Niemcy mają problem z przestrzeganiem praw zwierząt
Pikist
Autor Maria Glinka - 7 Grudnia 2020

Niemcy mają olbrzymi problem w swoich zakładach. Jedna kompromitacja goni kolejną

Niemcy zmagają się z aferą na tle łamania praw zwierząt. Jeden z tamtejszych urzędów zdobył nagrania, z których wynika, że dwie firmy dostarczające zwierzęta do zakładów mięsnych Toennies dopuszczają się niegodziwych praktyk. To nie pierwsze tego typu zdarzenie.

Z TEGO ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:

  • Gdzie dochodzi do łamania praw zwierząt w Niemczech
  • Co wydarzyło się w dwóch firmach dostarczających zwierzęta do zakładu mięsnego
  • Jak całe zdarzenie oceniają obrońcy praw zwierząt

Niemcy wstrząśnięci brutalnymi nagraniami

Niemcy po raz kolejny borykają się z problemami w zakładach ze zwierzętami. Tamtejszy urząd ds. ochrony zwierząt (Deutsches Tierschutzbuero) wszedł w posiadanie nagrań z kamer ukrytych w dwóch tuczarniach świń.

Do brutalnego łamania praw zwierząt dochodziło w miejscowościach Ohne i Samern w powiecie Bad Bentheim (Dolna Saksonia). Spółki są odpowiedzialne za przekazywanie zwierząt do zakładów mięsnych Toennies, który już wcześniej był powiązany ze skandalem dotyczącym naruszania prawa.

Z nagrań, które opisuje portal dlahandlu.pl, wynika, że zwierzęta z Ohne i Samern są wychudzone i podrapane. Część z nich posiada nawet krwawe obrażenia uszu i ogona. Traktowanie rannych i chorych zwierząt w Niemczech budzi równie wiele wątpliwości.

Nieetyczne traktowanie świń w Samern w Niemczech

Jedna ze świń została potraktowana w Samern na zachodzie Niemiec wyjątkowo brutalnie. Zwierzę, które wymagało pomocy weterynaryjnej z uwagi na poważną chorobę, zostało umieszczone w przejściu. Niemcy odcięli świnię od wody i paszy. Dzięki ukrytym kamerom udało się udokumentować, w jaki sposób rolnicy traktowali zwierzę przez kilka dni.

Na nagraniu widać, jak mężczyzna chcąc ominąć poszkodowaną świnię przechodzi nad nią. Przez parę dni nie reagował na jej stan zdrowia. - Rolnik umieścił tam zwierzę, aby umarło nieszczęśliwe. Nie chcę wyobrażać sobie agonii zwierzęcia - przyznał Jan Peifer, prezes zarządu urzędu ds. ochrony zwierząt w Niemczech.

Po upływie kilku dni Niemiec zdecydował się uśmiercić konającą świnię. Podjął próbę wstrzelenia małej śruby w głowę zwierzęcia za pomocą gwoździarki, która zakończyła się niepowodzeniem. Powtórny strzał był również chybiony. Świnia w dalszym ciągu pozostała przytomna, co umknęło uwadze rolnika, który zostawił ją samą za zamkniętymi drzwiami. Tym samym Niemiec skazał świnię na powolną agonię.

- Ten rolnik powinien mieć natychmiastowy zakaz trzymania zwierząt, ponieważ celowo spowodował ogromne cierpienie zwierzęcia - ocenił Peifer.

Aż się nie mieści w głowie. Przestępcy udają nawet ZUS, też mogłeś dostać podejrzany mailAż się nie mieści w głowie. Przestępcy udają nawet ZUS, też mogłeś dostać podejrzany mailCzytaj dalej

Teksty wybrane specjalnie dla Ciebie:

  1. Tylko u nas: Lider "Boys" o branży disco polo i kryzysie
  2. Kuriozalna kłótnia w TVP. Senyszyn nie mogła powstrzymać śmiechu
  3. Stary dokument, który załatwi Ci dużo. Premie potwierdzone

Grono chorych zwierząt bez pomocy w wiosce Ohne

Druga firma, która przekazuje zwierzęta do zakładu mięsnego Toennis, mieści się w Ohne. Również i tam Niemcy dopuszczają się niegodziwych praktyk względem zwierząt. Grono poszkodowanych jest znacznie większe niż w Samern.

Z nagrań wynika, że chore zwierzęta nie mogły liczyć na pomoc rolników. Obrońcy praw zwierząt, którzy oglądali zatrważające filmy z Ohne, wskazują na jedno zwierzę, które miało krwawiące i ropne obrażenia. Relacja z tego miejsca jest zatrważająca. - Połowa jelita zwisała ze zwierzęcia - przekazał prezes zarządu urzędu ds. ochrony zwierząt w Niemczech.

Pozostałe, ciężko chore świnie przez trzy dni nie otrzymały żadnej pomocy od rolników. Czwartego dnia miejsce zwizytował weterynarz, którzy podjął decyzję o natychmiastowych uśmierceniu zwierząt. Do zabicia świń w okrutnych okolicznościach doszło jednak dopiero trzy dni później. Niemiec strzelał do świń z karabinu. Nie wszystkie zwierzęta udało się uśmiercić za pierwszym podejściem.

Przykład Niemiec udowadnia, że nie tylko w Polsce dochodzi do niegodziwego traktowania zwierząt. Nagranie wideo z fermy futrzarskiej zbulwersowało opinię publiczną i spowodowało poważne rozłamy w obozie rządzącym. Wyższych władze Niemiec jak na razie nie zabrały głosu w sprawie nagrań z Ohne i Samern, będących ewidentnym dowodem na znęcanie się nad zwierzętami.

Smutna prawda o naszych nawykach. Polacy marnują żywność na potęgęSmutna prawda o naszych nawykach. Polacy marnują żywność na potęgęCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

  1. Tysiące ludzi nie miało wody. MPWiK podało dobrą wiadomość
  2. 3 podstawowe objawy udaru. Kiedy je zaobserwujesz, powinieneś wezwać pomoc
  3. Na ogrzewaniu można oszczędzić. Pamiętaj o kilku kwestiach
  4. Nie musisz mieć przy sobie prawa jazdy. Jest też nowa kara
  5. Polacy oszaleli na ich punkcie. Zakup, który podbiła pandemia
  6. Nie żyje uwielbiana dziennikarka. Do końca walczyła z ciężką chorobą
  7. Trener pił wódkę podczas meczu? Wszystko nagrały kamery
Od wczoraj nie musisz mieć prawa jazdy, doszedł jednak inny obowiązek. Możesz narazić się na dotkliwą karęOd wczoraj nie musisz mieć prawa jazdy, doszedł jednak inny obowiązek. Możesz narazić się na dotkliwą karęCzytaj dalej

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News