biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Polska traci szansę na bycie hubem krypto. Zagraniczni regulatorzy przejmują nasz biznes
Darek Dziduch
Darek Dziduch 20.02.2026 11:30

Polska traci szansę na bycie hubem krypto. Zagraniczni regulatorzy przejmują nasz biznes

Polska traci szansę na bycie hubem krypto. Zagraniczni regulatorzy przejmują nasz biznes
Fot. Canva

Polska branża krypto wchodzi w 2026 rok z rosnącym ryzykiem regulacyjnym – i to ryzykiem, którego nie da się „zarządzić” prezentacją dla inwestorów ani kolejną rundą finansowania. Po wecie prezydenckim wobec ustawy wdrażającej unijne przepisy rynek zyskał czas, ale stracił pewność. A w krypto to pewność prawa jest dziś walutą twardszą niż narracje o innowacji.

  • Prawna próżnia to realne ryzyko biznesowe – okres przejściowy MiCA w wielu krajach kończy się 1 lipca 2026 r. (albo wcześniej, jeśli podmiot dostanie lub nie dostanie licencji).
  • Zagraniczne jurysdykcje aktywnie „łowią” polskie firmy: oferują jasną ścieżkę licencji MiCA i możliwość paszportyzacji usług w całej UE
  • Brak realnej współpracy państwa z branżą skutkuje przepisami, które rozmijają się z praktyką rynku – a wtedy biznes wybiera migrację

Dylemat legislacyjny: złe prawo czy brak prawa?

Weto wobec ustawy regulującej rynek kryptoaktywów wywołało w branży ambiwalentną reakcję. Z jednej strony – jak podkreśla analityk Paweł Łaskarzewski – projekt był przygotowany w sposób, który rynek odbierał jako oderwany od realiów operacyjnych, mimo zgłaszanych poprawek. Z drugiej strony, brak przepisów oznacza niepewność, która działa jak podatek od inwestycji: blokuje decyzje, utrudnia bankowanie, zwiększa koszty compliance i premiuje podmioty, które mogą przenieść się za granicę.

– Ustawa była totalnie zła. Uczestniczyliśmy w pracach legislacyjnych, złożyliśmy dziesiątki poprawek i dokładnie zero zostało zaakceptowanych – mówi w rozmowie z BiznesInfo Paweł Łaskarzewski.

Tu dochodzimy do sedna: weto usuwa ryzyko złej regulacji, ale nie usuwa ryzyka braku regulacji. A to drugie w 2026 r. może być dla wielu firm zabójcze.

MiCA nie czeka: deadline ma konkretną datę

Unijne rozporządzenie MiCA wprowadza wspólne zasady dla rynku kryptoaktywów w całej UE i – co kluczowe – w praktyce wymusza licencjonowanie dostawców usług (CASP). Dla firm, które działały zgodnie z prawem przed 30 grudnia 2024 r., przewidziano okres przejściowy: mogą kontynuować działalność do 1 lipca 2026 r. lub do momentu uzyskania odmowy/zgody na autoryzację (w zależności, co nastąpi wcześniej).

To dlatego rynek mówi dziś językiem deadline’ów, a nie obietnic: po 1 lipca 2026 r. w wielu scenariuszach „brak licencji” oznacza „brak biznesu” – albo przynajmniej brak możliwości legalnego skalowania.

Łotwa robi to, czego nie robi Polska: sprzedaje pewność i licencję

Gdy w Polsce trwa spór o kształt przepisów, inne państwa UE budują przewagę konkurencyjną prostą ofertą: jasna procedura, konsultacje, licencja MiCA, paszportyzacja na całą Unię.

Łotwa jest jednym z najbardziej widocznych przykładów takiej strategii. Latvijas Banka komunikuje gotowość do prowadzenia konsultacji przedlicencyjnych i wskazuje wprost, że licencja uzyskana w tym kraju pozwala świadczyć usługi w UE dzięki mechanizmowi paszportowania. W materiałach promocyjnych „Welcome to Latvia” podkreśla się wprost: uzyskaj autoryzację w Łotwie i działaj w całej Europie.

W rozmowie pojawia się też wątek działań „rekrutacyjnych” prowadzonych w Warszawie – i to jest symboliczne: regulator innego kraju sprzedaje polskim firmom rozwiązanie problemu, którego polskie państwo nie umie domknąć.

– Regulator z innego kraju przyjeżdża i reklamuje swoje usługi. To jest niesamowite, że takie rzeczy się u nas dzieją – podkreśla Paweł Łaskarzewski.

Ucieczka innowacji: nie wygrywa ten, kto ma najlepszy produkt, tylko ten, kto ma jurysdykcję

W 2026 r. przewaga nie będzie wynikać wyłącznie z technologii. Kluczowe stają się trzy czynniki:

  • licencja i zdolność do paszportowania usług,
  • bankowalność i relacje z instytucjami finansowymi,
  • stabilność interpretacyjna nadzoru.

Jeśli państwo nie daje firmom „mapy” na najbliższe 12–18 miesięcy, rynek robi to sam: przenosi podmioty tam, gdzie mapa istnieje. Skutek? Polska zamiast hubu staje się zapleczem talentów – miejscem, gdzie powstają zespoły, ale wartość regulacyjna i podatkowa buduje się poza krajem.

– Wszyscy uciekają. Wszyscy robią to dzisiaj za granicą – dodaje Paweł Łaskarzewski.

Źródło: BiznesInfo

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jezioro, wypoczynek
Prognoza IMGW na wakacje 2026. Ten miesiąc może okazać się strzałem w dziesiątkę
Sklep monopolowy
Nocna prohibicja w Polsce. Te miasta już ograniczyły sprzedaż alkoholu, kolejne wchodzą do gry
Pieniądze
Od 2027 r. renta wdowia na nowych zasadach. To wpłynie na wysokość wypłat
ZUS
Czas tylko do 20 maja. Lepiej się pospieszyć, by ZUS zwrócił pieniądze
Wpłata dużych kwot pieniędzy w 2026 roku
Uważaj na duże wpłaty w banku. GIIF sprawdza konta Polaków i szuka nielegalnych środków
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: