biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Szef MSZ zabrał głos. Padła deklaracja ws. udziału Polski w konflikcie na Bliskim Wschodzie
Julia Bogucka
Julia Bogucka 12.03.2026 11:34

Szef MSZ zabrał głos. Padła deklaracja ws. udziału Polski w konflikcie na Bliskim Wschodzie

Szef MSZ zabrał głos. Padła deklaracja ws. udziału Polski w konflikcie na Bliskim Wschodzie
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Sytuacja geopolityczna staje się niezwykle napięta. Eskalacja zbrojna w Zatoce Perskiej budzi ogromny niepokój inwestorów i rodzi trudne pytania o bezpieczeństwo obywateli przebywających za granicą. W jakim kierunku zmierza polska dyplomacja w dobie globalnej niestabilności? Minister Sikorski zabrał głos w sprawie potencjalnego udziału Polski.

  • Wojna na Bliskim Wschodzie wciąż trwa
  • Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaangażowane w ewakuację
  • Radosław Sikorski mówi o udziale Polski w konflikcie

Wojna na Bliskim Wschodzie wciąż trwa

Konflikt na Bliskim Wschodzie uległ w ostatnich tygodniach bardzo poważnej eskalacji, powodując istotne zakłócenia w regionie i zagrażając żegludze przez Cieśninę Ormuz. Zbrojna konfrontacja z bezpośrednim udziałem Iranu drastycznie rozszerzyła się terytorialnie. Skutkiem są natychmiastowe skoki cen ropy naftowej oraz potężny wzrost awersji do ryzyka wśród międzynarodowych inwestorów. Baryłka ropy typu Brent błyskawicznie przebiła psychologiczną barierę cenową, budząc obawy przed powrotem wysokiej inflacji, z którą banki centralne walczyły przez ostatnie lata. Mechanizm tej eskalacji przypomina rynkowy efekt domina.

Spadki na lokalnych giełdach arabskich zbiegły się z wyraźnym pogorszeniem nastrojów na głównych rynkach zachodnich, co w ramach ogólnej, globalnej przeceny uderzyło w nastroje również na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Szlaki dostaw surowców pozostają pod potężną presją, co zagraża stabilności europejskiego przemysłu.

Szef MSZ zabrał głos. Padła deklaracja ws. udziału Polski w konflikcie na Bliskim Wschodzie
Fot. ATTA KENARE/AFP/East News

Zastanawiające jest w tym kontekście to, w jaki sposób pozycjonują się kluczowi gracze na międzynarodowej szachownicy. Największe zachodnie mocarstwa nie pozostają bierne, choć ich zaangażowanie ma defensywny charakter. Stany Zjednoczone postawiły na mocne wsparcie logistyczne, w trybie pilnym wysyłając marynarkę wojenną do eskortowania tankowców w newralgicznej Cieśninie Ormuz. Takie zdecydowane kroki mają na celu stabilizację hurtowych cen surowców i obronę ciągłości łańcuchów dostaw do Europy. 

Czytaj więcej: Iran uderza z powietrza, USA kontrują. Cały świat patrzy na kolejne państwo wciągane do wojny

Wsparcia wywiadowczego hojnie udzielają państwa zrzeszone w NATO. Tak silne zaangażowanie koalicjantów wysyła mocny sygnał odstraszający do państw autorytarnych. Jednocześnie podnosi to długofalowe ryzyko wciągnięcia europejskich stolic w bezpośrednie starcia militarne. Instytucje finansowe z Wall Street skrupulatnie wyceniają to ryzyko. Rozszerzenie pożogi wojennej na kolejne państwa regionu doprowadzi do szoku podażowego, jakiego światowa gospodarka mogłaby nie udźwignąć.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaangażowane w ewakuację

Ministerstwo Spraw Zagranicznych to organ administracji państwowej, którego celem pozostaje kształtowanie polskiej polityki zagranicznej. Do podstawowych kompetencji MSZ należy jednak również ochrona interesów gospodarczych państwa, a w sytuacjach kryzysowych, ratowanie obywateli poza granicami kraju. W świetle obecnego konfliktu na Bliskim Wschodzie ten opiekuńczy wymiar działalności resortu stał się priorytetem rządu. Gwałtowna eskalacja walk wymusiła na władzach natychmiastową, skomplikowaną logistycznie i kosztowną operację ratunkową.

