biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Kierowcy muszą się mieć na baczności. Jeden błąd na stacji benzynowej i nawet 3 tys. zł mandatu
Marcelina Gancarz
Marcelina Gancarz 10.04.2026 08:40

Kierowcy muszą się mieć na baczności. Jeden błąd na stacji benzynowej i nawet 3 tys. zł mandatu

Kierowcy muszą się mieć na baczności. Jeden błąd na stacji benzynowej i nawet 3 tys. zł mandatu
Fot. Dawid Wolski/East News, Getty Images

Rynek paliw w Polsce znów budzi duże emocje. Ceny pozostają niestabilne, kierowcy uważnie śledzą kolejne decyzje rządu, a wraz z droższym tankowaniem rośnie też pokusa szukania własnych sposobów na zabezpieczenie się przed kolejnymi podwyżkami. Właśnie dlatego służby i policja zwracają dziś szczególną uwagę na jedno zachowanie, które wielu kierowców może wydawać się niewinne, a w praktyce grozi wysokim mandatem.

  • Niestabilny rynek paliw i rosnąca presja na kierowców
  • Mandat do 3 tys. zł za naruszenie zasad związanych z przewożeniem paliwa
  • Limity, rodzaje dozwolonych pojemników i zasady przechowywania paliwa

Ceny paliw znów rozgrzewają kierowców. Teraz problemem są nie tylko stawki przy dystrybutorach

W ostatnich tygodniach kierowcy żyją głównie cenami paliw. Po rządowej interwencji i wprowadzeniu mechanizmu cen maksymalnych sytuacja na stacjach miała się uspokoić, ale eksperci wciąż ostrzegają, że rynek pozostaje bardzo wrażliwy na wydarzenia międzynarodowe. W praktyce oznacza to, że obawy o kolejne wzrosty cen wcale nie zniknęły.

Od 1 kwietnia obowiązują nowe maksymalne ceny paliw: 6,21 zł za litr benzyny 95, 6,81 zł za benzynę 98 i 7,66 zł za olej napędowy. Stawki zostały opublikowane w obwieszczeniu ministra energii i są częścią pakietu „Ceny Paliwa Niżej”. Dla wielu kierowców to wyraźny sygnał, że paliwo pozostaje towarem pod szczególną obserwacją państwa, a sama sytuacja daleka jest od pełnej stabilizacji.

W takich warunkach część osób zaczyna myśleć nie tylko o tym, gdzie zatankować taniej, ale też jak zrobić większy zapas. I właśnie tutaj zaczynają się problemy. Bo obok wysokich cen pojawia się jeszcze drugie ryzyko — mandat. Co ważne, nie chodzi o samo tankowanie, lecz o sposób postępowania z paliwem po zjechaniu od dystrybutora.

Kierowcy muszą się mieć na baczności. Jeden błąd na stacji benzynowej i nawet 3 tys. zł mandatu
Za to przy stacji benzynowej możesz dostać 3 tys. zł mandatu. Wystarczy chwila nieuwagi. Fot. Stoica Adrian's Images/CanvaPro

Mandat do 3 tys. zł nie bierze się znikąd. Chodzi o przewożenie paliwa w niewłaściwy sposób

W obiegu funkcjonuje potoczne określenie „mandat za tankowanie”, ale to duże uproszczenie. Kara nie dotyczy samego faktu wlania paliwa do dodatkowego pojemnika, tylko naruszenia zasad jego przewozu. A te są dość precyzyjne.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, poza standardowym bakiem samochodu można przewozić maksymalnie 240 litrów paliwa w dodatkowych zbiornikach. Jednocześnie pojedynczy pojemnik nie może mieć większej pojemności niż 60 litrów. Muszą to być pojemniki szczelne, zamykane i przeznaczone właśnie do przewozu paliwa.

Kierowcy muszą się mieć na baczności. Jeden błąd na stacji benzynowej i nawet 3 tys. zł mandatu
 Masz kanister w aucie? Jeden szczegół może kosztować cię 3 tys. zł. Fot. NATALIA MARNA – Getty Images

Największy problem zaczyna się wtedy, gdy kierowca używa przypadkowych opakowań. Przewożenie benzyny lub oleju napędowego w butelkach po napojach, baniakach po wodzie czy pojemnikach po innych substancjach chemicznych jest zakazane. I właśnie za taki błąd można dostać mandat w wysokości 3 tys. zł. Powód jest prosty: to nie tylko naruszenie przepisów, ale też realne zagrożenie dla bezpieczeństwa.

W praktyce policjant albo inny organ kontrolujący może uznać, że kierowca przewozi materiał niebezpieczny w sposób niezgodny z zasadami. A paliwo, niezależnie od tego, czy chodzi o benzynę czy olej napędowy, właśnie do takich materiałów się zalicza. Dlatego oszczędność lub pośpiech przy wyborze pojemnika mogą skończyć się bardzo kosztownie.

Tankowanie na zapas jest dozwolone, ale tylko na określonych zasadach. Wielu kierowców o tym nie wie

Najczęściej problemów przysparza tankowanie na zapas. Sam pomysł nie jest zabroniony, ale musi odbywać się zgodnie z przepisami. Kierowca może mieć w aucie dodatkowe paliwo, lecz wyłącznie w odpowiednich kanistrach lub innych specjalnie przeznaczonych do tego, wielokrotnego użytku pojemnikach.

Przepisy jasno wskazują najważniejsze zasady:

  • łączna ilość paliwa poza bakiem nie może przekraczać 240 litrów,
  • jeden pojemnik może mieć maksymalnie 60 litrów,
  • pojemniki muszą być szczelne, zamykane i przeznaczone do paliwa,
  • nie wolno używać zwykłych butelek, baniaków po wodzie ani pojemników po chemii.

To jednak nie koniec. Istotne są także reguły przechowywania paliwa już po przywiezieniu go do domu. W garażach wolnostojących do 100 m kw., wykonanych z materiałów niepalnych, można przechowywać do 200 litrów benzyny lub oleju napędowego. W innych garażach limit wynosi 60 litrów. Dopuszczalne jest też przechowywanie paliwa na własne potrzeby w certyfikowanych, naziemnych zbiornikach dwupłaszczowych o pojemności do 5000 litrów.

To pokazuje, że ustawodawca nie zakazuje całkowicie robienia zapasów, ale chce, by odbywało się to w sposób bezpieczny. I właśnie z tym bywa największy problem. Wielu kierowców skupia się na cenie przy dystrybutorze, a nie na tym, czy sposób przewozu i magazynowania paliwa jest legalny.

Dziś, gdy paliwa są pod szczególną obserwacją, a temat cen wywołuje duże napięcie, takie kontrole mogą być jeszcze bardziej dotkliwe. Tym bardziej że państwo zaostrzyło podejście nie tylko wobec kierowców, ale też wobec samych stacji. Za sprzedaż paliwa powyżej urzędowego pułapu grozi kara nawet do 1 mln zł. Kierunek jest więc jasny: paliwo znalazło się pod szczególnym nadzorem, a każdy błąd wokół niego może dużo kosztować.

Najkrótszy wniosek jest prosty: problemem nie jest samo kupienie większej ilości paliwa, lecz to, jak kierowca postąpi z nim później. Jeśli wybierze zły pojemnik albo zlekceważy limity, może zapłacić nawet 3 tys. zł mandatu. Przy obecnych cenach tankowania to naprawdę kosztowna lekcja.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: