biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Iran uderza z powietrza, USA kontrują. Cały świat patrzy na kolejne państwo wciągane do wojny
Julia Bogucka
Julia Bogucka 09.03.2026 11:08

Iran uderza z powietrza, USA kontrują. Cały świat patrzy na kolejne państwo wciągane do wojny

Iran uderza z powietrza, USA kontrują. Cały świat patrzy na kolejne państwo wciągane do wojny
fot. Francois Greuez/SIPA/SIPA/East News

Nieoczekiwany zwrot wydarzeń na geopolitycznej szachownicy. Stany Zjednoczone poprosiły o pomoc kolejne państwo, które od ponad czterech lat było skupione na obronie własnych granic. Po otrzymaniu propozycji zaangażowania w zupełnie nowy teatr działań, zespół ekspertów niemal natychmiast wyruszył za ocean, by zdobyć przychylność Waszyngtonu.

  • Trwa wojna na Bliskim Wschodzie
  • Kolejny kraj angażuje się w wojnę. “Zareagowaliśmy natychmiast”
  • Jest zainteresowanie konkretną technologią

Trwa wojna na Bliskim Wschodzie

Rozgrzany do czerwoności Bliski Wschód po raz kolejny staje się areną bezwzględnego starcia, które swoimi konsekwencjami wykracza daleko poza lokalne granice. Bezpośrednią iskrą zapalną okazał się skoordynowany atak wojsk amerykańskich oraz izraelskich na wybrane cele strategiczne w Islamskiej Republice. Jak wynika z analiz zawartych w raportach, siły zbrojne Izraela przeprowadziły zmasowaną kampanię uderzeniową, znacząco degradując irańskie zdolności rakietowe i dronowe. Te działania błyskawicznie wywołały lawinę militarnych reperkusji. Reakcja Teheranu była niezwykle ostra i bezkompromisowa - władze irańskie nie poprzestały na wrogiej retoryce, uruchamiając potężny arsenał balistyczny.

Iran uderza z powietrza, USA kontrują. Cały świat patrzy na kolejne państwo wciągane do wojny
Fot. -/AFP/East News

Pierwszym krokiem eskalacyjnym okazały się uderzenia wycelowane w infrastrukturę państw ościennych, które zdaniem irańskich dowódców współpracowały z koalicją antyirańską. Prawdziwym wstrząsem dla gospodarki okazało się jednak rosnące ryzyko zablokowania cieśniny Ormuz oraz groźby wstrzymywania ruchu statków w tym strategicznym wąskim gardle morskim, łączącym Zatokę Perską z Oceanem Indyjskim. Ten pozornie niewielki przesmyk odpowiada za tranzyt blisko 30 proc. morskiego handlu ropą naftową. 

Czytaj więcej: Niemcy masowo ruszają na polskie stacje. Tankują u nas „pod korek”, by oszczędzić

Ryzyko paraliżu tego szlaku wywołało natychmiastowy niepokój na światowych rynkach surowcowych. Raporty Amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) z początku 2026 roku wskazywały na poważne rynkowe konsekwencje takich scenariuszy, a jak notują źródła branżowe, ceny surowca wzrosły już o około 10 procent, podchodząc w okolice 80 dolarów za baryłkę

Ewentualne długotrwałe zakłócenia i prognozowany w ich wyniku skok cen baryłki do ponad 100 dolarów grożą potężnym szokiem inflacyjnym dla gospodarek importujących energię. Przedłużający się kryzys zmusza społeczność międzynarodową do rewizji planów obronnych, a fizyczne zamknięcie cieśniny może doprowadzić do potężnej recesji. Trwająca wojna wchodzi tym samym w niebezpieczną fazę. Najbardziej zaskakującym elementem tej skomplikowanej dyplomatycznej układanki stało się zwrócenie o wsparcie technologiczne i operacyjne do władz w Kijowie

Kolejny kraj angażuje się w wojnę. “Zareagowaliśmy natychmiast”

Ukraina, tocząca wyczerpującą walkę o własne przetrwanie, niespodziewanie decyduje się na udzielenie wsparcia doradczo-technicznego w obronie przed dronami na Bliskim Wschodzie. Jak poinformował prezydent Wołodymyr Zełenski, rząd ukraiński otrzymał od urzędników w Waszyngtonie prośbę o udzielenie specjalistycznej pomocy doradczej. Głównym celem tego zadania ma być budowa tarczy chroniącej przed falami irańskich bezzałogowców.

