biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Biznes > Firma najbogatszego Polaka z kłopotami, składa wniosek o upadłość. Polacy kochają tę sieć restauracji
Kamila Sabatowska
Kamila Sabatowska 14.02.2026 18:16

Firma najbogatszego Polaka z kłopotami, składa wniosek o upadłość. Polacy kochają tę sieć restauracji

Firma najbogatszego Polaka z kłopotami, składa wniosek o upadłość. Polacy kochają tę sieć restauracji
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Kiedy jedna z najbardziej rozpoznawalnych sieci restauracji w kraju, kojarzona z szybką, ale zdrową alternatywą dla burgerów, nagle staje pod ścianą, cała branża gastronomiczna wstrzymuje oddech. Okazuje się, że kryzys dotknął także biznes powiązany z nazwiskiem z samej góry listy najbogatszych Polaków. Popularne restauracje mogą nawet zniknąć z galerii handlowych.

  • Biznesowy wstrząs u Michała Sołowowa
  • To koniec North Fish?
  • Restauracje najbogatszego Polaka znikną z galerii handlowych?

Biznesowy wstrząs u Michała Sołowowa

Wydawałoby się, że za plecami tak potężnego gracza, każda marka powinna czuć się bezpiecznie, niczym w doskonale chronionym porcie. Rzeczywistość rynkowa bywa jednak brutalna i nie wybiera – uderza z równą siłą w małe rodzinne knajpki, jak i w potężne sieciówki o ugruntowanej pozycji. Spółka zarządzająca popularnymi lokalami od dłuższego czasu zmagała się z narastającymi trudnościami, które w końcu doprowadziły do poważnego kryzysu.

Choć sieć przez dwie dekady budowała swoją markę, stawiając na jakość i specyficzny model obsługi, ostatnie lata okazały się dla niej wyjątkowo wyboistą drogą. Problemy z utrzymaniem płynności finansowej to w biznesie gastronomicznym sytuacja, którą można porównać do nagłego odpływu – niby wszystko widać jak na dłoni, ale manewrowanie staje się niemożliwe. Wiedeńska MS Galleon GmbH stanęła przed dylematem, którego nikt w świecie wielkich finansów nie lubi rozwiązywać, zwłaszcza gdy w grę wchodzi prestiż i lata obecności na rynku.

Warto w tym miejscu wyjaśnić, co tak naprawdę oznacza wspomniana utrata płynności finansowej. To moment, w którym firma traci zdolność do bieżącego regulowania swoich zobowiązań – od opłacenia czynszów w galeriach, przez faktury za dostawy towaru, aż po pensje pracowników. To stan „zadyszki finansowej”, która bez radykalnych kroków prowadzi prosto do paraliżu całego organizmu.

To koniec North Fish?

Informacje, które przedostały się do opinii publicznej, są jednoznaczne i nie pozostawiają złudzeń co do powagi sytuacji. Jak donosi “Gazeta Wyborcza”, do Sądu Rejonowego w Kielcach wpłynął oficjalny wniosek o ogłoszenie upadłości spółki North Food. To formalny początek procesu, który może zakończyć się definitywnym „zwinięciem żagli” przez sieć restauracji. Postępowanie upadłościowe ma na celu przede wszystkim ochronę interesów wierzycieli i sprawdzenie, czy majątek firmy pozwala na spłatę długów, czy też jedynym wyjściem jest całkowita likwidacja.

Dla tysięcy klientów, którzy regularnie odwiedzali ponad 40 lokali działających w całej Polsce, to wiadomość wręcz niewiarygodna. North Fish był przecież „przypadkowym projektem”, ale przemyślaną maszyną do karmienia Polaków produktami, które uchodzą za premium w segmencie fast casual. Jeśli sąd rzeczywiście stwierdzi niewypłacalność, proces wygaszania działalności może ruszyć lawinowo.

Specjaliści rynkowi wskazują, że na obecną sytuację złożył się splot nieszczęśliwych wydarzeń: od drastycznego wzrostu kosztów energii i surowców, po zmieniające się nawyki konsumenckie Polaków, którzy coraz częściej „zaciskają pasa” i rezygnują z jedzenia na mieście. W branży mówi się wprost o „scenariuszu ratunkowym”, który być może zakładał restrukturyzację, ale ostatecznie skończył się najtrudniejszym z możliwych wniosków. To sygnał dla całego rynku, że nawet potężne zaplecze kapitałowe nie jest gwarancją nieśmiertelności w obliczu gospodarczego sztormu.

Restauracje najbogatszego Polaka znikną z galerii handlowych?

Sedno problemu leży w twardych faktach, które nie kłamią: wniosek o upadłość to nie prośba o pomoc, ale sygnał kapitulacji obecnego modelu zarządzania finansami w North Food. Michał Sołowow, uznawany za najbogatszego Polaka, poprzez swoje struktury kapitałowe będzie musiał zmierzyć się z porażką projektu, który przez 20 lat był dumą polskiego sektora restauracyjnego.

Co to oznacza w praktyce? Jeśli czarny scenariusz się ziści, pracę może stracić setki osób, a krajobraz gastronomiczny w największych centrach handlowych zmieni się nie do poznania. Teraz wiele zależy od kieleckiego sądu. To tam zapadną decyzje, czy uda się uratować choć część restauracji pod nowym zarządem, czy też North Fish przejdzie do historii jako kolejna marka, która nie przetrwała próby czasu w nowej, trudnej rzeczywistości ekonomicznej 2026 roku.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: