biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Trump wykłada karty na stół. 5 miliardów dolarów i tysiące żołnierzy czekają na sygnał
Patryk Wołosz
Patryk Wołosz 16.02.2026 07:41

Trump wykłada karty na stół. 5 miliardów dolarów i tysiące żołnierzy czekają na sygnał

Trump wykłada karty na stół. 5 miliardów dolarów i tysiące żołnierzy czekają na sygnał
Fot. MANDEL NGAN/AFP/East News

Są nowe doniesienia z Waszyngtonu, gdzie nowo powstała organizacja międzynarodowa szykuje się do ogłoszenia bezprecedensowego planu finansowego. Choć szczegóły operacji wciąż budzą dużo emocji, stawka jest najwyższa z możliwych. Mowa o stabilizacji Bliskiego Wschodu i zakończeniu wieloletniego kryzysu.

  • Dyplomacja w cieniu waszyngtońskich instytutów
  • Finansowy fundament dla zrujnowanej ziemi
  • Twarde warunki i wizja nowej stabilności

 

Dyplomacja w cieniu waszyngtońskich instytutów

Powstanie Rady Pokoju w styczniu bieżącego roku wywołało falę komentarzy w stolicach na całym świecie. Organizacja ta, budowana na fundamencie nowej amerykańskiej doktryny polityki zagranicznej, ma być odpowiedzią na niemoc dotychczasowych struktur multilateralnych, które od dekad zmagały się z brakiem skuteczności w regionie Lewantu. 

Donald Trump, określając Radę jako potencjalnie „najbardziej znaczącą instytucję międzynarodową w historii”, rzucił wyzwanie tradycyjnemu porządkowi ONZ-owskiemu. 

To właśnie w Instytucie Pokoju Donalda J. Trumpa w Waszyngtonie zaplanowano kulminacyjny moment tych dyplomatycznych starań. Wybór miejsca nie jest przypadkowy; ma on podkreślać sprawstwo i nową energię w rozwiązywaniu konfliktów, które do tej pory uchodziły za niemożliwe do zakończenia drogą negocjacji. 

Co ciekawe, skład Rady Pokoju odzwierciedla przesunięcie akcentów w polityce globalnej. Wśród pełnoprawnych członków znajdziemy państwa takie jak Węgry, Albania czy Bułgaria, co sugeruje budowę szerokiej koalicji opartej na krajach o podobnym spojrzeniu na suwerenność i bezpieczeństwo. Nawet Białoruś, reprezentowana przez szefa tamtejszego MSZ, znalazła swoje miejsce przy tym stole, co wywołuje spore poruszenie wśród analityków zajmujących się geopolityką Europy Wschodniej.

Zobacz także: Koniec Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Szef Kancelarii Prezydenta zabrał głos

 

Finansowy fundament dla zrujnowanej ziemi

Głównym punktem nadchodzącego spotkania, wyznaczonego na czwartek, 19 lutego 2026 roku, będzie oficjalne ogłoszenie gigantycznych deklaracji finansowych. Państwa członkowskie Rady Pokoju zobowiązały się przekazać kwotę przekraczającą 5 miliardów dolarów. Środki te mają zostać podzielone na dwa kluczowe strumienie: doraźną pomoc humanitarną, niezbędną do przetrwania setek tysięcy cywilów, oraz długofalowy fundusz odbudowy Strefy Gazy. Eksperci finansowi wskazują, że tak duży zastrzyk kapitału przy odpowiednim zarządzaniu może całkowicie odmienić krajobraz gospodarczy regionu w ciągu zaledwie kilku lat. 

Jednak same pieniądze to nie wszystko, o czym doskonale wiedzą planiści w Waszyngtonie. Aby odbudowa była w ogóle możliwa, konieczne jest zapewnienie elementarnego porządku publicznego. Dlatego plan zakłada powołanie i zaangażowanie tysięcy osób w ramach Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych. 

Mają one współpracować z lokalną policją, tworząc bezpieczny kordon wokół placów budów i centrów logistycznych. To rozwiązanie ma zapobiec sytuacji, w której fundusze pomocowe stają się łupem grup przestępczych lub bojówek. Obecność obserwatorów z takich krajów jak Włochy, Rumunia czy Cypr świadczy o tym, że unijne stolice bacznie przyglądają się tej inicjatywie, szukając w niej szansy na rozwiązanie problemów migracyjnych u źródła.

Twarde warunki i wizja nowej stabilności

Mimo optymistycznych komunikatów płynących z otoczenia amerykańskiej prezydentury, proces ten nie będzie odbywał się bezwarunkowo. Donald Trump postawił sprawę jasno: jakiekolwiek zaangażowanie finansowe i militarne jest uzależnione od postawy Hamasu. Organizacja ta musi wypełnić swoje zobowiązania i przeprowadzić pełny proces rozbrojenia. Bez wyeliminowania czynnika zagrożenia zbrojnego, każda wydana złotówka – czy w tym przypadku dolar – mogłaby zostać zmarnowana w kolejnym cyklu przemocy. Rozbrojenie ma być weryfikowane przez niezależnych ekspertów Rady Pokoju, co stanowi nowość w podejściu do tego typu procesów pokojowych. 

Jeśli Hamas ulegnie presji międzynarodowej, Strefa Gazy ma szansę stać się hubem handlowym we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego, korzystając ze wsparcia technologicznego i kapitałowego koalicji. Dla krajów takich jak Cypr czy Włochy, stabilna Gaza to przede wszystkim bezpieczniejsze szlaki handlowe i mniejsza presja na południowe granice Europy. Czwartkowe spotkanie w Waszyngtonie pokaże, czy świat jest gotowy na ten nowy rozdział, w którym pomoc humanitarna idzie w parze z twardymi wymogami bezpieczeństwa i nowym układem sił w polityce globalnej. Od tego, co usłyszymy 19 lutego, zależeć będzie los milionów ludzi i układ geopolityczny na kolejne dekady.

 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: