Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > „Przedsiębiorca nie będzie miał od czego odliczyć kosztów”. Ekonomista wieszczy dramatyczne skutki kontroli PIP u samozatrudnionych
Damian Popilowski
Damian Popilowski 09.04.2026 12:13

„Przedsiębiorca nie będzie miał od czego odliczyć kosztów”. Ekonomista wieszczy dramatyczne skutki kontroli PIP u samozatrudnionych

„Przedsiębiorca nie będzie miał od czego odliczyć kosztów”. Ekonomista wieszczy dramatyczne skutki kontroli PIP u samozatrudnionych
Nowelizacja ustawy o PIP, fot. Gemini

Nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, którą podpisał prezydent Karol Nawrocki, budzi ogromny niepokój wśród osób samozatrudnionych. Udzielenie inspektorom szerszych uprawnień do weryfikacji charakteru współpracy grozi masowym przekształcaniem umów B2B w etaty. Skutki podatkowe i finansowe takich decyzji mogą być dla przedsiębiorców drastyczne, szczególnie w kontekście zobowiązań długoterminowych. Skomentował to dla nas Łukasz Kozłowski, ekonomista z Federacji Przedsiębiorców Polskch.

  • Które branże są najbardziej narażone na kontrole i przymusową zmianę umów B2B na etat?
  • Co dzieje się z trwającymi umowami leasingu operacyjnego po decyzji PIP?
  • Czy rata leasingu oraz wydatki na firmowy sprzęt pozostają kosztami uzyskania przychodu po reklasyfikacji?

Które branże są na celowniku Państwowej Inspekcji Pracy?

Zmiana prawa budzi obawy o to, w kogo uderzą zmasowane weryfikacje Państwowej Inspekcji Pracy. Łukasz Kozłowski tłumaczy podstawowy mechanizm doboru podmiotów do kontroli w świetle nowych przepisów:

- Co do zasady kontrolą może być każdy przypadek, kiedy zamiast umowy o pracę stosowane są inne formy zatrudnienia. Przepisy, które będzie stosowała Państwowa Inspekcja Pracy nie wyróżnia poszczególnych branż, które w mniejszym lub większym stopniu mają być kontrolowane.

Brak ustawowego wskazania konkretnych sektorów nie oznacza jednak, że urzędnicy będą działać na oślep. Analiza wytycznych Głównego Inspektora Pracy oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazuje na precyzyjne targetowanie wybranych grup zawodowych. Łukasz Kozłowski dodaje:

- Jednak w praktyce wiemy już, że zgodnie z zapowiedziami Głównego Inspektora Pracy oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, obiektem działań kontrolnych mają być przede wszystkim osoby wykonujące stosunkowo niżej wynagradzane prace w sektorach usługowych, takich jak ochrona, budownictwo, czy utrzymanie czystości. Natomiast kontrole w mniejszym stopniu mają dotyczyć osoby o wyższych zarobkach, np. osoby zatrudnione w IT. Kontrole mają praktycznie nie obejmować osób wykonujących prace przypisane do wolnych zawodów, np. lekarzy.

Do tej pory urzędy weryfikujące rynek pracy skupiały się głównie na innych formach współpracy niż jednoosobowe działalności gospodarcze. Zmiana uprawnień inspektorów wprowadza jednak element niepewności co do przyszłych priorytetów PIP. Ekonomista podsumowuje ten wątek:

- Dotychczasowa praktyka pokazuje, że znacznie częściej przedmiotem zainteresowania PIP są umowy zlecenia, zaś umowy B2B są rzadziej kontrolowane. Nie jesteśmy jednak w stanie z góry przewidzieć, jak zmieni się praktyka w zakresie kontroli po wejściu w życie nowych przepisów.

„Przedsiębiorca nie będzie miał od czego odliczyć kosztów”. Ekonomista wieszczy dramatyczne skutki kontroli PIP u samozatrudnionych
Umowa o pracę, fot. Aflo Images/Canva

Co z umowami leasingu po decyzji o reklasyfikacji na etat?

Najpoważniejszym problemem dla przedsiębiorcy zmuszonego do przejścia z B2B na umowę o pracę są długoterminowe zobowiązania finansowe. Przekształcenie formy współpracy nie anuluje automatycznie podpisanych kontraktów z podmiotami zewnętrznymi. Łukasz Kozłowski precyzuje tę kwestię:

- Umowy leasingu operacyjnego po ewentualnym ustaleniu stosunku pracy przez PIP pozostają w mocy. Rata leasingowa z tytułu takiej umowy pozostaje również kosztem uzyskania przychodu, ale w wyniku decyzji PIP, osoba prowadząca działalność de facto traci to źródło przychodu, z tytułu przekształcenia go w etat.

Taka sytuacja rodzi natychmiastowe problemy z płynnością finansową u samozatrudnionych. Teoretyczne prawo do odliczenia kosztu staje się bezużyteczne w zderzeniu z brakiem faktur sprzedażowych wystawianych na rzecz dawnego kontrahenta, co całkowicie zmienia opłacalność utrzymania pojazdu. Ekspert wyjaśnia konsekwencje:

- Oznacza to, że taka osoba w praktyce może mieć bardzo poważne trudności z rozliczeniem kosztów leasingu w kosztach, co będzie oznaczać dodatkowe obciążenia wynikające z dalszej realizacji tej umowy.

Decyzja urzędników Państwowej Inspekcji Pracy rodzi także ogromne ryzyko po stronie instytucji finansujących. Firmy leasingowe monitorują zdolność płatniczą swoich klientów, a utrata głównego źródła przychodów z działalności gospodarczej to sygnał alarmowy, który może prowadzić do drastycznych kroków ze strony finansującego. Łukasz Kozłowski ostrzega:

- Leasingodawca może wypowiedzieć umowę, jeśli uzna, że przekształcenie kontraktu B2B w etat powoduje utratę możliwości dalszej obsługi płatności przez osobę prowadzącą dotychczas działalność gospodarczą. Rata leasingu raczej nie powinna być podwyższona, ale znalezienie alternatywnego finansowania zastępującego rozwiązaną umowę leasingową może być droższe od dotychczasowego leasingu.

Firmowy sprzęt a prawo do kosztów i odliczeń VAT

Kwestia sprzętu komputerowego, specjalistycznych maszyn czy oprogramowania zakupionego na firmę to kolejny obszar generujący ryzyko podatkowe. Samozatrudnieni stają przed dylematem, czy po administracyjnym przejściu na etat muszą korygować dotychczasowe inwestycje. Ekspert uspokaja w odniesieniu do samej zasady prawa podatkowego:

- Tak długo jak charakter i profil działalności pozostaje taki sam jak dotychczas, nawet po przekształceniu umowy B2B w etat, osoba prowadząca działalność zachowuje prawo do rozliczania firmowego sprzętu w kosztach.

Problem pojawia się jednak w momencie, gdy działalność gospodarcza opierała się na jednym głównym strumieniu przychodów, co jest częstą praktyką. Po wymuszonym przez inspektorów przejściu na umowę o pracę, dalsze istnienie biznesu i jego profil podlegają weryfikacji ze strony fiskusa. Łukasz Kozłowski zauważa:

- Jeśli jednak to było jedyne źródło przychodu tej osoby, może powstać wątpliwość, czy dotychczasowy profil działalności został zachowany, a firmowy sprzęt jest odpowiedni do nowego, być może okrojonego profilu działalności.

Nawet pozytywna interpretacja przepisów przez Krajową Administrację Skarbową nie rozwiązuje problemu pustej kasy w firmie. Brak bieżących przychodów z działalności fizycznie blokuje mechanizm potrącania kosztów amortyzacji. Co więcej, próby ratowania płynności poprzez wnioskowanie o zwrot podatku z urzędu narażają przedsiębiorcę na kolejne weryfikacje. Ekonomista puentuje:

- Nawet jeśli jednak zostanie uznane formalne prawo do dalszego rozliczania amortyzacji użytkowanego sprzętu w kosztach oraz odliczeń VAT, wobec utraty źródła przychodów przedsiębiorca w praktyce nie będzie miał od czego odliczyć tych kosztów. Będzie musiał również ubiegać się o zwrot VAT, co w przypadku częstego wnioskowania o wypłatę zwrotu VAT może skutkować intensywnymi kontrolami organów skarbowych.

Źródło: BiznesINFO

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: