biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Atak na Iran zabujał rynkami. Nagły zwrot kursu dolara, sufit przebity
Julia Bogucka
Julia Bogucka 04.03.2026 15:00

Atak na Iran zabujał rynkami. Nagły zwrot kursu dolara, sufit przebity

Atak na Iran zabujał rynkami. Nagły zwrot kursu dolara, sufit przebity
Fot. Karola G/Pexels/CanvaPro

Gwałtowna eskalacja napięcia między mocarstwami zachodnimi a Teheranem wstrząsnęła globalnymi rynkami finansowymi. Inwestorzy masowo uciekają do bezpiecznych przystani, co wywołuje olbrzymie zawirowania na wykresach. Choć początkowo amerykański dolar gwałtownie drożał, obecne reakcje na rynku walut zaskakują.

  • Konflikt pomiędzy USA a Iranem
  • Cieśnina Ormuz została zablokowana
  • Dolar reaguje na kryzys na Bliskim Wschodzie

Konflikt pomiędzy USA a Iranem

Konflikt na linii Waszyngton-Teheran nie jest zjawiskiem nowym, lecz efektem trwających od dekad bezwzględnych tarć geopolitycznych. Geneza sporu sięga rewolucji islamskiej z końca lat siedemdziesiątych, a współczesna polityka została całkowicie zdominowana przez kontrowersyjny program nuklearny oraz zachodnie sankcje gospodarcze. Przez wiele lat obserwowaliśmy wojnę zastępczą, czyli konflikt prowadzony przez mocarstwa na terytorium państw trzecich.

Atak na Iran zabujał rynkami. Nagły zwrot kursu dolara, sufit przebity
Fot. RABIH DAHER/AFP/East News

Obie strony unikały bezpośredniego starcia, wykorzystując do budowania stref wpływów bojówki w regionie. Ten układ uległ załamaniu w miniony weekend, grzebiąc resztki dyplomatycznych nadziei. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, gdy wspólny atak lotnictwa USA i Izraela na strategiczne obiekty w Iranie otworzył nowy, niezwykle niebezpieczny rozdział. Uderzenie to miało charakter prewencyjny i było wymierzone ogólnie w instalacje wojskowe oraz infrastrukturę nuklearną. Bezpośrednim skutkiem tej błyskawicznej operacji była destabilizacja układu sił. W kilka godzin po pierwszych detonacjach zniknął apetyt na ryzyko na parkietach. Inwestorzy analizowali doniesienia z frontu, ewakuując kapitał z ryzykownych rynków wschodzących. Wojna staje się potężnym szokiem dla zglobalizowanych rynków finansowych, redefiniując nastroje na długie miesiące. Potężne wahania na giełdach mogą być tylko wstępem do znacznie głębszych, globalnych przemian gospodarczych, na które musimy się przygotować.

Nie bez znaczenia pozostaje również wymiar wewnętrzny całego konfliktu. Zarówno w Waszyngtonie, jak i w Teheranie eskalacja napięcia może zostać wykorzystana jako narzędzie konsolidacji politycznej i wzmocnienia narracji bezpieczeństwa narodowego. W momentach kryzysowych społeczeństwa częściej akceptują twardszą retorykę i nadzwyczajne środki, co sprzyja dalszemu zaostrzeniu kursu. Konflikt przestaje być wyłącznie starciem o wpływy w regionie, a staje się elementem polityki wewnętrznej, budującym tożsamość poprzez wskazanie zewnętrznego wroga.

Cieśnina Ormuz została zablokowana

Reakcja zaatakowanego państwa uderzyła w najbardziej czuły punkt globalnej machiny gospodarczej. Odwet Iranu nie ograniczył się wyłącznie do symetrycznych ataków na amerykańskie bazy wojskowe w regionie oraz obiekty na terytorium Izraela. Władze w Teheranie zdecydowały się na drastyczny krok, ogłaszając bezwzględną blokadę transportową cieśniny Ormuz.  Jest to kluczowe "wąskie gardło” dla międzynarodowego handlu surowcami energetycznymi. Tą drogą przepływa każdego dnia ponad 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej oraz ogromne wolumeny skroplonego gazu LNG.

Taka decyzja natychmiast wywindowała notowania czarnego złota, doprowadzając do silnego wzrostu cen ropy na światowych rynkach. Skutki morskiego paraliżu wydają się katastrofalne dla silnie uzależnionych od importu gospodarek Europy i bogatej Azji. Drożejąca w zawrotnym tempie energia bezpośrednio przekłada się na drastyczne pogorszenie globalnych perspektyw inflacyjnych, niwecząc wysiłki banków centralnych. Decydenci stanęli przed dylematem: ratować słabnący wzrost gospodarczy czy dusić kolejną falę inflacji?

Dodatkowo militarne ataki na cywilne statki handlowe państw ościennych potęgują chaos w napiętych łańcuchach dostaw. Taki rozwój wypadków zmusza analityków do weryfikowania założeń. Wysokie ceny surowców mogą bowiem napędzić wzrost cen konsumpcyjnych, bezwzględnie dławiąc dopiero co odradzający się popyt i budząc obawy ekspertów o pogorszenie perspektyw gospodarczych. To najgorszy z możliwych scenariuszy, który może oznaczać powrót do bolesnego okresu długotrwałej stagflacji.

Zobacz też: Iran nie składa broni, teraz grozi uderzeniem w Europie. Wskazano konkretny kraj

Dolar reaguje na kryzys na Bliskim Wschodzie

We wtorek amerykańska waluta wyraźnie zyskała na wartości, przekraczając psychologiczną barierę 3,7 zł. Umocnienie dolara nastąpiło w reakcji na wzrost napięć geopolitycznych związanych z konfliktem między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem. W warunkach globalnej niepewności inwestorzy tradycyjnie kierują kapitał w stronę tzw. bezpiecznych przystani, do których zaliczany jest dolar amerykański. W efekcie kurs USD/PLN wzrósł w ciągu jednego dnia o blisko 10 groszy, osiągając poziom powyżej 3,70 zł.

Środowy poranek przyniósł jednak wyraźne odreagowanie. Po godzinie 7:00 dolar rozpoczął spadki, a przed południem jego kurs obniżył się do około 3,665 zł, co oznaczało dzienny spadek o 0,63 proc. Jak wskazał Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ, wtorkowa zmienność była efektem panicznych reakcji części inwestorów, którzy próbowali na nowo określić równowagę rynkową.

Atak na Iran zabujał rynkami. Nagły zwrot kursu dolara, sufit przebity
Fot. Sofia Gabureanu's Images/CanvaPro

Jeszcze wczoraj (3 marca - red.) po południu rynki próbowały szukać nowego poziomu równowagi po tym jak wcześniej spora część inwestorów wpadła w panikę - w efekcie zmienność we wtorek była duża. Wieczorem większość par dolarowych cofnęła się od swoich maksimów, jakie zostały ustanowione w ciągu dnia. Mieliśmy, zatem "przesilenie", ale raczej jeszcze nie punkt zwrotny - ocenił Marek Rogalski cytowany przez money.pl

Eksperci zwracają również uwagę na wpływ konfliktu na waluty regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Złoty w szczytowym momencie tracił wobec euro niemal 2 proc., podobnie jak forint węgierski, podczas gdy korona czeska, silniej powiązana z euro, wykazywała mniejszą skalę osłabienia. Jednoczesne umocnienie dolara względem euro o około 2 proc. dodatkowo pogłębiło straty złotego wobec amerykańskiej waluty, potwierdzając, że globalne napięcia wciąż pozostają kluczowym czynnikiem kształtującym notowania USD/PLN.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: