Od Biedronki do Żabki. Kim jest przedsiębiorca, który zbudował dwa giganty handlu?
Jego historia bardziej przypomina film niż klasyczny biznesowy życiorys. Od trudnego dzieciństwa, przez handel na bazarach, aż po budowę jednych z największych sieci handlowych w Polsce. Założyciel Żabki wielokrotnie zaczynał od zera – i równie często wychodził z biznesów w kluczowym momencie.
- Kim jest Mariusz Świtalski, założyciel Żabki, i jak wyglądała jego droga od handlu w latach 80. i 90. do zbudowania jednych z najbardziej rozpoznawalnych marek detalicznych w Polsce?
- Jakie biznesy stworzył twórca Żabki? Elektromis, Eurocash i Biedronkę, oraz na czym polegała jego charakterystyczna strategia?
- Jak powstała Żabka i dlaczego akurat format małego sklepu blisko domu okazał się strzałem w dziesiątkę?
- Kto zarządza Żabką w 2026 roku, jak wygląda obecna struktura właścicielska spółki po wejściu na giełdę i dlaczego dziś to już nie biznes jednego przedsiębiorcy?
Od handlu na targowisku do rozpoznawalnego nazwiska w biznesie i ogromnych marek
Mariusz Świtalski należy do tej grupy przedsiębiorców, którzy zrobili karierę w bardzo specyficznym momencie polskiej historii gospodarczej. Urodził się w 1962 roku. Jego biografia nie przypomina klasycznej ścieżki „menedżera po studiach”, tylko raczej historię człowieka, który uczył się biznesu w praktyce, bardzo wcześnie i w warunkach dalekich od stabilności. Określany jako jedna z najbardziej tajemniczych postaci polskiego handlu - przedsiębiorcę, który rzadko mówi publicznie, ale zostawił po sobie kilka marek, które zna niemal każdy konsument.

Jeszcze w latach 80. handlował na poznańskich targowiskach. To ważny detal, bo właśnie tam wielu przyszłych przedsiębiorców transformacji uczyło się podstaw: jak kupować taniej, jak szybko obracać towarem, jak wyczuwać popyt i jak reagować, zanim zrobi to konkurencja. Świtalski zaczynał od prostego handlu, później specjalizował się m.in. w kawie i elektronice. Ten etap może dziś brzmieć niepozornie, ale w praktyce był szkołą bardzo agresywnego, szybkiego kapitalizmu, który w Polsce dopiero się rodził.
To właśnie z tego doświadczenia wzięła się jego późniejsza przewaga. Nie budował biznesów „od Excela”, tylko od obserwacji ludzi i rynku. Widział, co się sprzedaje, gdzie są braki i czego jeszcze nie zagospodarowały większe firmy. Z dzisiejszej perspektywy widać, że jego największym talentem nie było samo prowadzenie sklepu czy hurtowni, ale dostrzeganie formatów, które dopiero miały stać się masowe.
Elektromis, Eurocash, Biedronka. Żabka nie była jego pierwszym wielkim pomysłem
Zanim powstała Żabka, Świtalski zbudował kilka innych biznesów, które odegrały dużą rolę w polskim handlu. Jednym z pierwszych był Elektromis, założony w 1987 roku. Firma zaczynała od importu i dystrybucji różnych towarów, ale bardzo szybko urosła do rozmiaru dużego holdingu. W realiach początku lat 90. to był model typowy dla najbardziej dynamicznych biznesów: szeroki handel, szybki obrót, duża skala i agresywne wejście na rynek. Później z tej działalności wyrósł Eurocash — marka, która stała się ważnym graczem w hurtowej dystrybucji produktów spożywczych. Źródła branżowe wskazują, że Eurocash został sprzedany Jerónimo Martins już w połowie lat 90., gdy Świtalski uznał, że osiągnął odpowiednią skalę i może monetyzować biznes.
Kolejnym dużym projektem była Biedronka. Dziś dla większości klientów to portugalski gigant dyskontowy, ale początek marki w Polsce wiąże się właśnie ze Świtalskim. Pierwszy sklep pod szyldem Biedronka ruszył w 1995 roku w Poznaniu, a dwa lata później sieć została sprzedana Jerónimo Martins. W chwili sprzedaży była już na tyle rozwinięta, że dla zagranicznego inwestora stała się gotową platformą do dalszego wzrostu. To bardzo charakterystyczne dla stylu działania Świtalskiego: wchodził wcześnie, budował szybko, a potem oddawał rozwinięty format większemu kapitałowi.
Dopiero na tym tle widać, że Żabka nie była „przypadkowym kolejnym sklepem”, ale logicznym etapem. Świtalski zauważył, że pod koniec lat 90. polski handel zaczął się mocno przechylać w stronę hipermarketów, supermarketów i dużych weekendowych zakupów. Jednocześnie w wielu miejscach znikał sklep blisko domu - mały, szybki, osiedlowy, dostępny wtedy, gdy człowiekowi brakuje chleba, mleka, papierosów czy czegoś „na już”. I właśnie tę lukę postanowił zagospodarować.
Jak powstała Żabka i skąd wiedział, że ten model zadziała?
