biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Energetyka > Tyle w sobotę 11 kwietnia trzeba zapłacić za litr paliwa. Polacy zdziwią się na stacjach
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 10.04.2026 13:28

Tyle w sobotę 11 kwietnia trzeba zapłacić za litr paliwa. Polacy zdziwią się na stacjach

Tyle w sobotę 11 kwietnia trzeba zapłacić za litr paliwa. Polacy zdziwią się na stacjach
fot. tarasov_vl/canva

Sytuacja na rynkach surowcowych zmienia się dynamicznie, a doniesienia z Bliskiego Wschodu zmuszają kierowców do uważnego śledzenia pylonów na stacjach paliw. Choć baryłka ropy Brent przebiła psychologiczną barierę, polski rząd wdraża mechanizmy, które mają uchronić portfele obywateli przed najgorszym scenariuszem cenowym. Ile Polacy zapłacą za tankowanie samochodu w najbliższy weekend? 

  • Globalny paraliż w cieśninie Ormuz i szok podażowy
  • Pakiet osłonowy CPN jako tarcza dla polskich kierowców

Globalny paraliż w cieśninie Ormuz i szok podażowy

Światowa gospodarka wstrzymała oddech w obliczu bezprecedensowego kryzysu w rejonie Zatoki Perskiej. Zablokowanie wód cieśniny Ormuz, przez którą każdego dnia przepływa niemal dwadzieścia milionów baryłek ropy naftowej, wywołało natychmiastowy szok cenowy na głównych parkietach w Londynie oraz Nowym Jorku. Jak wynika z danych Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju, jeszcze w lutym trasę tę pokonywało dziennie około 100 jednostek, jednak eskalacja konfliktu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi całkowicie zburzyła ten porządek.

Czytaj więcej: Kierowcy muszą się mieć na baczności. Jeden błąd na stacji benzynowej i nawet 3 tys. zł mandatu

Tyle w sobotę 11 kwietnia trzeba zapłacić za litr paliwa. Polacy zdziwią się na stacjach
fot. domena publiczna

Mechanizm rynkowy jest tu niezwykle bezlitosny - brak gwarancji bezpiecznego transportu surowca zmusza największych operatorów morskich do szukania alternatywnych, znacznie dłuższych tras wokół Przylądka Dobrej Nadziei w Afryce. Dla globalnych rynków oznacza to jedno: niepewność, która błyskawicznie przełożyła się na ceny kontraktów terminowych. Baryłka ropy Brent, będąca europejskim punktem odniesienia, przekroczyła cenę stu dolarów, co stawia importerów w skrajnie trudnej pozycji negocjacyjnej. 

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, mimo deklarowanego zawieszenia broni, utrzymuje rygorystyczne kontrole, wymagając od jednostek koordynacji tranzytu z Teheranem i zapowiadając wprowadzenie dodatkowych opłat za przepływ przez te strategiczne wody. Dziennik Gulf News, powołując się na brytyjskie dane, informuje, że obecnie w rejonie Cieśniny Ormuz utknęło około 600 statków, z czego ponad połowę stanowią tankowce. 

Pakiet osłonowy CPN jako tarcza dla polskich kierowców

W obliczu galopujących kosztów transportu i rosnącego niezadowolenia społecznego, polscy decydenci zdecydowali się na wprowadzenie radykalnych środków zaradczych. Nowy pakiet rozwiązań, potocznie ochrzczony mianem "Ceny Paliw Niżej” (CPN), ma za zadanie doraźne zamortyzowanie uderzenia w budżety domowe. Jest to mechanizm interwencyjny, który pozwala na sztywne korygowanie marż oraz stawek w oparciu o aktualne możliwości państwowego koncernu energetycznego. Ministerstwo Energii, korzystając z nowych uprawnień, wydało obwieszczenie, które bezpośrednio wpływa na to, co zobaczymy na pylonach w najbliższy weekend.

Działanie to jest próbą przeciwdziałania zjawisku tzw. inflacji kosztowej, czyli wzrostu cen produktów wynikającego bezpośrednio ze zwiększenia kosztów ich wytworzenia lub transportu. Rząd liczy na to, że zamrożenie stawek na określonym poziomie pozwoli uniknąć paniki na stacjach, która zazwyczaj prowadzi do wykupywania zapasów i sztucznego windowania cen przez mniejszych, niezależnych operatorów. Jednocześnie Krajowa Administracja Skarbowa prowadzi kontrole stacji paliw pod kątem przestrzegania ustawowych cen maksymalnych. Jak dotąd w całym kraju nieprawidłowości stwierdzono na blisko 50 stacjach, a kary mogą sięgnąć 1 mln złotych.

Warto zauważyć, że stabilizacja cen paliw jest kluczowa nie tylko dla transportu indywidualnego, ale przede wszystkim dla logistyki i dostaw żywności, gdzie koszt oleju napędowego stanowi jeden z najważniejszych komponentów ceny końcowej towarów na sklepowych półkach.

Czytaj więcej: Diesel po 8 zł to już pewność? Kierowcy, tankujcie do pełna przed tym terminem

Ile zapłacimy w sobotę? Zaskakujące rozbieżności na pylonach

Zgodnie z obowiązującymi przepisami resort energii każdego dnia roboczego publikuje w Monitorze Polskim obwieszczenie dotyczące maksymalnych cen paliw. Ustalona w ten sposób stawka zaczyna obowiązywać od dnia następującego po jej ogłoszeniu. Jeśli komunikat zostanie wydany przed dniami wolnymi od pracy lub świętami, ustalona cena pozostaje w mocy aż do najbliższego dnia roboczego włącznie, co daje pewien komfort planowania wydatków.

Tyle w sobotę 11 kwietnia trzeba zapłacić za litr paliwa. Polacy zdziwią się na stacjach
Fot. Shutterstock/Katarzyna Ledwon

Zgodnie z najnowszymi wytycznymi, sobotni poranek przyniesie kierowcom spore zaskoczenie. Z opublikowanego w w Monitorze Polskim obwieszczenia wynika, że od soboty (11 kwietnia) do poniedziałku (13 kwietnia) cena maksymalna paliwa:

  • Pb95 - 6,14 zł za litr; 
  • Pb98 - 6,73 zł za litr; 
  • ON - 7,68 zł za litr.

Diesel uchodzi za krwiobieg gospodarki, a jego ograniczona dostępność na rynkach światowych z powodu blokady cieśniny Ormuz sprawia, że utrzymanie niskiej ceny tego paliwa jest technicznie niemożliwe nawet przy rządowych dopłatach. Dlatego to głównie kierowcy samochodów osobowych z silnikami benzynowymi mogą więc odetchnąć z ulgą, korzystając z chwilowej korekty. Jeśli zaś chodzi o LPG, które nie zostało objęte rządowym programem „CPN”, średnia cena w Polsce na 8 kwietnia 2026 r. wynosiła 3,84 zł za litr. 

Warto przypomnieć, że we wtorek (31 marca), a więc w dniu wejścia w życie maksymalnych cen, litr benzyny 95 mógł kosztować najwyżej 6,16 zł, benzyny 98 – 6,76 zł, natomiast oleju napędowego – 7,60 zł. Na ten moment nie podjęto decyzji o przedłużeniu rządowego programu „CPN”. Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział jednak, że w ciągu najbliższych dni ceny paliw mogą spaść nawet o kilkanaście groszy, a olej napędowy powróci do poziomów sprzed wprowadzenia programu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: