą prawa do zasiłku oraz potencjalnymi konsekwencjami dyscyplinarnymi ze strony pracodawcy. Prawo jest w tej kwestii bezlitosne: jakakolwiek praca zarobkowa w trakcie trwania niezdolności do pracy automatycznie unieważnia prawo do świadczenia z ubezpieczenia społecznego.

Najbardziej zaskakujący przykład braku etyki zawodowej płynie jednak ze strony środowiska medycznego. W 2025 roku zasiłek musiał zwrócić lekarz, który sam przebywał na oficjalnym zwolnieniu lekarskim. Nie przeszkodziło mu to jednak w dalszym świadczeniu usług medycznych – w trakcie własnej choroby przyjmował pacjentów, wystawiał im recepty oraz... zwolnienia lekarskie. System informatyczny ZUS, który integruje dane o wystawianych dokumentach e-ZLA, bez trudu wyłapał tę rażącą nieśpójność. Trudno o bardziej jaskrawy przykład, gdy osoba uprawniona do weryfikacji stanu zdrowia innych, sama łamie zasady systemu, w którym funkcjonuje.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: