Nielegalny przemyt z Ukrainy do UE. Granicznicy zamieszani w aferę, mieli otrzymać setki tysięcy euro
Ujawnienie systemowego mechanizmu korupcyjnego w szeregach ukraińskiej Służby Granicznej rzuca nowe światło na skalę procederu przemytniczego na wschodniej granicy Unii Europejskiej. Śledztwo prowadzone przez wyspecjalizowane organy antykorupcyjne ukazuje, jak wysocy urzędnicy państwowi wykorzystywali swoje stanowiska i przywileje dyplomatyczne, aby umożliwić swobodny przepływ nielegalnych towarów, czerpiąc z tego ogromne zyski finansowe. Przedstawiamy szczegóły.
- Afera korupcyjna w Ukrainie. Ujawniono rozbudowany system łapówkarski
- Granicznicy z Ukrainy zamieszani w aferę korupcyjną
- Tyle zainkasowała straż graniczna
Afera korupcyjna w Ukrainie. Ujawniono rozbudowany system łapówkarski
Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy wraz ze Specjalną Prokuraturą Antykorupcyjną ujawniły rozbudowany system łapówkarski. Wśród głównych podejrzanych znaleźli się generał Serhij Dejneka oraz kierownik jednego z przejść granicznych. Dejneka, sprawujący wcześniej funkcję szefa formacji, został oficjalnie zdymisjonowany ze stanowiska 4 stycznia przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Śledztwo ujawniło mechanizm przestępczy, który koncentrował się na przemycie papierosów do krajów Unii Europejskiej przy wykorzystaniu aut zarejestrowanych w Czechach oraz Austrii. Sprawcy montowali na pojazdach fałszywe tablice rejestracyjne imitujące numery dyplomatyczne, a pasażerami były osoby legitymujące się paszportami dyplomatycznymi, co miało gwarantować bezproblemowy przejazd.
Śledczy udokumentowali liczne przypadki przyjmowania korzyści majątkowych w walucie euro w zamian za gwarancję swobodnego przekroczenia kordonu.
Granicznicy z Ukrainy zamieszani w aferę korupcyjną
Wysokiej rangi oficerowie Państwowej Służby Granicznej Ukrainy czerpali stałe zyski z pomocy w omijaniu procedur granicznych. Według ustaleń śledczych, wsparcie to było kluczowe dla powodzenia przemytu papierosów realizowanego w 2023 roku.
W ubiegłym roku zorganizowana grupa przestępcza wysyłała transporty tytoniu do UE, wykorzystując rodziny ukraińskich dyplomatów jako pasażerów posiadających specjalne dokumenty tożsamości. Dzięki temu, oraz użyciu tablic upodabniających auta do wozów korpusu dyplomatycznego, transporty unikały kontroli celnych i granicznych.
Zgromadzone dane wskazują, że od lipca do listopada 2023 roku nielegalny proceder objął 68 przejazdów samochodów osobowych. W efekcie tego działania funkcjonariusze zaangażowani w ochronę granic wzbogacili się o gigantyczne kwoty pochodzące z łapówek.
Tyle zainkasowała straż graniczna
Funkcjonariusze ukraińskiej straży granicznej systematycznie przyjmowali łapówki za zapewnienie pełnej swobody ruchu transportom przekraczającym linię państwową. Proceder ten dotyczył zarówno wjazdu, jak i wyjazdu z terytorium Ukrainy, tworząc bezpieczny korytarz dla nielegalnych ładunków.
W okresie pięciu miesięcy 2023 roku, konkretnie od lipca do listopada, straż graniczna zainkasowała blisko 204 tysiące euro nielegalnych korzyści. Kwota ta została wypłacona za ułatwienie przejazdu 68 pojazdom zaangażowanym w działalność przestępczą.
Skutkiem wykrycia tych przepływów finansowych stało się postawienie zarzutów Serhijowi Dejnece oraz szefowi jednej z placówek granicznych. Obaj mężczyźni odpowiedzą przed sądem za udział w zorganizowanym systemie czerpania korzyści majątkowych z przemytu.