Czytaj więcej: Iran wystrzelił rakiety, USA proszą Ukrainę o pomoc. Teraz to Zełenski stawia Trumpowi warunek

To właśnie maszyny typu Shahed, które od kilkunastu miesięcy terroryzują wschodnie stepy, stanowią dziś najpoważniejsze zagrożenie dla instalacji cywilnych w Zatoce Perskiej. Unikalne doświadczenie bojowe armii ukraińskiej w neutralizowaniu tych tanich, lecz niezwykle destrukcyjnych maszyn stało się cennym atutem w oczach sojuszniczych strategów. Decyzja o zaangażowaniu zapadła w trybie błyskawicznym.

Pomagamy w obronie przed wojną tym, którzy pomagają nam, Ukrainie, przybliżać godne zakończenie wojny. Pracujemy na rzecz pokoju i realnego bezpieczeństwa - mówił w ostatnich dniach Zełenski.

Iran uderza z powietrza, USA kontrują. Cały świat patrzy na kolejne państwo wciągane do wojny
Fot. Cover Images/East News

Decyzję o wysłaniu ekspertów ogłosił Wołodymyr Zełenski, zapowiadając zwiększenie zaangażowania Ukrainy w działania związane z bezpieczeństwem na Bliskim Wschodzie. Prezydent Ukrainy poinformował, że specjaliści wojskowi wyspecjalizowani w zwalczaniu bezzałogowych statków powietrznych zostaną skierowani do państw regionu, gdzie będą dzielić się doświadczeniami zdobytymi w trakcie kilku lat wojny z Rosją. W praktyce oznacza to prowadzenie szkoleń dla wojsk Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników w zakresie wykrywania, przechwytywania oraz niszczenia dronów wykorzystywanych w nowoczesnych konfliktach zbrojnych.

Z perspektywy Kijowa oferowana pomoc nie jest aktem czysto altruistycznym. Współpraca ta to doskonała okazja do zacieśnienia relacji dwustronnych i podniesienia własnego znaczenia strategicznego.

Zobacz też: LOT odwołuje połączenia. Linia wydała komunikat

Jest zainteresowanie konkretną technologią

Ukraiński sektor bezzałogowych systemów powietrznych dynamicznie rozwija się w warunkach trwającej wojny. W ostatnich latach w Ukraina powstało wiele przedsiębiorstw zajmujących się projektowaniem i produkcją dronów, w tym także systemów przechwytujących wykorzystywanych do zwalczania wrogich bezzałogowców. Jednym z największych producentów w tym obszarze jest firma SkyFall, która ocenia, że jej zdolności produkcyjne mogą sięgać nawet 50 tysięcy dronów przechwytujących miesięcznie. Część tej produkcji mogłaby zostać przeznaczona na eksport, przy jednoczesnym utrzymaniu odpowiednich dostaw dla ukraińskich sił zbrojnych.

Rosnące zainteresowanie tymi technologiami widać również poza Europą. Jak wskazał Oleksandr Jakowenko, stojący na czele firmy TAF Industries, państwa Zatoki Perskiej już wcześniej zwracały się z zapytaniami dotyczącymi możliwości zakupu ukraińskich dronów przechwytujących. Według niego kluczowym wyzwaniem nie jest jednak sama produkcja sprzętu, lecz przygotowanie wykwalifikowanych operatorów. Szkolenie personelu zdolnego do obsługi takich systemów trwa zwykle kilka miesięcy i wymaga odpowiedniego zaplecza organizacyjnego.

W tym kontekście istotne znaczenie mają również działania dyplomatyczne prowadzone przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. W ostatnich dniach odbył on rozmowy z przywódcami kilku państw Bliskiego Wschodu, w tym z królem Bahrajnu Hamad bin Isa Al Khalifa oraz następcą tronu Arabii Saudyjskiej, Mohammedem bin Salmanem. Dyskusje dotyczyły między innymi współpracy w zakresie przeciwdziałania zagrożeniom wynikającym z wykorzystania systemów uzbrojenia rozwijanych przez Iran, w tym bezzałogowych statków powietrznych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: