BiznesINFO.pl
Zapałki już więcej nie wyjdą spod polskiej ręki. Ostatnia fabryka kończy działalność.

pixabay, StockSnap

Słynna polska firma kończy swoją działalność. Z jej produktów korzystaliśmy niemal wszyscy

26 Listopada 2020

Autor tekstu:

Kamila Jeziorska

Udostępnij:

"Zapałka, zapałka..." brzmią pierwsze słowa znanej wyliczanki dla dzieci i jak się okazuje, Polska w kwestii produkcji owych zapałek przez lata pozostawała prawdziwą potęgą. Niestety, ale polski producent kończy działalność, a fabryka w Czechowi

Zapałki z Polski towarem eksportowym

Prawdopodobnie większość członków polskiego społeczeństwa korzystała w swoim życiu z zapałek, gdyż te od lat stanowią tańszy zamiennik dla zapalniczek czy zapalarek gazowych. Mimo wszystko niewiele z nas wie, że przez lata Polska pozostawała prawdziwą potęgą w zakresie ich produkcji. Dlaczego?

Wszystko za sprawą Czechowickich Zakładów Przemysłu Zapałczanego założonych w 1919 r., a uruchomionych w 1921 r. Zakłady przemysłowe w 2007 r. zostały skomercjalizowane, natomiast w 2011 r. PCC Consumer Products odkupiła, aż 85 proc. akcji firmy od Skarbu Państwa.

Przez lata swojej działalności fabryka w Czechowicach-Dziedzicach wyprodukowała ponad 650 mln ton zapałek, natomiast dziennie produkuje ich 70 mln. Co więcej, produkt firmy jest znany nie tylko w Polsce, ale i za granicą.

Warto wspomnieć, że już kilkadziesiąt lat temu ówczesne Czechowickie Zakłady Przemysłu Zapałczanego eksportowały towar za ocean, a aktualnie pod szyldem PCC Consumer Products znane są m.in.: w Afryce czy Ameryce Południowej.

Zapałki z czechowickiej fabryki już więcej nie zapłoną

Produkty czechowickiej fabryki to nie tylko standardowe zapałki, ale również "szeroką gamę zapałek reklamowych, świecowych, grillowych oraz kominkowych, a w ostatnich latach stworzyliśmy nową kategorię produktów, Podpałki Czechowickie służące do efektywnego rozpalania pieca, grilla oraz kominka", podaje na swojej stronie przedsiębiorstwo.

"Decyzję podjęto w związku z trudną sytuacją ekonomiczną zakładu spowodowaną malejącym popytem na zapałki oraz trudnościami związanymi z epidemią COVID-19. Proces likwidacji potrwa kilka miesięcy, a w jego trakcie zostaną spełnione wszystkie zobowiązania wobec pracowników i kontrahentów likwidowanego zakładu" - napisano w komunikacie zamieszczonym na oficjalnej stronie firmy.

Zamknięcie fabryki w Czechowicach-Dziedzicach spowoduje, że zapałczany przemysł w Polsce przestanie istnieć. Wcześniej zlikwidowane zostały fabryki w Gdańsku, Częstochowie, Sianowie i Bystrzycy.

Jak wynika z dostępnych informacji, w szeregach czechowickiej fabryki zatrudnienie znajdowało aż 200 osób. Same Czechowice-Dziedzice to małe miasteczko na Śląsku zamieszkiwane przez 35 tys. osób. Regularnie od kilku lat bezrobocie w mieście spada, a w 2018 r. według danych GUS wynosiło 2,4 proc.

Na ten moment przedsiębiorstwo nie podało żadnych szczegółów dotyczących wypełnienia owych obowiązków i zobowiązań wobec pracowników. Miejmy nadzieję, że wszystko odbędzie się bez większych szkód dla poszczególnych jednostek.

Podobne artykuły

CERT Orange wydał ważne ostrzeżenie

Polska i świat

CERT Orange wydał ostrzeżenie. Chodzi o "wangiri", pod żadnym pozorem nie oddzwaniaj na takie numery

Czytaj więcej >
Niemcy robią z Polski śmietnik

Polska i świat

Wywóz toksycznych odpadów do Polski. Prosto z Niemiec

Czytaj więcej >
Biznes Info

Polska i świat

Kia będzie wzywać kierowców. Ponad 22 tys. aut koreańskiego producenta grozi pożarem

Czytaj więcej >
Emeryci oddają pieniądze za renty dożywotnie

Polska i świat

Coraz więcej emerytów decyduje się oddać nieruchomości za renty dożywotnie

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Polska i świat

Polacy nadal chcą przenosić firmy do Czech

Czytaj więcej >
Biznes Info

Polska i świat

Coraz więcej kontroli gospodarki odpadami. Skarg jest coraz więcej

Czytaj więcej >