BiznesINFO.pl
Pixabay/gdbaker

Pixabay/gdbaker

Rozbił samochód za 350 tys. euro. Jechał na podwójnym gazie

8 Maja 2021

Autor tekstu:

Maria Glinka

Udostępnij:

Ferrari roztrzaskane o drzewo to widok, który do przyjemnych nie należy. Tym bardziej, kiedy auto jest warte 350 tys. euro. Z ogromną stratą musi pogodzić się kierowca, który stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w drzewo. Okazało się, że prowadził samochód pod wpływem alkoholu.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Gdzie doszło do zdarzenia z kierowcą Ferrari w roli głównej

  • Jak zachowywał się sprawca niebezpiecznego zdarzenia

  • Jak zareagowała policja

Brawurowa jazda Ferrari po autostradzie

Ferrari o mocy 710 koni mechanicznych zdecydowanie zachęca do szybkiej jazdy. Nowoczesny supersamochód jest w stanie rozpędzić się do 345 km/h w zaledwie 2,7 sekundy.

Z tych wyjątkowych parametrów postanowił skorzystać kierowca w Holandii. Tej przejażdżki z pewnością nie zapomni.

Kierowca Ferrari jechał w czwartek 6 maja autostradą N44 z Amsterdamu do Hagi. W trakcie podróży postanowił urządzić sobie wyścigi. Na odcinku pozbawionym fotoradarów wyprzedzał inne pojazdy z ogromną prędkością.

Kierujący z innych samochodów nagrywali telefonami wyczyny właściciela Ferrari i wrzucali filmiki na portale społecznościowe. Imponujące umiejętności kierowcy stwarzały dość duże zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu drogowego.

Ferrari skończyło na drzewie, a kierowca - w rękach policji

Wystarczył zaledwie moment nieuwagi, aby popisowa jazda zakończyła się fatalnie. Portal bankier.pl donosi, że w pobliżu miejscowości Wassenaar niedaleko Hagi właściciel Ferrari stracił panowanie nad kierownicą.

Z nagrania opublikowanego w interencie można wywnioskować, że kierowca jechał bez asysty. Na filmie słychać, jak kierujący redukuje kilka biegów i zwalnia, aby przygotować się do kolejnego ataku. Zamiast natarcia uderza w przepustnicę.

Po kilku obrotach Ferrari słychać, jak kierujący wciska gaz, aby uniknąć poślizgu. Okazało się to bezskuteczne - auto przeleciało przez krawężnik i wylądowało w rowie z wysokimi drzewami.

To ogromna strata zważając na to, że ten sportowy model Ferrari kosztuje 350 tys. euro (prawie 1,6 mln zł). Całe zdarzenie uwiecznił kierowca, który jechał tuż za Ferrari.

Na miejscu bezzwłocznie pojawili się funkcjonariusze holenderskiej policji. Mundurowi wcale nie byli pod wrażeniem wyczynów kierowcy Ferrari.

Okazało się bowiem, że pirat drogowy prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Kierowca trafił za kratki, a drogi samochód - na lawetę.

Byłeś świadkiem ciekawego zdarzenia? Masz interesujące zdjęcia lub filmik? Podziel się z nami wysyłając na redakcja@biznesinfo.pl

Podobne artykuły

ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Polska i świat

Czyste powietrze z ogromną zmianą od 1 lipca. Progi dochodowe ostro w górę

Czytaj więcej >
PHOTO: ZOFIA I MAREK BAZAK / EAST NEWS N/Z Dlonie na klawiaturze komputera, cyberprzestepczosc

Polska i świat

Internetowi piraci na celowniku TSUE. Zapadł wyrok, który może ich pogrążyć

Czytaj więcej >
Ważne

Polska i świat

Państwowa Inspekcja Pracy zaczyna bezwzględną kampanię. Kontrolerzy przyjdą nawet w weekend

Czytaj więcej >
Jakub Kaminski/EAST NEWS

Polska i świat

Parada Równości przejdzie ulicami Warszawy. Już znamy trasę

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Polska i świat

Abonament RTV zaciągnął go aż do sądu. Tam wygrał i płacić już nie musi

Czytaj więcej >
fot: Arkadiusz Ziolek/ East News. Warszawa. n/z Tlum pieszych na chodniku w maskach ochronnych.

Polska i świat

Internetowe Konto Pacjenta to przyszłość. Wszyscy będziemy z niego korzystać

Czytaj więcej >