Pensja administracji publicznej do obniżenia
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Autor Maria Glinka - 13 Maja 2020

Wiceminister wyznał przykrą prawdę dot. naszych finansów. Załamanie nadchodzi, możliwe obniżki pensji

Pensja obniżona z powodu koronawirusa? Z taką rzeczywistością być może niedługo będą musieli zmierzyć się niektórzy pracownicy. Zdaniem wiceministra finansów Piotra Patkowskiego, wszystko zależy od stabilności budżetu w najbliższym czasie.

Pensja zagrożona przez pandemię

Obniżenie pensji z powodu pandemii może czekać na pracowników administracji publicznej. W tej sprawie zabrał głos wiceminister finansów Piotr Patkowski. W rozmowie z Dziennikiem Gazeta Prawna skomentował sytuację polskiego budżetu i planowane działania dotyczące zatrudnienia i wynagrodzeń.

Polityk podkreślił, że kluczowe dla tegorocznych oszczędności może okazać się niezatrudnianie nowych osób w administracji publicznej. Nie ma w planach jednak cięcia zatrudnienia. Resort stara się na bieżąco analizować, gdzie można zaoszczędzić pieniądze i uchronić państwo przed dużym kryzysem. W związku z tym konieczne będzie „rozważenie kwestii ograniczenia wzrostu płac” – ocenił.

Nowy zakaz wchodzi 20 maja. Objętych ponad 100 tys. sklepów, dotknie 9 mln Polaków, dla połowy z nich będzie nieprzyjemną niespodziankąNowy zakaz wchodzi 20 maja. Objętych ponad 100 tys. sklepów, dotknie 9 mln Polaków, dla połowy z nich będzie nieprzyjemną niespodziankąCzytaj dalej

Obniżka pensji na horyzoncie

Patkowski wyznał, że są jednak instytucje, w których doszło w ostatnim czasie do podwyżki pensji o 6 proc. Dlatego zdaniem wiceministra dalsze działania w tym zakresie „wymagają namysłu”. Czy są zatem plany obniżenia pensji? „Wydaje się, że obecnie nie jest to potrzebne” – stwierdził wiceminister, który podkreślił, że obecnie trudno przewidzieć, jak sytuacja polskich finansów będzie wyglądała za kilka miesięcy.

„Jeśli jednak stabilność budżetu byłaby zagrożona, to obniżki wynagrodzeń, także w administracji publicznej, i tak są łagodniejszą formą reakcji na kryzys niż zwolnienia” – ocenił Patkowski. Polityk przewiduje dwie ścieżki postępowania.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Rząd szykuje nowy podatek. Dotknąć on może bardzo wielu Polaków
2. Tej nocy może być niebezpiecznie, lepiej zachować szczególną ostrożność. Instytut wydał właśnie komunikat

Na poprawę kondycji fiskalnej państwa trzeba jeszcze zaczekać

Podejmując decyzję o cięciu pensji są „dwa dylematy do rozstrzygnięcia. Pierwszy wyjaśnia, dlaczego jeszcze nie przeprowadziliśmy nowelizacji. Musimy uwzględnić w niej przewidywany spadek dochodów, a pełny obraz będziemy mieli w czerwcu” – skomentował. Z kolei drugą istotną sprawą, którą trzeba poddać analizie jest to, czy za spadkiem dochodów powinien pójść spadek wydatków.

Kryzys finansowy 2008-2009 udowodnił, że „polityka zaciskania pasa” nie jest skuteczna – dodał Patkowski. Komisja Europejska (KE) wręcz sugeruje, aby luzować deficyt budżetowy. Warto jednak pamiętać, że pandemia uderzyła na tyle mocno, że nie tylko ten rok, ale i również kolejny będzie dużym wyzwaniem pod kątem fiskalnym. „Poprawy sytuacji budżetowej możemy spodziewać się od 2022 r.” – prognozował wiceminister.

Do fryzjera nie pójdziesz, nawet gdy wszystkich otworzą. Jest jeden problem, którego nie dasz rady przeskoczyćDo fryzjera nie pójdziesz, nawet gdy wszystkich otworzą. Jest jeden problem, którego nie dasz rady przeskoczyćCzytaj dalej

Jak obecnie kształtuje się polski budżet?

Zdaniem Patkowskiego sytuacja w polskim budżecie jest w miarę stabilna. Między styczniem a końcem marca odnotowano nawet wzrost dochodów podatkowych rok do roku o 5,9 mld zł, jednak nie powtórzy się to w następnych miesiącach. Dane z kwietnia są jeszcze nieznane, ale resort jest świadomy, że „po kwietniu załamanie w dochodach budżetowych jednak na pewno będzie”, więc obecne zapewnienia o braku konieczności zmniejszania pensji pracowników administracji mogą okazać się za jakiś czas nieaktualne.

Decyzje w sprawie nowelizacji budżetu zapadną prawdopodobnie w czerwcu lub w lipcu. Dla podejmowania dalszych decyzji kluczowa będzie wysokość deficytu budżetowego. Zgodnie z danymi z Aktualizacji Programu Konwergencji deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wynosi 8,4 proc. PKB. Z kolei KE szacuje, że jest to 9,5 proc. Wiceminister finansów Piotr Nowak oznajmił, że tegoroczne zapotrzebowanie pożyczkowe netto z powodu pandemii wyniesie 100 mld zł. „Teraz wydaje się, że ta kwota będzie bliższa 110 mld zł” – ocenił Patkowski.

O skali oszczędności w administracji publicznej mówił kilka tygodni temu także Mateusz Morawiecki. Premier wyznał, że rząd „stara się zaszczepić gen oszczędzania w administracji publicznej” ze względu na kluczową kwestię, na której trzeba się skoncentrować - ratowaniu miejsc pracy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Restauracje i kawiarnie znów otwarte. Trzeba będzie nosić w nich maseczki?
  2. Choroba, która potrafi zmienić życie w koszmar. Zmaga się z nią aż 2 miliony Polek
  3. IBERION grupą mediową przyszłości. Jakie wartości wyznaje firma?
  4. 1200 zł dla 50 tys. Polek. Po pieniądze wystąpić mogą też mężczyźni
  5. Czekają nas znaczne zmiany w wywozie śmieci. Segregacja nie będzie konieczna dla części Polaków
  6. Bon na wakacje nie dla wszystkich. Miliony Polaków nie dostaną 1000 zł
Nie chciałbyś siedzieć w tych autach podczas wypadku. Popularne samochody niemal jak pułapka, wszyscy kierowcy powinni wiedziećNie chciałbyś siedzieć w tych autach podczas wypadku. Popularne samochody niemal jak pułapka, wszyscy kierowcy powinni wiedziećCzytaj dalej

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News