Strajk generalny kobiet
Wikipedia/Pamelapalmaz, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=88262873
Autor Maria Glinka - 22 Lutego 2021

Strajk generalny kobiet może wstrząsnąć gospodarką. Szereg firm zagrożonych

Strajk generalny kobiet to okoliczność, która mogłaby jeszcze bardziej podburzyć gospodarkę, już i tak zachwianą przez pandemię. Dla branż, w których kobiety stanowią większość zatrudnionych, masowy protest mógłby oznaczać poważny kryzys. Najbardziej zagrożony jest handel detaliczny, produkcja żywności, a także sektory opieki zdrowotnej, edukacji oraz beauty.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były skutki ostatniego wielkiego protestu kobiet
  • Co strajk generalny oznaczałby dla polskiej gospodarki
  • Które sektory są narażone na największe straty

Strajk generalny w Polsce na wzór islandzki?

Strajk generalny kobiet na Islandii wstrząsnął nie tylko innymi państwami, lecz także krajową gospodarką. Forsal podaje, że 24 października 1975 r. 90 proc. kobiet postanowiło zaprotestować i walczyć o swoje prawa. W stolicy kraju zgromadziło się 25 tys. kobiet, co wówczas przy całkowitej populacji rzędu 220 tys. obywateli dowodzi, jak wielką skalę miał strajk generalny.

W efekcie Islandia pogrążyła się w gospodarczym paraliżu. Wiele branż nie było w stanie normalnie funkcjonować bez pracy kobiet. Działania wstrzymały banki, sklepy, fabryki, teatry, prasa, szpitale i szkoły. Odwołano nawet niektóre połączenia lotnicze.

45 lat temu obywatelki Islandii wyszły na ulice, aby zwrócić uwagę na nierówność płci, lukę płacową rzędu 60 proc., brak urlopów macierzyńskich czy niewielkie prawa na rynku pracy. Jesienią 2020 r. zaprotestowały również Polki. Styczniowe opublikowanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego sprawiło, że walka o fundamentalne prawa kobiet odżyła na nowo.

W najbardziej licznych protestach wzięło udział 1,2 proc. całej polskiej populacji. Jednak protesty, które zazwyczaj odbywają się popołudniami bądź wieczorami, nie miały aż tak dużego wpływu na funkcjonowanie państwa. Czy również Polskę czeka strajk generalny? Na razie nie wiadomo, ale warto przeanalizować, jakie będą ewentualne skutki takiego wydarzenia.

Strajk generalny ciosem dla kilkunastu branż

Według oficjalnych wyliczeń w Polsce jest 7,5 mln kobiet aktywnych zawodowo. Przystąpienie do strajku generalnego nawet połowy zatrudnionych kobiet mogłoby jeszcze bardziej utrudnić przezwyciężanie koronakryzysu.

- Kryzys związany z COVID-19 niewątpliwie uderzył mocno w zawody i branże, gdzie udział kobiet jest największy. A przystąpienie dużego grona kobiet, pracujących na różnych szczeblach do strajków, wiązałoby się z kolejnymi, trudnymi dla udźwignięcia kosztami dla licznych branż - przyznała w rozmowie z Business Insider Polska Katarzyna Majer-Gębska, adwokat z firmy BPS TFI.

Strajk generalny kobiet mógłby doprowadzić do bardzo namacalnych skutków, których nadrobienie byłoby możliwie tylko przy założeniu, że protest miałby charakter krótkotrwały. - Gdyby jednak nieobecność kobiet w pracy przedłużała się tygodniami, czy miesiącami, dla gospodarki mogłoby to oznaczać poważny kryzys. W branżach, gdzie panie stanowią większość zatrudnionych, byłaby to naprawdę trudna sytuacja - stwierdziła Paulina Łukaszuk z Adecco Group.

Które sektory byłyby najbardziej narażone? Spośród wszystkich aktywnych zawodowo Polek prawie 1,5 mln pracuje w handlu detalicznym. Niewiele mniej kobiet zajmuje się produkcją żywności i przetwórstwem.

Handel detaliczny od lat boryka się z brakiem chętnych do pracy, zwłaszcza kobiet. - W przypadku strajku kobiet - brak rąk do pracy byłby widoczny już po kilkudziesięciu godzinach. Produkcja i sprzedaż żywności to skomplikowany, ciągły proces. Nawet gdyby teoretycznie udało się znaleźć szybkie zastępstwo, to szkolenia pracowników są kosztowne i długotrwałe, dlatego też "powrót do normalności" nie odbyłby się bez strat jakościowych i ekonomicznych - oznajmiła Aneta Arciszewska z Fresh Plate Catering Dietetyczny.

Według przedstawicieli Randstad Polska na przestój ekonomiczny wywołany przez strajk generalny narażone są także: branża kosmetyczna, sztuka, rozrywka, media, administracja publiczna, architektura, nauka, badania, branża HR, a także jedna z głównych ofiar koronawirusa - gastronomia.

Strajk generalny stanowiłby także ogromne utrudnienie dla sektora opieki zdrowotnej, pomocy społecznej, edukacji i hotelarstwa, w których kobiety stanowią niezbędny filar. Z punktu widzenia przedsiębiorców korzystna okazała się zbieżność w czasie pandemii i strajku kobiet. - To z jednej strony zmniejszyło liczbę kobiet biorących w nich udział, natomiast z drugiej spowodowało, że kobiety nie odeszły od stanowisk pracy - podsumowała Paulina Łukaszuk.

Tymczasem w dalszym ciągu nie wiadomo, jakie będą dalsze losy kontrowersyjnego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. W styczniu 2021 r. wiceszef klubu parlamentarnego PiS Marek Suski zapowiedział prace nad nową ustawą antyaborcyjną. Bliższe szczegóły są, choć ich ogłoszenie może po raz kolejny zmusić Polki do wyjścia na ulice. Czy będzie to strajk generalny na wzór Islandii?

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News