Mere otwiera kolejny sklep w Polsce
Pexels/Anna Shvets
Autor Maria Glinka - 4 Lutego 2021

Nowa sieciówka w Polsce. Ceny? Biedronka i Lidl są przy niej sklepami premium

Mere wdarło się przebojem na polski rynek handlowy. Rosyjska sieciówka właśnie otworzyła swój drugi sklep nad Wisłą. Do zakupów zachęcają bardzo niskie ceny. Jednak format dyskontu, zupełnie inny niż Biedronki czy Lidla, może w Polsce nie przyjąć się na stałe.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Gdzie są w Polsce placówki Mere
  • O ile niższe są ceny w rosyjskim dyskoncie
  • Czym różni się nowa sieciówka od Biedronki i Lidla

Mere rośnie w siłę w Polsce

Mere to rosyjska sieć sklepów, która zadebiutowała w Polsce w ubiegłym roku. Pierwszy dyskont pod tym szyldem został otwarty w Częstochowie w lipcu 2020 r. Wiadomości Handlowe donoszą, że niedawno klientów ugościł także kolejny sklep Mere - tym razem w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Jednak otwarciom nie towarzyszyły huczne obchody, a przed sklepami nie ustawiały się długie kolejki. Nic dziwnego - w Polsce sieć Mere nie jest zbyt znana. Mimo tego ma bardzo wiele do zaoferowania.

Mere to sklep niestandardowy. Czy ma szanse odnieść sukces nad Wisłą?

Do wizyty w rosyjskim dyskoncie zachęcają przede wszystkim ceny. Szacuje się, że produkty w Mere są tańsze o około 20 proc. niż w innych dyskontach obecnych na polskim rynku np. w Biedronce czy Lidlu.

Jednak ceny to nie jedyna różnica względem liderów. Mere eksponuje swoje produkty w najprostszy sposób - towary są umieszczane na paletach i w kartonach. Tym samym Mere zaprzecza najnowszym trendom konsumenckim i próbuje swoich sił jako tzw. twardy dyskont. Tego typu format bazuje na niskich cenach przy jednoczesnej rezygnacji z jakości i różnorodności asortymentu.

Przez lata Polacy zdążyli przywyknąć do nieco innego standardu robienia zakupów. Lidl, Biedronka czy Kaufland nieustannie proponują swoim klientom nowe produkty, nie zapominając przy tym o promocjach.

Do wizerunku dyskontu XXI wieku na stałe wkroczyły także oferty sezonowe. Kto z nas nie był na promocji francuskich serów w Lidlu czy nie skosztował ryby ze świątecznej oferty Biedronki? To przewaga, której Mere może nie nadrobić niskimi cenami. Mimo tego sieć ma w planach otwarcie łącznie 105 oddziałów w Polsce.

Mere podbija także inne państwa

W ramach strategii ekspansji rosyjski dyskont postanowił spróbować swoich sił także w Serbii i Niemczech. Pierwszy sklep Mere za naszą zachodnią granicą został otwarty wiosną 2019 r., czyli ponad rok wcześniej niż placówka w Częstochowie.

Jednak decyzja o wkroczeniu na rynek niemiecki jest dość zaskakująca. Konsument w Niemczech jest bowiem jeszcze bardziej wymagający niż w Polsce, a standardy sklepowe zza Odry stają się wzorem, które naśladują pozostałe firmy.

Mere należy do spółki Torgservis. Na rodzimym rynku sklepu figurują pod nazwą Svetfor (ok. 800 oddziałów). Poza Rosją placówki Mere można spotkać także w Kazachstanie, Chinach, Rumunii i na Białorusi. W planach jest także wkroczenie do Azerbejdżanu.

Właścicielami Mere są bracia Sznajder, o których nie wiadomo zbyt wiele. Wiadomości Handlowe ustaliły, że początki ich działalności zaczęły się w Krasnojarsku na Syberii. W 1994 r. bracia założyli spółkę Lenkom, która działała jako dystrybutor piwa i napojów niskoalkoholowych. Sznajderowie współpracowali z takimi koncernami jak Bałtika, Heineken i Oczakowo.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News