Tylko dzisiaj w Biedronce klienci oszaleją ze szczęścia. Wypchają koszyki, ale trzeba się spieszyć
Tłumy przy kasach, wózki wypełnione po brzegi, a w powietrzu wyczuwalna atmosfera polowania na okazję. To obrazek, który w sobotnie poranki staje się stałym elementem krajobrazu polskiego handlu detalicznego. Biedronka po raz kolejny wytacza ciężkie działa w walce o klienta, oferując gigantyczne promocje. To można kupić tym razem za bezcen.
- Polacy chętnie robią zapasy ulubionych produktów
- Biedronka przygotowała kolejne promocje
- Polacy tłumnie biegną do Biedronki
Polacy chętnie robią zapasy ulubionych produktów
W dobie wciąż odczuwalnych skutków inflacji i niepewności gospodarczej psychologia polskiego konsumenta uległa wyraźnej zmianie. Zjawisko “smart shoppingu”, które jeszcze kilka lat temu było modnym trendem, dziś stało się koniecznością i codzienną strategią przetrwania dla milionów gospodarstw domowych. Nie kupujemy już tylko tego, co jest potrzebne na ”tu i teraz”. Polacy powrócili do nawyków znanych z lat 80. i 90., czyli gromadzenia zapasów strategicznych. Sieci handlowe doskonale zdiagnozowały tę potrzebę, projektując promocje, które nagradzają hurtowe zakupy, a karzą za nabywanie pojedynczych sztuk.
Mechanizm jest prosty i brutalnie skuteczny: klient, widząc drastyczną obniżkę przy zakupie 10 czy 12 sztuk produktu, rzadko kalkuluje, czy faktycznie potrzebuje takiej ilości w danym momencie. Włącza się instynkt łowcy i chęć zabezpieczenia przyszłości. Poczucie, że przechytrzyło się system i zabezpieczyło domowy budżet przed przyszłymi podwyżkami, daje satysfakcję, która często przesłania fakt, że jednorazowy wydatek znacząco obciąża bieżący portfel. Sobotnia oferta Biedronki jest podręcznikowym przykładem wykorzystania tego mechanizmu, celując w produkty pierwszej potrzeby, których termin przydatności do spożycia jest długi, co idealnie wpisuje się w strategię "chomikowania”.
Biedronka przygotowała kolejne promocje
Tylko w tę sobotę, 31 stycznia, klienci Biedronki muszą zmierzyć się z dylematem: jak zmieścić w wózku wszystkie promocyjne towary. Sieć przygotowała ofertę, która faworyzuje klientów zmotoryzowanych i posiadających silne mięśnie. Absolutnym hitem, który prawdopodobnie wywoła największe poruszenie, jest promocja na wszystkie masła w kostce. Mechanizm "5+5 gratis” to oferta rzadko spotykana nawet w hurcie. Oznacza to, że klient wychodzi ze sklepu z 10 kostkami tłuszczu, płacąc efektywnie połowę ceny półkowej. To ilość, która dla przeciętnej rodziny wystarczyłaby na miesiące, ale w kontekście zamrażania żywności staje się atrakcyjną lokatą kapitału.

Równie agresywnie Biedronka podeszła do kategorii napojów. Woda Nałęczowianka w formacie 1,5 l oferowana jest w systemie “6+6 gratis”, co w praktyce oznacza konieczność wywiezienia ze sklepu 18 litrów wody, by skorzystać z promocji. Podobny mechanizm (3+3 gratis) zastosowano przy soku 100% jabłko marki Hortex, gdzie cena jednostkowa spada do poziomu 2,25 zł. To stawki, które deklasują konkurencję. Sobotnia oferta ”Tylko Dziś” obejmuje również szerokie kategorie produktowe. Przy zakupie minimum dwóch produktów z kategorii: artykuły spożywcze, chemia, kosmetyki czy karma dla zwierząt, każdy z nich tanieje o 25 proc. Uzupełnieniem oferty są „słodkie okazje”: wszystkie tabliczki czekoladowe w modelu "2+1 gratis”, Nutella 350 g za 11,99 zł czy Oliwa z oliwek Delicado Galio, która przy zakupie dwóch butelek kosztuje zaledwie 15 zł za sztukę (wariant 1+1 gratis). Dla spragnionych przygotowano też napój Oshee Vitamin Water, przy zakupie dwóch sztuk cena spada do 2,99 zł.

Zobacz też: GIS pilnie apeluje. Kawałki szkła w jogurcie, duże zagrożenie dla Polaków
Polacy tłumnie biegną do Biedronki
Choć część promocji ograniczona jest wyłącznie do soboty, to prawdziwa walka o klienta rozpoczęła się już w piątek i trwa przez cały weekend. Tutaj bezsprzecznym liderem, który przyciąga do sklepów nawet osoby rzadko odwiedzające dyskonty, jest cukier biały. Oferta "5+5 gratis”, dająca cenę jednostkową na poziomie 1,35 zł, to powrót do stawek sprzed kilku lat. Limit 10 kilogramów na paragon to jasny sygnał, że jest to towar, który buduje wolumen sprzedaży i przyciąga ruch (tzw. traffic builder), na którym marża jest minimalna lub wręcz ujemna. W koszyku weekendowym, oprócz cukru, znajdziemy też Majonez dekoracyjny Winiary (2+1 gratis, cena 7,32 zł) oraz wszystkie produkty marki Gusto Bello (2+1 gratis). Ciekawą propozycją dla miłośników nabiału jest promocja na wszystkie śmietany świeże oraz UHT, tutaj drugi produkt kupimy o 40 proc. taniej.

Jednak najważniejszym elementem tej układanki nie są wcale ceny poszczególnych produktów, a mechanizm retencji klienta, czyli voucher. Biedronka oferuje zwrot 45 zł na voucher przy zakupach za minimum 175 zł (zrealizowanych w piątek lub sobotę). To majstersztyk inżynierii finansowej. Po pierwsze, wymusza podniesienie wartości koszyka do 175 zł (co przy niskich cenach jednostkowych cukru czy wody oznacza naprawdę duże zakupy). Po drugie, voucher ma krótki termin ważności, można go wykorzystać tylko w dniach 2-4 lutego 2026 roku. Oznacza to, że klient, który zrobi wielkie zakupy w ten weekend, zostanie "zmuszony” do powrotu do sklepu już na początku przyszłego tygodnia, by zrealizować bon. W ten sposób sieć nie tylko czyści magazyny w weekend, ale gwarantuje sobie ruch w zazwyczaj spokojniejsze dni handlowe (poniedziałek-środa), zamykając klienta w swoistej pętli lojalnościowej.