Tyle dostaje TVP w likwidacji. Padła konkretna kwota, na którą "zrzucają się" Polki i Polacy
Publiczne pieniądze, medialne zobowiązania i pytania, które wracają jak bumerang. W ostatnich miesiącach temat finansowania TVP wzbudza coraz większe emocje. Decyzje zapadały etapami, często poza światłem kamer, a ich skutki odczuwalne są do dziś. Skala wsparcia budzi ciekawość i niepokój jednocześnie. Znamy konkretną kwotę, na którą “zrzucają się” Polki i Polacy.
- Publiczne pieniądze i media. Temat, który regularnie wraca
- Presja kosztów i granice oszczędności
- Padły konkretne kwoty. Tak wygląda finansowanie w liczbach
Publiczne pieniądze i media. Temat, który regularnie wraca
Finansowanie mediów publicznych od lat pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów debaty publicznej. Każda informacja o kolejnych przelewach z budżetu państwa wywołuje falę komentarzy, zarówno wśród polityków, jak i odbiorców. Dla jednych to konieczność wynikająca z misji publicznej, dla innych symbol systemowego problemu.
W ostatnim czasie dyskusja ponownie nabrała tempa. Pojawiły się informacje o kolejnych decyzjach finansowych, które – choć formalnie zgodne z obowiązującymi przepisami – wzbudzają pytania o skalę i długofalowe konsekwencje. Szczególnie że mówimy o pieniądzach pochodzących bezpośrednio z budżetu państwa, a więc ze środków wszystkich podatników.
Eksperci zwracają uwagę, że zmiana modelu finansowania, która nastąpiła w ostatnich latach, znacząco wpłynęła na sposób funkcjonowania całego sektora. Bezpośrednie dotacje zastąpiły wcześniejsze mechanizmy, co z jednej strony zapewniło stabilność, z drugiej – otworzyło nowy front sporów. Czy obecny system jest trwały i czy nie prowadzi do kolejnych napięć?

Presja kosztów i granice oszczędności
W tle dyskusji o finansowaniu coraz częściej pojawia się wątek rosnących kosztów funkcjonowania. Utrzymanie rozbudowanej struktury, produkcja programów, zobowiązania wobec regulatorów – to wszystko generuje wydatki, których nie da się łatwo ograniczyć bez naruszania podstawowych założeń działalności.
W ostatnich miesiącach przedstawiciele instytucji medialnych sygnalizowali, że pole do dalszych oszczędności jest mocno ograniczone. Redukcje kosztów już miały miejsce, ale ich skala zbliża się do granicy, po której dalsze cięcia mogłyby wpłynąć na realizację obowiązków programowych.
Dodatkowym wyzwaniem są wcześniejsze ustalenia z organami nadzorczymi. Zobowiązania dotyczące liczby kanałów, produkcji regionalnych czy premierowych audycji sprawiają, że manewr finansowy staje się coraz trudniejszy. To właśnie w tym kontekście pojawiają się pytania: czy obecny poziom wsparcia wystarczy i jak długo państwo będzie w stanie utrzymywać ten model?
Padły konkretne kwoty. Tak wygląda finansowanie TVP w liczbach
Jak informuje serwis Wirtualne Media, w całym 2025 roku Telewizja Polska otrzymała z budżetu państwa łącznie 1,65 mld zł. Środki te trafiały do nadawcy w kilku transzach, na podstawie osobnych umów zawieranych w ciągu roku.
Według zestawienia, w styczniu podpisano umowę na 350 mln zł, w kwietniu na 300 mln zł, w lipcu na 170 mln zł, w sierpniu na 60 mln zł, a we wrześniu na 715 mln zł. Dodatkowo w grudniu zawarto umowę na 48,86 mln zł, choć – jak zaznacza serwis – do kasy miało trafić około 60 mln zł. Łącznie daje to 1,655 mld zł dotacji.
Co więcej, zapowiedzi na kolejny rok wskazują na jeszcze większą skalę finansowania. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez władze spółki, budżet TVP w 2026 roku ma wynieść około 2,2 mld zł. To wyraźny wzrost, który ponownie rozgrzewa debatę publiczną.

Warto przypomnieć, że – jak podają Wirtualne Media – nadawcy publiczni są dotowani bezpośrednio z budżetu państwa od początku 2024 roku, po tym jak pod koniec 2023 r. prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę okołobudżetową zakładającą kolejne rekompensaty z tytułu abonamentu RTV.
W podobnej sytuacji znalazło się także Polskie Radio. W 2025 roku rozgłośnia otrzymała ponad 200 mln zł dotacji, podczas gdy rok wcześniej było to ponad 290 mln zł. Ostatnia umowa, obejmująca okres od października do grudnia, opiewała na 35 mln zł.
Jednocześnie dyrektor generalny TVP Tomasz Sygut przyznał, że możliwości dalszych oszczędności są już wyczerpane.
Koszty funkcjonowania TVP zostały zmniejszone w 2024 roku o prawie 600 mln zł. Doszliśmy do ściany – powiedział w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Jak dodał, na kolejne cięcia nie pozwalają zobowiązania wobec KRRiT, w tym obowiązek utrzymania wszystkich kanałów i produkcji regionalnych.
Skala finansowania mediów publicznych pokazuje, że temat ten jeszcze długo nie zniknie z debaty publicznej. Milionowe i miliardowe kwoty, presja kosztów oraz ograniczone możliwości oszczędzania tworzą mieszankę, która regularnie wraca na pierwsze strony portali informacyjnych. Pytanie nie brzmi już, czy państwo będzie wspierać media publiczne, lecz jak długo i na jakich zasadach – i czy obecny model okaże się trwały.