Biedronka potknęła się na niechcianej promocji
By Henryk Borawski - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=34038835
Autor Maria Glinka - 2 Lutego 2021

W Biedronce można kupić wino za 2 zł. Sieciówka popełniła błąd na korzyść klientów

Biedronka popełniła fatalny błąd, który postanowili wykorzystać klienci. Przez przypadek sieć handlowa radykalnie zaniżyła cenę popularnego wina. Szturm na regały sklepowe przełoży się na straty finansowe dla dyskontera.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki błąd popełniła Biedronka
  • Po ile sprzedawano wino
  • Jakie działania podjęła sieć handlowa

Biedronka z feralną promocją na wino

Biedronka dopuściła się pomyłki, która może ją słono kosztować. W wyniku umieszczenia nieprawidłowego nadruku na etykiecie i błędu w systemie kasowym jeden produkt był sprzedawany za grosze.

Wiadomości Handlowe podają, że artykuł objęty tą niecodzienną promocją to wino półsłodkie Fresco Frizzante Fragola (butelka 0,75 l) produkowane przez Ambrę. We wtorek 2 lutego jego cena przy kasie w Biedronce wynosiła zaledwie 1,99 zł za sztukę. Regularna cena produktu to 10,99 zł.

Rezultat? Tłumy klientów w sklepach, którzy po skorzystaniu z rabatu postanowili pochwalić się swoją zdobyczą w internecie. Fotografie win, paragonów i cennika umieszczają na portalach społecznościowych nawet sami pracownicy sieci Biedronka. W niektórych oddziałach klienci zdążyli wykupić cały zapas taniego wina, jeszcze zanim do akcji wkroczyli zarządcy sieci handlowej.

Biedronka reaguje na nieplanowaną promocję

Wszystko wskazuje na to, że problem dotyczył placówek handlowych w różnych częściach kraju. Niewykluczone, że akcja mogła mieć zasięg nawet ogólnopolski. Dlatego też Biedronka postanowiła podjąć bezzwłoczne działania, aby ukrócić niezaplanowaną akcję rabatową na wino.

W okolicach godziny 10:30 koordynatorzy regionalni, na zlecenie centrali Biedronki, rozesłali stosowne dyspozycje do kierowników poszczególnych sklepów. Jednak rozwiązanie problemu wymaga sporych nakładów czasów, ponieważ zmiana ceny w systemie kasowym przez zespół informatyków okazała się niewystarczająca.

Niezbędne jest również przyczepienie nowych cenówek i rozlokowanie ich na terenie placówek. Jeżeli cena na półce różni się bowiem od kwoty przy kasie, to klient ma prawo zakupić dany produkt po cenie bardziej korzystnej. Mimo tych trudności Wiadomości Handlowe donoszą, że w niektórych oddziałach Biedronki wprowadzono już regularną cenę wina.

Kolejny kosztowny błąd Biedronki

Jednak organizacyjny chaos może przełożyć się także na straty finansowe rzędu dziesiątek lub setek tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę, że w 2020 r. Biedronka osiągnęła ponad 60 mld zł przychodu, kwoty te raczej nie wpłyną na działanie firmy.

Dużo bardziej brzemienna w skutkach była inna, niechciana promocja z kwietnia 2020 r. Portal money.pl przypomina, że błąd polegał na naliczaniu rabatu na trzy najdroższe produkty nieżywnościowe zamiast uwzględniać rabat na artykuły najtańsze.

Jednak zanim pomyłka wyszła na jaw, w drogi sprzęt elektroniczny zdążyli zaopatrzyć się nie tylko klienci, lecz także pracownicy sieci Biedronka i ich rodziny. Wśród rekordzistów znalazł się konsument, który za produkt wart 1 tys. zł zapłacił zaledwie 20 zł. Biedronka nie przedstawiła oficjalnej skali strat, jednak szacuje się, że na błędzie mogła stracić nawet kilka milionów złotych.

Pokłosiem tego ogromnego zamieszania było wewnętrzne śledztwo, które przeprowadziła Biedronka. W ramach akcji dyrektorzy wizytowali poszczególne placówki i sprawdzali kamery monitoringu. W rezultacie pracownicy dyskontu, którzy postanowili skorzystać na błędzie pracodawcy, zostali zwolnieni.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News