biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Kreml śle groźby krajowi bałtyckiemu. "Będą celem ataku jądrowego"
Julia Bogucka
Julia Bogucka 22.02.2026 15:48

Kreml śle groźby krajowi bałtyckiemu. "Będą celem ataku jądrowego"

Kreml śle groźby krajowi bałtyckiemu. "Będą celem ataku jądrowego"
Fot. Lindrik/Getty Images/CanvaPro

Trwająca wojna za wschodnią granicą drastycznie przebudowała architekturę bezpieczeństwa Europy. Teraz napięcie odczuwają również państwa bałtyckie, a w rosyjskiej retoryce znów pojawia się widmo uderzenia o absolutnie ostatecznym charakterze. Estonia zareagowała stanowczo, co znalazło swoją odpowiedź. Padły słowa o wymierzeniu broni jądrowej.

  • Agresja Rosji na Ukrainę zmieniła oblicze Europy
  • Estoński minister spraw zagranicznych zabrał głos
  • Dmitrij Pieskow odpowiada, mówi o broni jądrowej

Agresja Rosji na Ukrainę zmieniła oblicze Europy

Niesprowokowana agresja zbrojna wymierzona w niepodległe państwo ukraińskie stanowiła punkt zwrotny dla całej globalnej gospodarki. Pierwotne przyczyny tego starcia, zakorzenione w neoimperialnych dążeniach elit z sąsiedniego mocarstwa, szybko zderzyły się z twardą rzeczywistością. 

Ukraina, wspierana przez zachodnich sojuszników, stawiła opór, a wojna, zamiast błyskawicznej operacji, zamieniła się w długotrwały konflikt na wyczerpanie. Skutki tej konfrontacji wykraczają daleko poza zniszczenia infrastrukturalne. Zablokowane łańcuchy dostaw, wstrząsy na rynkach surowców oraz skokowy wzrost wydatków na zbrojenia w państwach NATO to tylko niektóre z konsekwencji. Europa uświadomiła sobie, że okres dywidendy pokoju bezpowrotnie minął. Największe obawy budzi nieprzewidywalność decydentów. Rosja znajduje się w cieniu kontrowersji związanych z rażącym łamaniem prawa międzynarodowego, co stawia państwa sąsiadujące w stanie najwyższej gotowości.

Kreml śle groźby krajowi bałtyckiemu. "Będą celem ataku jądrowego"
Fot. Mykhailo Volkov/Pexels/CanvaPro

Szczególny niepokój odczuwają kraje bałtyckie, które ze względu na swoje strategiczne położenie stanowią newralgiczny punkt i potencjalny cel prowokacji. Widmo rozszerzenia się konfliktu wymusza na liderach przedefiniowanie strategii obronnych, co pociąga za sobą ogromne nakłady finansowe. W tym niestabilnym środowisku każdy nieostrożny krok może wywołać rynkową i militarną reakcję łańcuchową.

W odpowiedzi na nieustanne rosyjskie prowokacje państwa wschodniej flanki przyjmują coraz bardziej stanowczą postawę. Dyplomatyczna zachowawczość ustępuje miejsca twardym deklaracjom, które mają pełnić funkcję odstraszającą. Doskonałym przykładem tej radykalnej zmiany jest niedawne wystąpienie szefa estońskiej dyplomacji.

Estoński minister spraw zagranicznych zabrał głos

W wywiadzie udzielonym brytyjskiemu dziennikowi "The Telegraph” przedstawiciel rządu w Tallinie nakreślił bardzo wyraźną czerwoną linię. Minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna przedstawił jednoznaczne stanowisko wobec potencjalnej agresji ze strony Rosji. Jak podkreślił, w przypadku inwazji lub ataku rakietowego na którekolwiek z państw bałtyckich reakcja NATO nie ograniczyłaby się wyłącznie do działań obronnych na ich terytorium

Przyniesiemy wojnę do Rosji i będziemy dokonywać głębokich ataków w głąb tego kraju – zadeklarował szef estońskiej dyplomacji, wskazując, że celem jest odstraszanie i niedopuszczenie do sytuacji, w której konflikt toczyłby się na obszarze Estonii, Łotwy czy Litwy.

Tsahkna zaznaczył, że kluczowe znaczenie ma szybka i zdecydowana odpowiedź Sojuszu Północnoatlantyckiego, jeszcze zanim rosyjskie wojska przekroczyłyby granice państw bałtyckich. W jego ocenie strategia biernego oczekiwania na rozwój wydarzeń byłaby błędem, który mógłby doprowadzić do eskalacji działań wojennych bezpośrednio na terytorium członków NATO. Dodatkowo, w wypowiedzi cytowanej przez ERR, estoński minister zadeklarował, że kraj jest gotów na rozmieszczenie broni jądrowej na swoim terenie.

Nie jesteśmy przeciwni rozmieszczeniu na naszym terytorium broni jądrowej. Nasza doktryna nam tego nie zabrania, jeśli NATO uzna to niezbędne i będzie to zgodne z naszymi planami obrony – podkreślił.

Kreml śle groźby krajowi bałtyckiemu. "Będą celem ataku jądrowego"
Fot. NICOLAS TUCAT/AFP/East News

Wypowiedzi ministra wpisują się w konsekwentną politykę wzmacniania potencjału obronnego Estonii. W odpowiedzi na obecne wyzwania państwa regionu intensyfikują współpracę w ramach NATO, zwiększając obecność wojskową na wschodniej flance oraz inwestując w nowoczesne systemy odstraszania. 

Równolegle Unia Europejska podejmuje wysiłki na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego i uniezależnienia się od surowców z Rosji, co prowadzi do przyspieszonej transformacji energetycznej oraz dywersyfikacji kierunków importu. Proces ten, choć kosztowny i obarczony ryzykiem przejściowych turbulencji gospodarczych, w dłuższej perspektywie może stać się impulsem do modernizacji infrastruktury i budowy bardziej odpornej, zintegrowanej gospodarki europejskiej.

Estonia należy do ścisłej czołówki państw NATO pod względem odsetka PKB przeznaczanego na obronność. Tallin inwestuje zarówno w rozwój infrastruktury przygranicznej, budując bunkry, magazyny sprzętowe i amunicyjne w pobliżu granicy z Rosją, jak i w nowoczesne systemy uzbrojenia. Wśród najnowszych zakupów znajdują się francuskie armatohaubice CAESAR, produkowane przez Nexter

Zobacz też: Dramat pacjentów. W aptekach brakuje popularnego leku

Dmitrij Pieskow odpowiada, mówi o broni jądrowej

Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, odniósł się do wypowiedzi estońskiego ministra spraw zagranicznych Margus Tsahkna, który nie wykluczył możliwości rozmieszczenia broni jądrowej na terytorium Estonii w ramach planów obronnych NATO. W wywiadzie dla gazety "Wiesti” Pieskow podkreślił, że Moskwa nie postrzega Estonii jako państwa, któremu zagraża w sposób szczególny.

Estonia jest nam bardzo bliska i nie zagrażamy Estonii tak, jak każdemu innemu krajowi europejskiemu - powiedział rzecznik Kremla, sugerując, że Rosja nie traktuje Tallina jako odrębnego celu swojej polityki bezpieczeństwa. 

Jednocześnie zaznaczył, że sytuacja uległaby zmianie w przypadku rozmieszczenia na estońskim terytorium broni jądrowej wymierzonej w Rosję. 

Jeśli jednak na terytorium Estonii znajduje się broń jądrowa wymierzona w nas, nasza broń jądrowa zostanie wymierzona w terytorium Estonii i Estonia musi to jasno zrozumieć - stwierdził.

W swojej wypowiedzi Pieskow podkreślił również znaczenie odstraszania nuklearnego w rosyjskiej polityce bezpieczeństwa. Zaznaczył, że Rosja "zawsze będzie robić wszystko, co konieczne, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo”, zwłaszcza w kwestiach związanych z równowagą strategiczną.

Słowa rzecznika Kremla są odpowiedzią na wcześniejsze stanowisko Tsahkny, który, komentując działania Rosji na Ukrainie, wskazywał na potrzebę stałej presji na Moskwę oraz wzmacniania systemów obrony, w tym obrony powietrznej. Estoński minister zaznaczył, że władze w Tallinie nie wykluczają żadnych rozwiązań w ramach sojuszniczych ustaleń, co stało się bezpośrednim kontekstem dla reakcji strony rosyjskiej.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: