Donbas był tylko pretekstem. Kreml ujawnił, czego naprawdę żąda w zamian za pokój
Rosja oficjalnie sygnalizuje chęć „resetu” relacji z USA, przedstawiając własne propozycje i postulaty pokojowe. Doniesienia Kremla oraz relacje z trójstronnych negocjacji w Abu Zabi wskazują, że Moskwa próbuje przesunąć negocjacje poza ramy konfliktu terytorialnego wokół Donbasu i uczynić je częścią szerszej rewizji stosunków międzynarodowych oraz globalnej pozycji Rosji. To sygnał, że żądania Kremla mogą wykraczać daleko poza formalne zakończenie wojny na Ukrainie.
- Trójstronne negocjacje w Abu Zabi: Rosja przeciąga czas, nie dąży do pokoju
- Kreml proponuje „reset” relacji z USA
- Donbas w tle, Waszyngton na pierwszym planie. Strategia Kremla
Trójstronne negocjacje w Abu Zabi: Rosja przeciąga czas, nie dąży do pokoju
W stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich trwają trójstronne rozmowy pokojowe z udziałem delegacji Rosji, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych. Jak opisuje Polskie Radio 24, drugi dzień dyskusji nie przyniósł przełomu. Sekretarz stanu USA Marco Rubio ocenił co prawda, że „lista rozbieżności w procesie pokojowym została znacznie skrócona”, ale jednocześnie przyznał, że samo spotkanie nie jest jeszcze postępem w sensie porozumienia.
Kluczową informacją wynikającą z materiału PR24 jest to, że Moskwa wciąż nie przedstawia konkretnych propozycji zakończenia działań wojennych, traktując negocjacje jako element strategicznej gry. Analiza sytuacji przez komentatorów wskazuje, że Kreml uczestniczy w rozmowach głównie po to, by "przeciągać czas”, podczas gdy realne działania wojskowe i ataki trwają bez wyraźnego wstrzymania.
Istotną częścią tej strategii jest także komunikat, że Rosja stawia jednoznaczny warunek dotyczący Donbasu.
Uznanie Donbasu przez wszystkie państwa jako terenów należących do Rosji powinno być częścią szerokiego porozumienia pokojowego - przekazał cytowany zachodni informator rosyjskiej państwowej agencji TASS.
To sformułowanie stanowi konkretne, terytorialne żądanie, które Moskwa uważa za kluczowy element potencjalnego porozumienia. Rosyjskie władze uznają Donbas za integralną część terytorium, którego uznanie przez społeczność międzynarodową ma być warunkiem rozpoczęcia procesu pokojowego.
Komentarze strony ukraińskiej podkreślają, że wobec takich roszczeń realne porozumienie staje się jeszcze trudniejsze do osiągnięcia. Kreml oczekuje uznania terytorialnego efektu wojny jako elementu negocjacji, co znacząco podnosi poprzeczkę rozmów i utrudnia ich sensowne zakończenie.

Kreml proponuje „reset” relacji z USA
3 lutego 2026 r. rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że wysłało do USA propozycje "resetu relacji dwustronnych”, mających prowadzić do normalizacji kontaktów między Moskwą a Waszyngtonem.
My ze swojej strony z zadowoleniem powitalibyśmy sukces wysiłków na rzecz normalizacji stosunków rosyjsko-amerykańskich, oczywiście pod warunkiem, że proces ten będzie kontynuowany w oparciu o równość i wzajemny szacunek - podaje rosyjskie ministerstwo, które cytuje prokremlowska agencja TASS.
To sformułowanie świadczy o tym, że Moskwa stawia warunki, które wykraczają poza jednorazową deklarację czy gest dyplomatyczny. Kreml nie tylko sygnalizuje chęć dialogu, ale także określa własne priorytety, w tym warunek “równości i wzajemnego szacunku”, co jest standardowym elementem narracji rosyjskich władz w kontekście globalnej polityki. Warto zauważyć, że w tym przekazie MSZ Rosji nie wskazało konkretnych, mierzalnych kroków czy zobowiązań ze strony USA, a jedynie ogólnikowe wyrażenie gotowości do ”normalizacji” relacji.
Media wskazują również, że część treści przekazywanych przez rosyjskich urzędników ma charakter propagandowy lub jest elementem wojny informacyjnej i niekoniecznie odzwierciedla rzeczywiste postępy w dialogu z Waszyngtonem. W praktyce więc "reset” może być interpretowany zarówno jako próba zbudowania nowej narracji o współpracy, jak i narzędzie do wywierania presji na USA i inne kraje. Bez konkretów ze strony drugiej strony, inicjatywa Kremla pozostaje deklaracją o szerokim zasięgu i dużej liczbie możliwych interpretacji.
Donbas w tle, Waszyngton na pierwszym planie. Strategia Kremla
Doniesienia z Kremla oraz przebieg rozmów w Abu Zabi wskazują, że żądania Moskwy wykraczają daleko poza samą kontrolę nad wschodnimi regionami Ukrainy. Rosja nie ogranicza się do postulatu formalnego zakończenia działań wojennych; chce sprawić, by uznanie kontrolowanych terytoriów w tym Donbasu stało się powszechnie uznanym elementem porządku międzynarodowego.
Takie podejście zmienia naturę negocjacji - z rozmów o wojnie i zawieszeniu broni na Ukrainie stają się one częścią większej gry o uznanie nowych realiów terytorialnych i rewizję międzynarodowej architektury bezpieczeństwa.
Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że Donbas jest tylko jednym z elementów większej układanki. Równolegle Kreml oficjalnie komunikuje chęć "resetu” relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Zestawienie obu wątków pokazuje, że prawdziwym celem Kremla nie jest wyłącznie uregulowanie konfliktu na Ukrainie, lecz wymuszenie nowego otwarcia w relacjach z USA i Zachodem - z jednoczesnym uznaniem rosyjskich zdobyczy terytorialnych.