GIS pilnie wycofał produkt z Biedronki. Może generować raka i wpływać na układ nerwowy
Główny Inspektorat Sanitarny poinformował o wycofaniu z obrotu lubianych produktów spożywczych. Wykryto w nim wysokie stężenie akryloamidu, czyli substancji powstającej podczas obróbki termicznej żywności bogatej w skrobię. Klienci, którzy kupili wskazaną partię ciastek, nie powinni jej spożywać.
Kto w Polsce stoi na straży tego, co trafia na nasze talerze?
Bezpieczeństwo żywności w Polsce opiera się na systemie kontroli prowadzonych przez wyspecjalizowane instytucje. Jedną z najważniejszych ról pełni Główny Inspektorat Sanitarny, który publikuje ostrzeżenia dotyczące produktów mogących stwarzać ryzyko dla zdrowia. Takie komunikaty pojawiają się wtedy, gdy badania laboratoryjne, kontrole lub informacje przekazane przez przedsiębiorców wskazują na możliwe zagrożenie.

Kontrole obejmują różne grupy produktów spożywczych. Sprawdzana jest m.in. obecność bakterii, alergenów niewymienionych na etykiecie, pozostałości substancji chemicznych albo przekroczeń poziomów odniesienia dla związków powstających w procesie produkcji. Dzięki temu wadliwe partie mogą zostać wycofane ze sprzedaży, zanim trafią do kolejnych konsumentów. Współczesny rynek żywności jest bardzo rozbudowany. Produkty często przechodzą przez kilka etapów dystrybucji, zanim pojawią się na sklepowej półce. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo spoczywa więc zarówno na producentach, importerach i dystrybutorach, jak i na organach kontrolnych. Jeśli wykryte zostanie przekroczenie wymagające działań naprawczych, firmy muszą je podjąć, a konsumenci powinni zostać poinformowani, czego dokładnie dotyczy problem.
W takich sytuacjach kluczowe są szczegóły: nazwa produktu, masa opakowania, numer partii oraz data minimalnej trwałości. To właśnie one pozwalają sprawdzić, czy ostrzeżenie dotyczy konkretnego artykułu znajdującego się w domu. Nie każdy produkt danej marki jest automatycznie niebezpieczny, zwykle chodzi o ściśle wskazaną partię.
Chrupiąca przekąska i substancja, która powstaje podczas pieczenia
Ciastka i herbatniki należą do popularnych przekąsek kupowanych do kawy, szkoły, pracy albo na szybki deser. Są łatwo dostępne, mają długi termin przydatności i często trafiają do domowych szafek jako produkt "na zapas”. Właśnie dlatego informacje o wycofaniu tego typu artykułów budzą duże zainteresowanie konsumentów.
W tym przypadku powodem ostrzeżenia jest akryloamid. To związek chemiczny, który może powstawać naturalnie podczas obróbki żywności w wysokiej temperaturze, zwłaszcza w produktach zawierających skrobię. Dotyczy to m.in. pieczywa, ciastek, herbatników, chipsów, frytek czy kawy. Jego powstawanie wiąże się z procesem brązowienia żywności, który wpływa na kolor, smak i aromat wypieków. Obecność akryloamidu w żywności nie zawsze oznacza automatyczne zagrożenie. Jak wskazano w komunikacie przywołanym przez Interię, dla akryloamidu nie ustanowiono w przepisach limitów bezpieczeństwa żywności, lecz poziomy odniesienia. Każdorazowo przy ich przekroczeniu prowadzona jest ocena ryzyka. To dlatego producenci powinni kontrolować proces wypieku, temperaturę, czas obróbki i receptury, aby ograniczać powstawanie tej substancji. Wykazano jednak, że substancja ta ma potencjał rakotwórczy, a także może zaburzać przekaźnictwo impulsów między neuronami i uszkadzać ich zakończenia.
Dla konsumentów najważniejsze jest stosowanie się do komunikatów. Jeśli organ nadzoru wskazuje konkretną partię produktu i zaleca, by jej nie spożywać, należy potraktować to poważnie. Nawet jeśli ciastka wyglądają normalnie, nie mają nietypowego zapachu ani smaku, problem może dotyczyć składu chemicznego, którego nie da się ocenić samodzielnie.
Zobacz też: Dziś w Biedronce wielka akcja promocyjna. W sklepach trwają przeceny wybranych produktów
Feralna partia popularnych ciastek. Co powinni zrobić klienci?
Komunikat GIS dotyczy herbatników Petit Beurre marki Bonitki sprzedawanych w opakowaniu 400 g. Produkt był dostępny w sieci Biedronka. Ostrzeżenie obejmuje konkretną partię oznaczoną numerem 6104037121 01-10 oraz datą minimalnej trwałości do 13 kwietnia 2027 roku. To właśnie te dane należy porównać z opakowaniem znajdującym się w domu.


W badanym produkcie wykryto wysokie stężenie akryloamidu. Z tego powodu podjęto decyzję o wycofaniu wskazanej partii z obrotu. Jako importera wskazano spółkę Yarych Import Eksport z siedzibą w Katowicach. Firma odpowiedzialna za wprowadzenie produktu na rynek zapowiedziała działania naprawcze, a producent ma prowadzić monitoring poziomu akryloamidu w swoich produktach.
Importer poinformował, że producent - Cukiernia Yarych - podejmuje działania mające na celu utrzymanie poziomu akryloamidu na oczekiwanym poziomie i prowadzi monitoring poziomu akryloamidu w swoich produktach - przekazał GIS.
Osoby, które kupiły wskazane herbatniki, nie powinny ich spożywać. GIS polecił klientom zwrot produktu do sklepu. Podobny komunikat wydała Biedronka, która zapewniła, że zwróci pieniądze za okazaniem opakowania wycofanego produktu. Najbezpieczniej więc sprawdzić numer partii i datę minimalnej trwałości, a jeśli zgadzają się z komunikatem, nie jeść ciastek i zwrócić opakowanie w sklepie.
Warto podkreślić, że ostrzeżenie dotyczy wskazanej partii, a nie wszystkich herbatników tej marki. Dlatego nie należy wyciągać zbyt szerokich wniosków, ale trzeba dokładnie sprawdzić oznaczenia na opakowaniu. Takie komunikaty pokazują, jak ważne jest śledzenie alertów dotyczących żywności, zwłaszcza przy produktach kupowanych często i przechowywanych w domu przez dłuższy czas.