Zmiany na przejściach granicznych w całym kraju. Szef MSWiA informuje
Polska wyrasta na lidera bezpieczeństwa technologicznego w Europie, wdrażając system Entry/Exit na wszystkich przejściach granicznych. Nowoczesne skanery biometryczne i natychmiastowa wymiana danych między krajami wspólnoty mają ostatecznie uszczelnić strefę Schengen przed nielegalną migracją.
- Wielkie uszczelnianie zewnętrznych granic Unii Europejskiej
- Zmiany na przejściach granicznych również w Polsce
- Kogo dotyczą wdrażane zasady na przejściach granicznych?
Wielkie uszczelnianie zewnętrznych granic Unii Europejskiej
Bezpieczeństwo granic to temat, który w ostatnich latach zdominował debatę publiczną, ale dopiero teraz doczekaliśmy się rozwiązania, które politycy określają mianem „cyfrowego muru”. System EES (Entry/Exit System), czyli nowoczesny rejestr wjazdu i wyjazdu cudzoziemców, zaczął pracować w pełnym zakresie na wszystkich polskich przejściach będących jednocześnie granicą Unii Europejskiej.
Choć pierwsze instalacje pojawiły się już w październiku zeszłego roku na przejściach w Medyce i Przemyślu, to dzisiejsze ogłoszenie szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego zamyka proces pełnej integracji systemowej. Jest to milowy krok nie tylko dla Polski, ale i dla całej wspólnoty, która od lat boryka się z wyzwaniami dotyczącymi kontroli nad przepływem osób z państw trzecich.
Ten system to kolejna odsłona budowy cyfrowego muru, muru chroniącego całą UE. Jako pierwszy kraj byliśmy gotowi uruchomić ten system na wszystkich przejściach granicznych (...), jako pierwsi zgłosiliśmy gotowość w całej Europie do tego, aby system zaczął funkcjonować - podkreślił - szef MSWiA Marcin Kierwiński podczas piątkowego briefingu.

Wdrożenie technologii w tak szerokiej skali to operacja logistyczna, która wymagała od służb granicznych nie tylko wymiany sprzętu, ale i całkowitej zmiany filozofii pracy. Zamiast tradycyjnego, manualnego sprawdzania paszportów, funkcjonariusze dysponują teraz narzędziem, które w czasie rzeczywistym weryfikuje tożsamość podróżnego w bazach danych wszystkich 29 krajów europejskich korzystających z systemu. To odpowiedź na rosnącą potrzebę transparentności w ruchu granicznym, szczególnie w kontekście dynamicznej sytuacji geopolitycznej na wschodzie.
Zmiany na przejściach granicznych również w Polsce
Serce nowego systemu bije w bazach danych biometrycznych, które stają się głównym orężem w walce z fałszowaniem tożsamości. EES gromadzi nie tylko podstawowe informacje, takie jak imię, nazwisko czy obywatelstwo zapisane w dokumentach podróży, ale przede wszystkim zdjęcie twarzy oraz odciski palców.
To właśnie te unikalne cechy pozwoliły już na wczesnym etapie wychwycić osoby próbujące oszukać system. Przykładem skuteczności „cyfrowego muru” jest zatrzymanie obywatela Gruzji, którego linie papilarne figurowały w bazie pod zupełnie innym nazwiskiem, czy obywatela Mołdawii, który posiadał zakaz wjazdu do innego kraju UE.
To będą sprawdzenia linii papilarnych, danych biometrycznych w czasie rzeczywistym. Wszystkie kraje w danej chwili będą wiedziały kto próbuje dostać się na teren UE, oraz czy są to osoby uprawnione, czy nie - mówił wiceszef MSWiA i pełnomocnik rządu ds. systemów wielkoskalowych UE Szymański.

Dzięki automatyzacji procesów granicznych znika konieczność uciążliwego stemplowania paszportów, co znacznie przyspiesza procedury, ale jednocześnie czyni je bardziej bezwzględnymi dla osób łamiących prawo.
System automatycznie wylicza czas pobytu w strefie Schengen i natychmiast flaguje osoby, które przekroczyły dozwolony termin. Według oficjalnych statystyk MSWiA, dzięki nowym narzędziom odmówiono już wjazdu ponad 6,5 tysiącom osób. Jest to wyraźny sygnał, że szczelność granicy przestała być jedynie teoretycznym założeniem, a stała się faktem popartym twardymi danymi informatycznymi.
Zobacz też: IMGW wydało ostrzeżenia od Szczecina aż po Rzeszów. Zacznie się wieczorem
Kogo dotyczą wdrażane zasady na przejściach granicznych?
Dla przeciętnego Polaka czy obywatela innego kraju członkowskiego UE nowe procedury są praktycznie niezauważalne, ponieważ system EES nie dotyczy osób posiadających unijne obywatelstwo. Z obowiązku rejestracji wyłączeni są również dyplomaci, żołnierze wojsk NATO oraz ich rodziny.
„Cyfrowy mur” został zaprojektowany wyłącznie z myślą o obywatelach państw trzecich, udających się na krótki pobyt w Europie. To istotne rozróżnienie, które pozwala skupić zasoby służb tam, gdzie ryzyko nieprawidłowości jest statystycznie najwyższe.
Ten system nie dotyczy obywateli RP i UE. Dotyczy tylko i wyłącznie obywateli państw trzecich, którzy chcą wjechać na teren Unii Europejskiej - podkreślił Komendant Główny SG gen. bryg. Robert Bagan, cytowany przez Interię Wydarzenia.
Zapowiedziane zmiany to jednak dopiero początek głębokiej reformy cyfrowej granic. Kolejnym etapem ma być wdrożenie systemu Eurodac, który pozwoli na jeszcze dokładniejszą weryfikację osób ubiegających się o azyl oraz nielegalnych migrantów poprzez porównywanie danych biometrycznych w całej strefie Schengen.
Polska, która z kraju mającego niegdyś opóźnienia stała się liderem wdrożenia tych rozwiązań, wyznacza dziś standardy dla reszty kontynentu. Pełna operacyjność zintegrowanego systemu we wszystkich krajach członkowskich, planowana na jesień 2025 roku, ma szansę definitywnie zamknąć etap „nieszczelnych granic” i wprowadzić europejskie bezpieczeństwo w nową, cyfrową erę.