Nowe ceny paliw na stacjach benzynowych od wtorku. Tyle zapłacimy od 6 października
Kierowcy ponownie muszą przygotować się na zmianę kwot widocznych na pylonach przy stacjach paliw. Obowiązujący mechanizm pozwala na regularne aktualizowanie maksymalnych stawek, dlatego ceny mogą zmieniać się z dnia na dzień. Tym razem korekta nie będzie jednak jednakowa dla wszystkich rodzajów paliwa. W przypadku benzyny trzeba będzie zapłacić nieco więcej, podczas gdy właściciele samochodów z silnikiem Diesla zobaczą ruch w przeciwnym kierunku.
Nowe limity zaczną obowiązywać we wtorek 6 października. Zmiana odbywa się w ramach rządowego pakietu CPN, który ma ograniczać wydatki kierowców na tankowanie i pozostanie w mocy do końca 2026 roku.
Ceny paliw zmieniają się razem z rynkiem. Kierowcy widzą nowe limity na stacjach
Koszt tankowania w ostatnich miesiącach pozostaje jednym z ważniejszych wydatków dla kierowców. W przypadku osoby pokonującej samochodem kilkadziesiąt kilometrów dziennie nawet różnica kilkunastu czy kilkudziesięciu groszy na litrze może w skali miesiąca oznaczać zauważalne pieniądze. Jeszcze większe znaczenie ma to dla firm posiadających floty samochodów, kierowców zawodowych czy osób regularnie pokonujących długie trasy.
Na detaliczne ceny paliw wpływają m.in. ceny hurtowe, notowania ropy, kurs złotego wobec dolara oraz podatki i opłaty zawarte w każdym litrze. Dlatego nawet przy obowiązującym mechanizmie ograniczającym maksymalną cenę konkretna kwota na pylonie nie jest ustalana raz na wiele tygodni.
Minister energii publikuje maksymalne ceny detaliczne, których sprzedawcy nie mogą przekroczyć. Stawki mogą być aktualizowane wraz ze zmianą sytuacji rynkowej, dzięki czemu limit reaguje również na ruchy cen surowców i paliw gotowych.

Nie oznacza to jednocześnie, że każda stacja paliw musi sprzedawać benzynę czy olej napędowy dokładnie po cenie maksymalnej. Operator może ustalić niższą stawkę, a dodatkowo stosować rabaty w aplikacji, kupony czy programy lojalnościowe. Limit wyznacza przede wszystkim pułap, powyżej którego cena detaliczna nie może wzrosnąć.
Dla kierowcy oznacza to również, że różnice pomiędzy poszczególnymi stacjami nadal mogą występować. Wartość podawana przez resort nie jest jednolitą ceną obowiązującą przy każdym dystrybutorze w kraju.
Na początku października system zaczął działać na nowych zasadach. Rząd zdecydował się czasowo zmniejszyć obciążenia podatkowe zawarte w cenach benzyny i diesla, a pierwsze limity zaczęły obowiązywać 3 października.
Pakiet CPN działa od 3 października. VAT spadł do 8 proc., obniżono też akcyzę
Nowa odsłona programu "Ceny Paliwa Niżej”, czyli CPN, zaczęła obowiązywać 3 października. Rząd zdecydował się czasowo obniżyć podatki zawarte w cenie benzyny i oleju napędowego. Rozwiązania mają pozostać w mocy do 31 grudnia 2026 roku, a ich celem jest ograniczenie wydatków gospodarstw domowych oraz firm na transport.
Stawka VAT na benzynę i olej napędowy została obniżona z 23 do 8 proc. Jednocześnie zmniejszono akcyzę - o 29 gr na litrze benzyny oraz 28 gr na litrze oleju napędowego. To właśnie połączenie obu mechanizmów ma utrzymywać detaliczne stawki wyraźnie poniżej poziomu, jaki obowiązywałby bez czasowej interwencji.
Według rządowych szacunków cały pakiet CPN może obniżać ceny względem scenariusza bez programu o około 1,2-1,3 zł na litrze. Przy zatankowaniu 50 litrów oznaczałoby to różnicę rzędu 60-65 zł na jednym pełnym baku. Przy kilku tankowaniach w miesiącu oszczędność może więc sięgać już kilkuset złotych.

Pierwsze maksymalne stawki nowej odsłony programu obowiązywały od soboty 3 października do poniedziałku 5 października włącznie. Limit dla benzyny Pb95 wynosił 6,73 zł/l, dla Pb98 7,59 zł/l, a dla oleju napędowego 7,88 zł/l.
Nie były to jednak wartości zamrożone do końca roku. Mechanizm zakłada ich regularne aktualizowanie w zależności od sytuacji na rynku. Dlatego kierowcy mogą widzieć na pylonach niewielkie zmiany nawet przy niezmienionych zasadach podatkowych.
Pierwsza korekta pojawi się już po weekendzie. Tym razem ceny benzyny i oleju napędowego pójdą w przeciwnych kierunkach.
Zobacz też: Airfryer czy piekarnik? Już wiadomo, czego używać aby zaoszczędzić
Od wtorku benzyna drożej, diesel taniej. Pb95 maksymalnie po 6,79 zł
Minister energii opublikował nowe stawki, które zaczną obowiązywać we wtorek 6 października. Maksymalna cena benzyny Pb95 wzrośnie do 6,79 zł za litr, natomiast Pb98 będzie mogła kosztować najwyżej 7,66 zł za litr.
W porównaniu z limitami obowiązującymi od soboty oznacza to wzrost odpowiednio o 6 i 7 groszy na litrze. Na pojedynczym tankowaniu różnica nie będzie więc ogromna. Przy wlaniu 50 litrów Pb95 kierowca zapłaci maksymalnie o 3 zł więcej, a przy takiej samej ilości Pb98 - o 3,50 zł więcej.
Inaczej sytuacja wygląda przy oleju napędowym. Od wtorku jego maksymalna cena spadnie z 7,88 zł do 7,82 zł za litr, czyli o 6 groszy. Przy tankowaniu 50 litrów oznacza to różnicę 3 zł na korzyść kierowcy.
Przy większych przebiegach nawet takie niewielkie ruchy zaczynają mieć większe znaczenie. Kierowca tankujący miesięcznie 200 litrów Pb95 przy nowym limicie wydałby o 12 zł więcej niż według stawki obowiązującej od 3 do 5 października. Przy 200 litrach diesla różnica działa w drugą stronę i wynosi 12 zł oszczędności.
Nowe wartości są jednak cenami maksymalnymi. Konkretna stacja paliw nadal może sprzedawać paliwo taniej, szczególnie jeśli konkuruje z innymi punktami w okolicy albo prowadzi własne promocje. Do tego dochodzą rabaty za aplikację czy kartę lojalnościową, które mogą dodatkowo obniżyć rachunek przy kasie.
Wtorkowe stawki nie muszą też utrzymać się przez cały tydzień. Pakiet CPN zakłada kolejne aktualizacje, dlatego kierowcy powinni liczyć się z tym, że 6,79 zł za Pb95, 7,66 zł za Pb98 i 7,82 zł za diesel będą tylko kolejnym etapem zmian na rynku paliw.
