Robert Lewandowski przechodzi do Chicago Fire. Na takie zarobki może liczyć w USA
Saga transferowa z udziałem kapitana reprezentacji Polski dobiegła końca. Robert Lewandowski oficjalnie przenosi się za ocean, by stać się nową twarzą amerykańskiej ligi MLS. Choć napastnik odrzucił gigantyczne pieniądze z Bliskiego Wschodu, jego nowy dwuletni kontrakt z Chicago Fire i tak gwarantuje mu astronomiczne zarobki.
Droga Roberta Lewandowskiego z Camp Nou do Wietrznego Miasta
Przez wiele długich miesięcy losy legendarnego napastnika wisiały na włosku, a sportowe media co chwilę zmieniały optykę w kwestii jego przyszłości. Robert Lewandowski ostatecznie pożegnał się z FC Barceloną w połowie maja 2026 roku, zamykając niezwykle udany, czteroletni etap na katalońskim Camp Nou. To tam Polak pomógł odbudować potęgę sportową klubu, co przełożyło się na powrót Dumy Katalonii na hiszpański oraz europejski tron.
Gdy rozstanie stało się faktem, ruszyła lawina spekulacji. Piłkarzowi zależało przede wszystkim na stabilizacji i dwuletniej umowie, która pozwoliłaby mu na komfortowe planowanie dalszej kariery. Na stole pojawiały się propozycje z silnych klubów włoskich, jednak kluczowa rywalizacja o podpis Polaka rozegrała się na zupełnie innych kontynentach.
W walce liczyły się potęgi z Bliskiego Wschodu, kuszące wręcz niewyobrażalnymi pieniędzmi, oraz dynamicznie rozwijające się franczyzy z Ameryki Północnej. Wybór ostatecznie padł na Chicago Fire, a sam piłkarz wprost przyznał na swojej oficjalnej prezentacji we wtorek 14 lipca, że kluczowe było ogromne zaangażowanie amerykańskich działaczy oraz trenera. To właśnie determinacja Amerykanów pokazała Polakowi, jak ważną rolę ma odegrać w ich nowym projekcie sportowym.
Podpisaliśmy kontrakt z globalną ikoną piłki nożnej i najlepszym strzelcem wszech czasów reprezentacji Polski Robertem Lewandowskim - pisze Chicago Fire komunikacie opublikowanym przez klub na platformie X.
Tyle zarobi Robert Lewandowski w Chicago Fire
Decyzja o przeprowadzce do Wietrznego Miasta wymagała od zawodnika pewnego kompromisu finansowego, jeśli zestawimy ją z kosmicznymi ofertami z Arabii Saudyjskiej. Tamtejszy klub Al-Hilal proponował bowiem kapitanowi naszej reprezentacji pensję na poziomie nawet 90 milionów euro za zaledwie jeden sezon gry. Polak zdecydował się jednak na inny kierunek.
Jak poinformował na platformie X Sebastian Staszewski, dziennikarz i autor głośnej książki “Lewandowski. Prawdziwy”, polski napastnik związał się z Chicago Fire kontraktem jako tak zwany Designated Player, czyli kluczowy zawodnik wyłączony z limitu wynagrodzeń, co pozwala klubom MLS na zatrudnianie gwiazd światowego formatu. Nowa umowa zagwarantuje mu roczne zarobki rzędu 15 do 20 milionów dolarów brutto.
Przy uwzględnieniu bonusów oraz kontraktów reklamowych, roczny dochód Lewandowskiego zbliży się do granicy 20 milionów dolarów. To daje mu pozycję drugiego najlepiej opłacanego gracza w całych rozgrywkach, ustępując miejsca jedynie Leo Messiemu. Dla porównania, w Barcelonie polski napastnik inkasował około 26 milionów euro rocznie, co mocno obciążało budżet hiszpańskiego wicemistrza.
W Stanach Zjednoczonych niższa pensja bazowa zostanie zrekompensowana gigantycznym rynkiem reklamowym, na którym marka osobista Polaka może wręcz eksplodować, generując zyski długo po zawieszeniu butów na kołku. Robert Lewandowski może zarobić więcej na marketingu, niż z samej gry na murawie, jednak to nie pieniądze przyświecały mu podczas wyboru nowej drużyny.
Polonia, rodzina i sportowe dziedzictwo
Chicago to nieoficjalna stolica światowej Polonii - w tamtejszej metropolii mieszka blisko 900 000 osób polskiego pochodzenia, a w całych Stanach Zjednoczonych ta społeczność liczy ponad 8 milionów ludzi. Taka baza kibiców gwarantuje napastnikowi nie tylko gorący doping na stadionie Soldier Field, ale także niezwykle miękkie lądowanie w nowej rzeczywistości społecznej.
Sam piłkarz nie ukrywa, że przeprowadzka za ocean to dla jego rodziny otwarcie zupełnie nowego, ekscytującego rozdziału. Amerykańskie metropolie oferują doskonałą infrastrukturę edukacyjną dla córek zawodnika, co również miało niebagatelne znaczenie przy podejmowaniu ostatecznej decyzji. Co ciekawe, transfer ten stawia pod znakiem zapytania jego dalsze występy w kadrze narodowej.
Lewandowski przyznał dyplomatycznie, że na ten moment nie podjął jeszcze ostatecznych decyzji w sprawie gry z orzełkiem na piersi, priorytetowo traktując aklimatyzację w Chicago. Jedno jest pewne - amerykański sen Polaka właśnie się rozpoczyna, a Chicago Fire zyskuje centralną postać, wokół której zamierza budować swoją ligową potęgę w nadchodzących latach.