biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Remont gabinetu prezydenta za 200 tys. zł. Kaliski radny ujawnił kwoty
Maria Glinka
Maria Glinka 17.01.2021 01:00

Remont gabinetu prezydenta za 200 tys. zł. Kaliski radny ujawnił kwoty

Remont gabinetu prezydenta za 200 tys. zł. Kaliski radny ujawnił kwoty
EAST NEWS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile kosztował remont gabinetu prezydenta Kalisza

  • Które wydatki wzbudzają największe kontrowersje

  • Co na temat całego zajścia sądzą obywatele

Luksusowy remont z pieniędzy podatników

Remont gabinetu Krystiana Kinastowskiego postanowił zweryfikować radny z PO Dariusz Grodziński. Kwota ujawniona przez polityka opozycji oscyluje w graniach 200 tys. zł. Ceny niektórych pozycji remontu są zdumiewające.

Portal money.pl donosi, że same prace projektowe kosztowały Kalisz aż 19 tys. zł. Działania związane bezpośrednio z remontem wyceniono na 52 tys. zł. Z wykazu Grodzińskiego wynika, że miasto nie oszczędzało także na wyposażeniu. Stół konferencyjny (3,5 m x 1,10 m) zakupiono za 15,5 tys. zł. Z kolei lustro w drewnianej ramie pochłonęło kolejne 4,3 tys. zł.

Najbardziej kosztowny okazał się jednak remont zabudowy bibliotecznej, który kosztował 28 tys. zł. Za dwa fotele miasto zapłaciło 12,5 tys. zł, a za sofę - 10,2 tys. zł. W ramach renowacji gabinet wyposażono także w dwa nowe dywany, których łączny koszt przekracza 7,4 tys. zł.

Warto zaznaczyć, że wszystkie przytoczone kwoty to wartości netto. Remont wyposażenia przeprowadzono 15 grudnia 2020 r., a odbiór nowego gabinetu nastąpił dwa dni później.

Mocne słowa pod adresem prezydenta Kalisza

Upubliczniając wydatki na remont, Grodziński pozwolił sobie także na skomentowanie całego zajęcia. Polityk oznajmił, że w ostatnim czasie Kinastowski „zmienił gabinet prezydenta Kalisza w salon luksusowej daczy jakiegoś bonza”.

Radny z PO zwrócił uwagę, że przed remontem gabinet prezentował się wspaniale. - Wchodząc tam czuło się majestat i dostojeństwo tego urzędu, połączone z atmosferą pracy i debaty - przyznał. Jego zdaniem w ramach remontu „przepiękne, solidne i wartościowe meble” zostały zastąpione drogimi zamiennikami. A wszystko to z pieniędzy podatników.

Rozczarowania całą sytuacją nie kryją również kaliszanie. Portal Samorządowy przekazuje, że w internecie pojawiło się dużo niepochlebnych komentarzy pod adresem Kinastowskiego. „On ma mieć gorzej jak prezydent w gabinecie owalnym? Nie ma wydatków na inne cele to na co ma czekać! W końcu przecież to nie jego pieniądze!”, czytamy w jednym z komentarzy.

- Większość z tych pieniędzy można było przeznaczyć lepiej - zwłaszcza w tak trudnym czasie. Ale to prawda Polska to kraj, gdzie statystyczny polityk opływa w luksusy, a rodzice chorych dzieci zbierają nakrętki, aby mieć na leczenie - czytamy dalej. - Chciałbym zobaczyć ten stolik kawowy za 2620 netto, musi to być dębowe arcydzieło - oznajmił internauta.

- Z jednej strony rozumiem, że człowiek nie może dziadować całe życie, potrzebuje zmian, napraw, remontów i estetycznego otoczenia zgodnego z własnym gustem. Z drugiej strony myślę o moim dziurawym dachu, piecach kaflowych, śmieciach, za które płacę coraz więcej, a które nie są wywożone, patrzę na stan konta, na paraliż rynku pracy, upadek mojego rodzinnego miasta i chce mi się wyć i walić pięściami w ściany tego gabinetu. Władza na każdym szczeblu zachowuje się jak francuska arystokracja w przededniu rewolucji. Udaje, że oślepła i nie widzi biedy i ucisku. Straszna ignorancja i brak wyczucia - czytamy w wymownym wpisie kolejnego komentatora.

Znaleźli się jednak także obrońcy remontu gabinetu. „Każdy prezydent powinien mieć gabinet z klasą, ale co niektórzy woleliby, aby prezydent siedział w byle czym, na materacu”, czytamy.

Prezydent Kalisza i podwykonawcy murem za remontem

Remont gabinetu prezydenta Kalisza w czasie pandemii wzbudził tak ogromne kontrowersje, że sam zarządca był zmuszony opublikować oficjalne oświadczenie. Z jego treści wynika, że remont był planowany od 2017 r. Renowację sfinansowano ze środków bieżących, przeznaczonych na prace remontowe i utrzymanie budynku ratusza.

Do dyskusji włączyło się także biuro projektowe odpowiedzialne za przygotowanie remontu. Architekt Aleksandra Majtka-Małecka tłumaczyła, że gabinet mieści się w budynku ratusza, który został odbudowany w okresie międzywojennym. Jednak brakuje fotografii i innych zapisów, które świadczyłyby o tym, jak wyglądało wnętrze w oryginale. Podwykonawczyni zwróciła także uwagę, że „trudno przeliczyć koszty remontu domowego na koszty remontu pomieszczenia w budynku użyteczności publicznej”.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Maria Glinka
O autorze
Maria Glinka
Redaktor BiznesINFO

Redaktor Biznesinfo. Absolwentka stosunków międzynarodowych i studentka dziennikarstwa na UW. Pierwsze doświadczenia w branży dziennikarskiej zdobywała w stacji TVN i na portalu Euractiv. Wielbicielka filmów Alejandro Innaritu, reportaży książkowych i filmowych, zwłaszcza na temat polityki oraz społecznych problemów w wymiarze globalnym i lokalnym.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Czernica
W tej gminie księgowa zarabia więcej niż prezydent Polski. Takie zarobki to nie żart
ceny gazu
Gaz droższy o 35 proc.? Rząd rozważa mrożenie cen
None
Prokuratura bada finanse Fundacji TeamLitewka. Zawiadomienie po audycie
None
Myślała, że oszczędza na ogrzewaniu. Dopłaciła niemal 500 zł
Sprzątanie grobów
Darmowe sprzątanie grobów na Wszystkich Świętych. Mało kto wie o tej możliwości
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: