Od 2026 r. wjazd do Wielkiej Brytanii na nowych zasadach. Ważna informacja dla Polaków
Jeszcze dekadę temu podróż do Londynu była dla Polaków niemal tak prosta, jak wyjazd do Krakowa czy Gdańska. Brexit drastycznie zmienił realia, stawiając liczne bariery, a Zjednoczone Królestwo właśnie zapowiedziało kolejny etap uszczelniania granic. Od stycznia 2026 roku w życie wejdą przepisy, co może zaskoczyć tysiące podróżnych.
- Brexit stał się faktem
- Tak wyglądają podróże do Wielkiej Brytanii
- Nowe regulacje ws. podróży do Wielkiej Brytanii
Brexit stał się faktem
Decyzja o opuszczeniu Unii Europejskiej, podjęta w historycznym referendum w 2016 roku, była dla brytyjskiej gospodarki wstrząsem, którego skutki odczuwalne są do dziś. Mechanizm wyjścia, oparty na uruchomieniu Artykułu 50 Traktatu o UE, zapoczątkował skomplikowany proces legislacyjny, mający na celu “odzyskanie kontroli” nad granicami i prawodawstwem. Dla przeciętnego turysty, który planował odwiedzić rodzinę na Wyspach lub zwiedzić British Museum, polityczne hasła szybko zamieniły się w twardą rzeczywistość.
Pierwszym symbolicznym końcem ery swobody było wycofanie możliwości wjazdu na podstawie dowodu osobistego w październiku 2021 roku. Był to jednak zaledwie wstęp do szerszej strategii Londynu, dążącego do pełnej cyfryzacji procedur granicznych, co wpisuje się w koncepcję często określaną mianem ”granicy przyszłości”.

Gospodarcze efekty Brexitu są widoczne gołym okiem, co bezpośrednio przekłada się na sektor turystyczny. Zerwanie płynnych łańcuchów dostaw i odpływ taniej siły roboczej z kontynentu przyczyniły się do wzrostu inflacji na Wyspach, która w szczytowym momencie w 2022 roku przekraczała 11 proc. Choć wskaźniki te w ostatnich kwartałach uległy normalizacji, poziom cen w Wielkiej Brytanii pozostaje znacząco wyższy niż przed pandemią.
Statystyki pokazują, że mimo utrudnień ruch na trasie Polska-UK wciąż jest intensywny, choć zmienił się jego charakter, ze spontanicznych wypadów typu city break na rzadsze, ale lepiej zaplanowane podróże. Londyn, dążąc do uszczelnienia systemu imigracyjnego, wdraża pełną automatyzację kontroli przepływu osób, co paradoksalnie tworzy nowe, cyfrowe bariery administracyjne w miejsce dawnej unijnej biurokracji.
Tak wyglądają podróże do Wielkiej Brytanii
Współczesna podróż do Wielkiej Brytanii wymaga nie tylko zasobniejszego portfela, ale również większej świadomości proceduralnej. Do niedawna głównym zmartwieniem turystów był kurs funta szterlinga, który determinuje opłacalność wyjazdu. Obecnie koszt weekendowego pobytu w Londynie dla dwuosobowej rodziny, wliczając przelot, zakwaterowanie i wyżywienie, potrafi pochłonąć znaczną część domowego budżetu, nierzadko zbliżając się do kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w Polsce.
Sytuację komplikuje fakt, że brytyjski rząd systematycznie dokłada kolejne elementy do systemu kontroli, w tym Elektroniczną Autoryzację Podróży (ETA), wzorowaną na amerykańskim systemie ESTA. Każdy podróżny, w tym obywatele Unii Europejskiej, będzie musiał przed podróżą uzyskać cyfrowe zezwolenie, wiążące się z opłatą, która od kwietnia 2025 roku wynosi 16 funtów.

Wprowadzenie ETA to jednak dopiero preludium do znacznie bardziej restrykcyjnych wymogów, które zaczną obowiązywać w niedalekiej przyszłości. Brytyjskie służby graniczne stawiają na automatyzację, co oznacza stopniowe wygaszanie obsługi tradycyjnych dokumentów na rzecz bramek e-gates. Aby system działał płynnie i bez zatorów na lotniskach takich jak Heathrow czy Stansted, niezbędne jest ujednolicenie standardu dokumentów tożsamości. Tu dochodzimy do kluczowej zmiany, która wejdzie w życie 1 stycznia 2026 roku i może okazać się problematyczna dla posiadaczy starszych dokumentów oraz osób ze statusem osiedlonym.
Zobacz też: UE wzięła się za kierowców-seniorów. Nowe przepisy w 2026 r. mogą odebrać im prawo jazdy
Nowe regulacje ws. podróży do Wielkiej Brytanii
Od 1 stycznia 2026 r. zmieniają się zasady wjazdu do Wielkiej Brytanii dla części obywateli Unii Europejskiej, w tym Polaków. Nowe regulacje oznaczają, że osoby posiadające status osoby osiedlonej (settled status) lub tymczasowe prawo pobytu (pre-settled status) nie będą już mogły podróżować na podstawie dowodu osobistego. Jedynym akceptowanym dokumentem stanie się paszport biometryczny, a w wyjątkowych sytuacjach paszport tymczasowy.
Zmiany są związane z definitywnym zakończeniem okresu przejściowego po brexicie. Do końca 2025 r. osoby objęte EU Settlement Scheme mogły przekraczać granicę Wielkiej Brytanii, posługując się dowodem osobistym, jednak wraz z nowym rokiem ta możliwość zostaje zniesiona. Jak podaje portal twojapolonia.tvp.pl, nowe przepisy dotyczą zarówno osób ze statusem osoby osiedlonej, jak i tych posiadających tymczasowe prawo pobytu w Zjednoczonym Królestwie.
Status osoby osiedlonej przysługuje obywatelom UE, EOG i Szwajcarii, którzy mieszkali w Wielkiej Brytanii nieprzerwanie przez co najmniej pięć lat przed 31 grudnia 2020 r. Z kolei tymczasowe prawo pobytu dotyczy osób, które mieszkały na Wyspach przed tą datą, lecz nie spełniły jeszcze wymaganego okresu pobytu. W Wielkiej Brytanii mieszka około 750 tys. Polaków, a od uruchomienia EU Settlement Scheme złożyli oni ponad 1,2 mln wniosków o uregulowanie statusu pobytowego, z czego większość zakończyła się pozytywnie. Wprowadzenie obowiązku posiadania paszportu biometrycznego władze brytyjskie uzasadniają względami bezpieczeństwa. Dokument ten zawiera elektronicznie zapisane dane, takie jak fotografia oraz odciski palców, co umożliwia szybszą i dokładniejszą weryfikację tożsamości podróżnych. Choć w Polsce od 2021 r. wydawane są dowody osobiste z elementami biometrycznymi, nie będą one honorowane przy wjeździe do Wielkiej Brytanii po 1 stycznia 2026 r.
Czytaj więcej: MSZ zmienia stawki. Tyle w 2026 r. zapłacimy za wydanie paszportu. Ta kwota to nie żart
Dla części osób nowe przepisy oznaczają konieczność wyrobienia paszportu. Wymaga to wizyty w konsulacie, złożenia wniosku i uiszczenia opłaty, a czas oczekiwania na dokument wynosi zazwyczaj około 30 dni. W pilnych przypadkach możliwe jest uzyskanie paszportu tymczasowego, ważnego do 12 miesięcy. Służby konsularne zalecają wcześniejsze planowanie wizyt, aby uniknąć problemów podczas podróży do Wielkiej Brytanii po wejściu w życie nowych zasad.