Od 1 maja zmiana przepisów dla krwiodawców. W takiej sytuacji nie dostaniesz już całego dnia wolnego
Od maja część pracowników odczuje zmianę w zasadach korzystania ze zwolnienia od pracy. W jednej konkretnej sytuacji wolne nie będzie już rozliczane tak jak do tej pory, co dla jednych ma oznaczać większy porządek, a dla innych mniej korzystne reguły. To ważna zmiana, bo dotyczy uprawnienia, które przez lata wielu osobom wydawało się oczywiste.
- Prawo pracy przewiduje różne formy wolnego. Od maja jedna z nich będzie liczona inaczej
- Nie tylko urlopy okolicznościowe. Są też inne przypadki, gdy pracodawca musi dać wolne
- Społeczne skutki zmiany przepisów w zwolnieniach od pracy
Prawo pracy przewiduje różne formy wolnego. Od maja jedna z nich będzie liczona inaczej
W polskim prawie pracy pracownik nie korzysta wyłącznie z urlopu wypoczynkowego. Są też tzw. zwolnienia od pracy, które pracodawca musi udzielić w określonych sytuacjach. Najbardziej znanym przykładem jest urlop okolicznościowy, czyli wolne przysługujące m.in. z powodu ślubu pracownika, narodzin dziecka albo śmierci najbliższego członka rodziny. Państwowa Inspekcja Pracy przypomina, że takie zwolnienie nie jest częścią urlopu wypoczynkowego, tylko osobnym uprawnieniem wynikającym z przepisów.
Na tym jednak lista się nie kończy. Pracodawca ma obowiązek zwolnić od pracy także osobę wezwaną do osobistego stawienia się przed organem administracji, sądem, prokuraturą albo policją. Przepisy przewidują też inne szczególne przypadki, w których interes publiczny albo sytuacja życiowa pracownika są ważniejsze niż zwykły harmonogram dnia pracy. I właśnie w jednym z takich przypadków od 1 maja zasady mają zostać doprecyzowane i zaostrzone.

Nie tylko urlopy okolicznościowe. Są też inne przypadki, gdy pracodawca musi dać wolne
Przykładów jest więcej. Państwowa Inspekcja Pracy przypomina, że członek komisji wyborczej ma prawo do zwolnienia od pracy na dzień głosowania, dzień liczenia głosów oraz dzień bezpośrednio po zakończeniu liczenia. W tych dniach pracownik zachowuje prawa ze stosunku pracy, w tym uprawnienia ubezpieczeniowe. To pokazuje, że obowiązkowe zwolnienia od pracy nie są wyjątkiem, lecz stałym elementem systemu prawa pracy.
Podobnie jest przy niektórych obowiązkach związanych z obronnością. Ustawa o obronie Ojczyzny przewiduje, że na wniosek pracownika powołanego do czynnej służby wojskowej pracodawca ma obowiązek udzielić 2 dni zwolnienia od pracy bez zachowania prawa do wynagrodzenia. Przepisy przewidują też osobne rozwiązania dla niektórych form służby terytorialnej.
W katalogu takich sytuacji znajduje się również zwolnienie od pracy dla osób zgłaszających się do oddania krwi. PIP wskazuje dziś, że pracodawca ma obowiązek zwolnić pracownika będącego krwiodawcą na czas oznaczony przez stację krwiodawstwa w celu oddania krwi oraz na czas niezbędny do przeprowadzenia zaleconych badań okresowych, jeśli nie mogą być wykonane poza godzinami pracy. I właśnie ten obszar ma od 1 maja zostać doprecyzowany.

Od maja zmiana obejmie honorowych dawców krwi. Cały dzień wolny nie będzie już przyznawany automatycznie
Jak opisuje „Gazeta Prawna”, od 1 maja 2026 r. zmieni się rozliczanie wolnego dla osoby, która zgłosi się do punktu krwiodawstwa, ale ostatecznie nie zostanie dopuszczona do donacji. Do tej pory w praktyce często kończyło się to pełnym dniem wolnym. Po zmianie ma obowiązywać zasada, że zwolnienie od pracy obejmie tylko realny czas potrzebny na załatwienie sprawy w placówce, a nie automatycznie cały dzień.
Jak opisuje DGP, zwolnienie ma obejmować czas niezbędny do wykonania badań kwalifikacyjnych, dojazd do punktu i powrót do pracy. Placówka będzie wystawiać zaświadczenie ze wskazaniem rzeczywistego czasu pobytu. To oznacza bardziej precyzyjne rozliczanie nieobecności i odejście od dotychczasowej praktyki, w której sama wizyta mogła otwierać drogę do wolnego za cały dzień.
Jednocześnie bez zmian ma pozostać najważniejsze uprawnienie dla osoby, która faktycznie odda krew. Narodowe Centrum Krwi nadal wskazuje, że dawcy przysługuje zwolnienie od pracy w dniu oddania krwi oraz w dniu następnym, a także na czas okresowego badania lekarskiego dawcy krwi na zasadach określonych w przepisach. Innymi słowy, nowa regulacja nie odbiera dwóch dni wolnego za skuteczną donację, lecz ma ograniczyć automatyczne przyznawanie całego dnia wtedy, gdy do oddania krwi nie doszło.
„Gazeta Prawna” podaje też, że doprecyzowane mają zostać sytuacje, w których zwolnienie nie przysługuje w ogóle, zwłaszcza jeśli niedopuszczenie do oddania krwi wynika z przyczyn leżących po stronie samej osoby, która się zgłasza. W dyskusji wokół tych zmian pojawiają się jednak mocne głosy krytyczne. Przeciwnicy argumentują, że nowe zasady mogą wprowadzać chaos organizacyjny, zmuszać do brania urlopu „na wszelki wypadek” i zniechęcać do oddawania krwi. Zwolennicy odpowiadają, że chodzi o ujednolicenie praktyki i ograniczenie nadużyć.
W praktyce spór sprowadza się do prostego pytania: czy ważniejsze jest uszczelnienie systemu, czy utrzymanie maksymalnie prostych zachęt dla dawców. Z punktu widzenia pracodawców nowe zasady oznaczają większą przewidywalność i dokładniejsze rozliczanie czasu nieobecności, natomiast z perspektywy części pracowników i honorowych dawców krwi mogą jednak wyglądać jak krok w stronę mniejszej elastyczności.