Pierwsze eksperymentalne sklepy Żabka powstały w 1998 roku w Poznaniu i Swarzędzu, a pierwszy punkt z charakterystycznym logo otwarto 14 października 1998 roku w Swarzędzu pod Poznaniem. Koncepcja od początku była bardzo konkretna: mały format, blisko klienta, prosty i szybki koszyk zakupowy, lokalizacja „po drodze”, a nie w galerii czy na obrzeżach miasta. Na starcie to był po prostu dobrze zorganizowany sklep małoformatowy. Kluczowy okazał się jednak sam pomysł: nie walczyć z hipermarketami ich bronią, tylko dać klientowi coś, czego one nie mają — bliskość i wygodę.
Bardzo ważne było też to, że Żabka od początku była pomyślana jako model skalowalny. Nie chodziło o zbudowanie kilku rentownych sklepów w Wielkopolsce, tylko o stworzenie sieci, którą da się szybko powielać. Właśnie dlatego ten biznes był atrakcyjny dla inwestorów finansowych. W 2000 roku udziały w Żabce kupił fundusz AIG, później właściciele się zmieniali, a rozwój sieci był kontynuowany już przy wsparciu kolejnych funduszy.
Świtalski po raz kolejny nie trzymał biznesu w nieskończoność. Zbudował markę, rozpędził ją i dopuścił do niej kapitał, który miał możliwości dalszej ekspansji. Nie zapisał się w polskim biznesie dlatego, że prowadził jedną świetną sieć. Zapisał się dlatego, że kilka razy z rzędu trafiał w zmieniające się potrzeby rynku. Najpierw hurt i dystrybucja, potem dyskont, później convenience. To nie wygląda jak przypadek, tylko jak umiejętność czytania momentu.
Nie wszystkie pomysły okazały się strzałem w dziesiątkę. Te projekty nie powtórzyły sukcesu Żabki
Warto też zauważyć, że wiele jego późniejszych projektów nie miało już takiej siły jak Żabka czy Biedronka. W jego biznesowym CV pojawiają się m.in. Małpka Express czy Czerwona Torebka, ale te przedsięwzięcia nie powtórzyły wcześniejszych sukcesów na taką skalę. Z jednej strony pokazuje to, że nawet bardzo skuteczny przedsiębiorca nie zawsze trafia idealnie. Z drugiej — jeszcze mocniej podkreśla, jak wyjątkowymi projektami były Biedronka i Żabka.
Historia Mariusza Świtalskiego nie jest historią „człowieka, któremu wszystko wychodziło”. To raczej historia przedsiębiorcy, który miał niezwykłą intuicję do kilku wielkich trendów, ale później nie wszystkie kolejne projekty były równie celne.
Kto rządzi Żabką teraz? To już globalna maszyna do zarabiania
Dziś Żabka jest już zupełnie inną firmą niż ta, którą tworzono pod koniec lat 90. Nie należy do założyciela i nie jest też spółką kontrolowaną przez jednego prywatnego przedsiębiorcę. Po wejściu na warszawską giełdę w październiku 2024 roku Żabka Group działa jako spółka publiczna, a największym akcjonariuszem pozostaje Heket Topco S.à r.l., podmiot kontrolowany przez CVC Capital Partners.
Według raportów spółki ten akcjonariusz posiadał 45,14 proc. udziałów zarówno w raporcie rocznym za 2024 rok, jak i w raporcie półrocznym za 2025 rok. To ważna zmiana także z punktu widzenia zwykłego klienta. Dla wielu osób Żabka nadal jest „polską siecią sklepów pod blokiem”, ale w praktyce to już międzynarodowy organizm finansowy, działający według zasad rynku kapitałowego.
W praktyce oznacza to jedno: nie ma już jednego właściciela, który podejmuje decyzje
Zamiast tego:
- jest akcjonariat
- rada dyrektorów
- zarząd i menedżerowie
To oni odpowiadają za rozwój biznesu, który dziś obejmuje nie tylko sklepy, ale też:
- gastronomię convenience
- aplikacje i technologie cyfrowe
- logistykę i e-commerce
- usługi wokół codziennych zakupów
Podczas konferencji prasowej Żabki 20 marca 2026 roku mogliśmy zobaczyć osoby, które realnie stoją dziś za tym biznesem.
Na scenie pojawili się m.in.:
- Tomasz Suchański – odpowiadający za całą strategię grupy
- Marta Wrochna-Łastowska – zarządzająca finansami
- Tomasz Blicharski – odpowiedzialny za rozwój i kierunek biznesu
To właśnie ten zespół decyduje dziś o tym ile nowych sklepów powstanie, jakie usługi pojawią się dla klientów i w którą stronę pójdzie cały model Żabki w kolejnych latach. Podczas konferencji chwalili się swoimi wynikami:
„Z wielką satysfakcją mogę powiedzieć, że po raz pierwszy w historii naszej firmy przekroczyliśmy zarówno na poziomie raportowanego, jak i skorygowanego zysku netto próg 1 miliarda złotych” - powiedziała Marta Wrochna-Łastowska.
Źródła: Biznes Info, Żabka Group