Czytaj więcej: Koniec z darmową ewakuacją Polaków z Bliskiego Wschodu? Sikorski rozważa radykalne kroki

Tysiące Polaków z dnia na dzień znalazło się w pułapce. Doskonałym przykładem jest Dubaj, gdzie czasowo wstrzymano operacje na lotniskach, zawieszając na kilka dni regularny ruch pasażerski z wyjątkiem działających tras repatriacyjnych. Wywołało to chaos na lotniskach, odwołania tysięcy rejsów i lawinę dramatycznych apeli o pomoc konsularną. 

Rząd powołał specjalny Zespół Koordynacyjny przy MSZ, pracujący w trybie całodobowym. Skala tych działań jest w polskiej historii bezprecedensowa. Ten logistyczny wysiłek pochłania dziesiątki milionów złotych z budżetowej rezerwy celowej państwa

Szef MSZ zabrał głos. Padła deklaracja ws. udziału Polski w konflikcie na Bliskim Wschodzie
Fot. JUSTIN TALLIS/AFP/East News

Zgodnie z raportami, rządowymi lotami ewakuacyjnymi do kraju bezpiecznie powróciły już tysiące osób. Wojskowe i wyczarterowane maszyny wykonują kolejne misje ratunkowe. Piloci wykorzystują krótkie okna czasowe, w których Zjednoczone Emiraty Arabskie warunkowo otwierają swoje niebo. Jak podkreślają przedstawiciele resortu, mimo trwającej wojny i surowych alertów zniechęcających do podróży, część obywateli naszego państwa nadal dobrowolnie wyjeżdża na Bliski Wschód. 

Równocześnie w debacie publicznej od dłuższego czasu wybrzmiewały pytania o ewentualne dołączenie polskiej armii do wojny na Półwyspie Arabskim. Społeczeństwo, obserwując wsparcie militarne udzielane przez zachodnie mocarstwa, zaczęło snuć pesymistyczne scenariusze. 

Zobacz też: Paraliż na niebie. Odwołano setki lotów, turyści z Polski załamują ręce

Radosław Sikorski mówi o udziale Polski w konflikcie

Analitycy gospodarczy i eksperci zastanawiali się, czy nasz kraj pod presją sojuszników zdecyduje się na bezpośredni udział operacyjny Wojska Polskiego. Minister Radosław Sikorski stanowczo rozwiał te wątpliwości. Szef dyplomacji zakomunikował, że Polska nie zamierza włączyć się zbrojnie w trwający bliskowschodni konflikt.

Zresztą było już oświadczenie prezydenta (Karola) Nawrockiego, że nie wyrazi zgody na udział wojska polskiego w tej wojnie. Natomiast i rząd, i prezydent wyrażają solidarność polityczną z naszym najważniejszym sojusznikiem, ale także z sojusznikami i przyjaciółmi w Turcji, na Cyprze i rejonie Zatoki Perskiej. Polska od zawsze opowiada się także za bezpieczeństwem Izraela w międzynarodowo uznanych granicach - powiedział szef MSZ w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Radosław Sikorski podkreślił, że osobiście nie dostrzegał bezpośredniego zagrożenia ze strony Iranu dla Stanów Zjednoczonych, Europy ani Izraela, choć zaznaczył, że USA i Izrael dokonują własnej oceny bezpieczeństwa. Odnosząc się do bazy obrony przeciwrakietowej w Redzikowo, przypomniał, że zgodnie z zawartymi umowami ma ona wykrywać i neutralizować rakiety zagrażające Europie i USA, zaznaczając, że Iran dotąd takich rakiet nie wystrzelił.

Komentując sugestię Donald Trump o wojnie prewencyjnej, Sikorski stwierdził, że w historii bywały sytuacje, gdy takie działania mogły być uzasadnione. Przywołał przy tym dyskusję o rzekomej propozycji wojny prewencyjnej przeciwko hitlerowskim Niemcom, którą w 1933 r. miał przedstawić Józef Piłsudski, choć, jak zaznaczył, nie znalazł na to dowodów. Dodał również, że Polska spodziewała się możliwej eskalacji, ale nie znała ostatecznej decyzji ani daty ewentualnego ataku.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
gotówka kryzys
Kolejny bank wydał apel, obywatele mają gromadzić gotówkę. Konkretna kwota na jedną osobę
Wydobywanie ropy
Orlen dokopał się do nowego złoża. Tu odkryto surowiec, już niebawem zacznie płynąć do Polski
ZUS 13 emerytury
ZUS podzieli 13. emeryturę. Tym seniorom nie należy się całość świadczenia
None
Wojna podbija ceny paliw. Polska liczy na zapasy, ale przestrzeń magazynowa się kurczy
Orlen, gaz
Dostawy gazu do Polski zagrożone? Orlen wydał pilny komunikat
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: