L4 pod ścisłą kontrolą, ZUS łatwiej przemagluje "chorych". Prezydent Nawrocki podpisał
Kancelaria Prezydenta poinformowała o podpisaniu przez Karola Nawrockiego nowelizacji przepisów, które m.in. fundamentalnie zmieniają zasady orzecznictwa lekarskiego i kontroli zwolnień lekarskich w Polsce. Choć rząd przekonuje o konieczności uszczelnienia systemu ubezpieczeń społecznych, nowe uprawnienia urzędników budzą spore kontrowersje wśród pacjentów. Niektórzy idą dalej, sugerując, że nowe narzędzia przekazane ZUS mogą prowadzić do większej ingerencji w życie osób przebywających na L4.
- Rewolucja w orzecznictwie lekarskim
- ZUS bierze się za L4. Praca na chorobowym a utrata zasiłku
- Nowe uprawnienia ZUS podczas kontroli. Od teraz sięgnie po dokumentację medyczną
Rewolucja w orzecznictwie lekarskim
Podpisana w środę, 8 stycznia 2026 r., reforma orzecznictwa lekarskiego w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) to odpowiedź na narastające problemy z dostępnością kadry medycznej oceniającej niezdolność do pracy. Zgodnie z nowymi przepisami, lekarze orzecznicy zyskają większą elastyczność w formie zatrudnienia, mogąc wybierać między tradycyjną umową o pracę a kontraktem cywilnoprawnym. Kluczowe funkcje zarządcze, takie jak stanowisko Naczelnego Lekarza ZUS czy głównego lekarza orzecznika, pozostaną jednak zarezerwowane wyłącznie dla etatowców, co ma gwarantować stabilność nadzoru nad procesem weryfikacji wniosków.
Prawdziwym przełomem jest jednak otwarcie drzwi do orzekania osobom bez tytułu specjalisty oraz przedstawicielom innych zawodów medycznych. W określonych rodzajach spraw, ściśle powiązanych z posiadanymi kompetencjami, orzeczenia będą mogli wydawać teraz także fizjoterapeuci oraz pielęgniarki i pielęgniarze. Ma to skrócić kolejki i przyspieszyć wydawanie decyzji, szczególnie w przypadkach mniej skomplikowanych medycznie.
Dodatkowo ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie zasady jednoosobowego orzekania we wszystkich przypadkach, co odchodzi od dotychczasowych, bardziej sformalizowanych składów komisji. Uzasadnieniem tych zmian jest chęć poprawy efektywności systemu, który od lat zmaga się z niedoborem lekarzy chętnych do pracy w administracji ubezpieczeniowej.

ZUS bierze się za L4. Praca na chorobowym a utrata zasiłku
Jednym z najbardziej emocjonujących elementów nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z 18 grudnia 2025 roku jest tzw. uelastycznienie zasad korzystania z L4. Do tej pory prawo było bezwzględne: jakiekolwiek wykonywanie pracy zarobkowej w trakcie zwolnienia skutkowało natychmiastową utratą prawa do zasiłku chorobowego za cały okres orzeczonej niezdolności. Nowe przepisy wprowadzają definicję "czynności incydentalnych", czyli drobnych aktywności zawodowych, których podjęcie nie będzie już karane odebraniem świadczeń. Warunkiem jest jednak to, by działania te nie zakłócały procesu leczenia i nie wpływały na wydłużenie okresu rekonwalescencji pacjenta.
W praktyce oznacza to, że pracownik może np. podpisać pilny dokument, odebrać niezbędny telefon służbowy czy wysłać krótką wiadomość, o ile wymagały tego "istotne okoliczności", a sprawa nie mogła czekać ze względu na ryzyko powstania szkody dla pracodawcy. To wyjście naprzeciw realiom współczesnego rynku pracy, gdzie całkowite odcięcie się od obowiązków bywa czasem niemożliwe.
Co więcej, nowa regulacja dopuszcza sytuację, w której osoba posiadająca dwa etaty przebywa na zwolnieniu w jednym miejscu pracy, ale kontynuuje wykonywanie obowiązków w drugim – pod warunkiem, że charakter tej drugiej pracy pozwala na rekonwalescencję (np. praca zdalna przy złamanej nodze uniemożliwiającej pracę fizyczną).
Mimo tych ułatwień, katalog zachowań zakazanych pozostaje szeroki. Za co zatem wciąż można stracić zasiłek? Przede wszystkim za podejmowanie aktywności sprzecznych z celem zwolnienia, takich jak forsowne wyjazdy turystyczne czy remont mieszkania w czasie, gdy lekarz nakazał odpoczynek.
Nowe uprawnienia ZUS podczas kontroli. Od teraz sięgnie po dokumentację medyczną
Największe obawy budzą jednak nowe uprawnienia kontrolne nadane Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych. Zgodnie z podpisaną przez prezydenta ustawą, urzędnicy zyskają narzędzie, którego dotychczas brakowało w ich arsenale: możliwość żądania od lekarza wystawiającego zaświadczenie pełnej dokumentacji medycznej ubezpieczonego. Oznacza to, że ZUS będzie mógł zajrzeć w historię choroby nie tylko samego pracownika, ale również członka rodziny, nad którym sprawowana jest opieka. Ma to służyć weryfikacji, czy wystawione zwolnienie ma faktyczne podstawy w stanie klinicznym pacjenta i czy proces leczenia przebiega zgodnie z deklaracjami.
ZUS będzie mógł przeprowadzać kontrole w zakresie właściwego wykorzystania zwolnień z niespotykaną dotąd precyzją. Krytycy rozwiązania podnoszą argumenty o naruszaniu tajemnicy lekarskiej i nadmiernej inwigilacji osób chorych, które w okresie słabości będą musiały tłumaczyć się z każdej aktywności przed urzędnikami mającymi wgląd w ich wrażliwe dane. Rząd odpowiada, że jest to jedyny sposób na walkę z plagą "lewych" zwolnień, które generują ogromne koszty dla budżetu państwa i Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS).
Nowe przepisy dają kontrolerom prawo do kwestionowania zasadności L4 na podstawie analizy dokumentacji medycznej, co dotychczas było utrudnione bez bezpośredniego badania pacjenta przez lekarza orzecznika. Nowelizacja wejdzie w życie po trzech miesiącach od daty jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Oznacza to, że pacjenci i lekarze mają czas do wiosny, by przygotować się na nowe realia. Kluczowe będzie precyzyjne dokumentowanie każdej wizyty, gdyż to właśnie te zapisy mogą stać się podstawą do utrzymania lub odebrania zasiłku chorobowego w przypadku kontroli.
